no to i ja dorzuce swoje 3 grosze, kupiłem u niego swoją solkę, wszystko tak jak na innych postach:
- dostałem lewe tablice
- auto było bite z tyłu i z przodu ( dodam że wiedziałem o tym w momencie zakupu co by nie urazić STAN-POL)
- niedziałajacy centralny zamek i kilkanaście pierdół które na szczęscie nie były dla mnie problemem i sam sobie po naprawiałem ( to też było w momencie zakupu )
- autem na szczęście udało mi sie dojechać do wawy ( 360 km )
- było ewidentnie odpicowane na sprzedaż
co sie okazało po zakupie
- cofniety licznik o prawie 50 tyś kilometrów
- odpicowane bylo wsztko co widac gołym okiem
- ktoś składał je na szybko bo znalazłem kilka artefaktów ( żarówka od postojówek pod tylnimi schowkami
- antena przyklejona na klej epoxydowy ( jak montowałem elektryczna o polkara to demontaż starej tak żeby nie uszkodzić blacharki zajoł mi 1h )
- remontu silnika nie wspomnę
No tutaj chylę czoła przed całym forum bo juz mialem jechac po tą srebrna w poniedzialek jakos 2 tyg temu jak przez absolutny przypadek trafilem na ten temat - byla niedziela ok 23 i szukalem jakchs info jeszcze zeby cos poczytac przed kupnem. Decyzja byla szybka - odpuszczam kupno. Ale zajawka na el. dach pozostala co w polaczeniu z ABSem bardzo zawezilo mi pole poszukiwan.
Faktycznie jak potem na spokojnie myslalem to wiele rzeczy powiedzianych tutaj bylo uzasadnionych. Takze dzieki i pozdr
Stan-Pol to cwaniaczki żerujący na niewiedzy klientów. Mniemam, że 100% ich aut to powypadki mniejsze lub większe... Znam jedną IGLE prelę Vgena VTEC od nich.... nie chciałem koledze robic przykrości, więc wszystkiego mu nie powiedziałem bo już była kupiona...
Bezwypadkowa z lakierowaną całą dupą... dzięki...
Chyba, że dla nich powypadkowy jest wtedy, kiedy już nic się nie da zrobić...
Omijać i to sporym łukiem STAN-POL Jarocin... Chińczyk mógłby powiedzieć sam ile im części do Del Solek sprzedał....
Ja też jestem nabywcą ED9 od tego typa. Po wpompowaniu milionów plnów doprowadziłem auto do porządku Na pewno nie kupiłbym tam drugiego samochodu. Strata kasy i nerwów.
To żadna tajemnica Po prostu opowiadał, że przyjechał napaleniec z drugiego końca Polski i koniecznie chciał ee8. Mi mówił, że szukał go w dojczowni specjalnie pod Ciebie a nie, że był dla syna Tylko tyle wiem.