[ Dodano: 2010-10-14, 21:45 ] Na całym aucie widoczne slady malowania, nawet na pasie przednim, dodam że bardzo nie udanego malowania, zacieki i to miejscami ogromne, slady szpachlu, wszędzie widoczna tzw mgiełka bo co drugi element malowany do połowy, progi zjedzone zwłaszcza ten po stronie kierowcy którego za dużo w sumie nie zostało, nadkola tylne juz też zaczyna brać rdza, ogólnie auto całe do malowania bo jego stan wizualny naprawde kiepski, nawet znalazłem na aucie pył po szlifowaniu szpachli więc autko pewnie szykowane do sprzedazy było przez co to malowanie tragiczne, zderzaki popekane i powgniatane miejscami, zmasakrowana uszczelka przedniej szyby, praktycznie cała do wymiany, jakieś metaliczne stuki po stornie rozrządu, bijące koło pasowe i to co mnie przeraziło: SILNIK PRZY WYSOKICH OBROTACH KOPCI JAK STARA LOKOMOTYWA. W dowodzie wpis składak o czym nie ma w ogłoszeniu z reszta jak o wszystkich innych wadach i drobiazgach o których nie chce mi sie juz pisac.
Z plusów, zadbane wnętrze fotele w naprawde swietnym stanie nawet gabka nie wytarta na oparciu, prowadzi się fajnie i pewnie, nie sciąga, przyspiesza też ładnie skrzynia nie zgrzyta.
Jak dla mnie auto napewno nie jest warte 5800zł przy których właściciel się upierał, także podziekowałem i wróciłem do Poznania.