dzikuska napisał(a):chip tuning powoduje ZMUSZANIE auta (silnika) do "grubej" pracy... pomijam już wyższe spalanie."
akurat w przypadku dieseli jest zupełnie odwrotnie
mastacrx napisał(a):akurat w przypadku dieseli jest zupełnie odwrotnie
dzikuska napisał(a):Silnik Hondy jest silnikiem wolnossącym ( w dodatku benzynowym) i nie ma takiej opcji aby bezpiecznie zwiększyć moc silnika za pomocą jak to napisałeś CHIPA ZA 10 ZŁ.
Jedynym sposobem poprawy osiągów na standardowym ECU jest wymiana EPROM i np.wgranie procedury startowej.
Mibars napisał(a):Sam "czip" nie jest drogi (właśnie znalazłem "27C256"w AVT za 10zł ), to jest zwykła pamięć eprom/eeprom. Tylko sam się nie zaprogramuje, ani nie wlutuje do kompa...
dzikuska napisał(a): to kupuj
dzikuska napisał(a):Jedynym sposobem poprawy osiągów na standardowym ECU jest wymiana EPROM
przema72 napisał(a):chyba nie czytasz uważnie tego co ludzie piszą
no to faktycznie masz problemprzema72 napisał(a):wiec nie wiem czemu sie wymądrzasz
n tyle,ze ja tego nie zauważyłam KOLEŻANKO PRZEMA.dzikuska napisał(a):Silnik Hondy jest silnikiem wolnossącym ( w dodatku benzynowym) i nie ma takiej opcji aby bezpiecznie zwiększyć moc silnika za pomocą jak to napisałeś CHIPA ZA 10 ZŁ.
dzikuska napisał(a):KOLEGO diesel to jest zupełnie inna bajka,szczególnie silniki TDI-tam fabrycznie jest rezerwa mocy, tzw.bezpieczna rezerwa mocy w granicach 50KM ale komputer przeprogramowuje się w ten sposób aby pozostała 20-sto konna rezerwa.Czyli maxymalnie dla przykładu silnik 110KM TDI widełkuje się na około 130-135KM MAX.
Nieprawda, mit, tzn. nie chodzi tu o bezpieczną dla silnika granicę, a obejście zachodnich przepisów. Nie wiem czy wiecie, ale niemcy czy austriacy płacą ubezpieczenie nie od pojemności jak my, ale od mocy swojego samochodu, są progi tej mocy, gdzie wzrasta stawka (i to znacząco). Dlatego VAG wypuszcza silniki 90, 110, 130, 150KM bo takie są tam stawki ubezpieczeń. W związku z tym wszyscy kupują 90konnego dieselka, jako takiego go rejestrują po czym pędzą do dealera po wirusa na 125-130KM co de facto jest fabryczną mocą tego motoru, dlatego też najczęściej po takiej operacji spada spalanie, bo do takich map jest ten motor skonstruowany, ot cała magia TDI i cziptuningów... a polskie warsztaty robią z siebie cudotwórców i 'tuningują' niemieckie diesle tak naprawdę ustawiając im wartości fabryczne za grubą kasę. Do tego zawsze jak kupuje się takie auto w salonie jest klauzula, która mówi, że nie wolno wirusa wgrać wcześniej niż po 2000km żeby silnik dotrzeć - bujda na resorach, żeby oszukać legalną drogą ubezpieczycieli. Auto od kopa może dostać seryjne mapy, to tylko kwestia przepisów. I tak np. civic 8gen 2.2 ctdi, który z salonu wyjeżdża z 140KM czyli zaraz przed granicą 500euro/rok ma fabrycznie 180KM czyli już 1200euro/rok... Ojciec dziewczyny właśnie takim jeździ i przekazał mi tą cenną wiedzę
To tak w ramach ciekawostki 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość