Ale trzeba przyznać że ładnie lata a ja nie ogarniam za dobrze startów
Zamiast jechać to palę kapcia hehe


najwiekszy kill na swiecie chyba dostałem
DDD
Chłopaki wystartowali aż im koła zapiszczały przy przepięciu z jedynki na dwójke, ale mimo tego że zaspałem na starcie w połowie dwójki nie było już co z pick-upa zbierać.


. Start z piskami (oni) ja ruszylem na legalu, doganiajac ich przy 100km/h zaczeli startowac jak bylem na ich dlugosci... do 170km/h byli gdzieś z tyłu. Dogonili mnie potem bo co bede sam tak szybko leciał ;P. Na światłach zero pisku oni wymientosili opony i gówno im to dało 

sebas napisał(a):Dostałem za to od 280 konnego (w serii) Subaru o jakieś 2 długości (tyle ile odchodził mi na starcie). Za to z rolki od 20km/h 2:0 dla mnie
Że niby jakim cudem? Nie wiem co ten kierowca musiałby wyprawiać by przegrać... No chyba, że to Subaru Forrester a nie Impreza 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość