Kurdelebele, śnieg zaczął padać... Ja miałem postanowienie nie narażać swojej czarnulki na te blachożerne związki azotu sypane na jezdnie, no chyba że od tego narażania będzie zależało czyjeś życie. Miejmy nadzieję, że do niedzieli pogoda się ogarnie.
Btw. problemy z odpalaniem minęły, jak ręką odjął, także jeszcze raz Adi dzięki
tak tylko o tym azocie napisałem. nie wiem, czego oni tam używają ;p
Ostatnio edytowano 2011-12-08, 00:13 przez filip, łącznie edytowano 1 raz
a ja głupia miałam nadzieję, że skoro aż tak długo śniegu nie było to może w tym roku nie spadnie... (rok temu przecież już na początku listopada bałwana można było lepić). a tu dupa
[ Dodano: 2011-12-08, 10:37 ] bardzo mnie ucieszył widok jaki zobaczyłam rano za oknem
misiofa napisał(a):[ Dodano: 2011-12-08, 10:37 ] bardzo mnie ucieszył widok jaki zobaczyłam rano za oknem
nie tylko Ciebie
Filip-no problem,ciesze sie,ze to bylo to,bo juz zaczynalem mózdrzyć co moglo jeszcze ale przeciez nasze H sie nie psuja czasem tylko trzeba je popiescic jak sie domagaja
No specjalnie auto dzisiaj wymyłem... Tylko zaraz potem spadł 2 minutowy deszcz, a jakiś czas później znowu się powtórzył Apropo tego co sypią na drogę to dla mnie to może być i glutaminian sodu, byle ruda po tym nie wyskakiwała.
Ja podjade do Kaskady bo to będzie raczej ostatni wyjazd rexem w tym roku, tym razem bateria w aparacie jest naładowana więc bedzie mozna jakies fotki porobic