Ostatnio zajrzałem pod auto i sie przerazilem. Mam H&R niebieskie i juz dosc jazdy blisko ziemi. Mieszkam na wsi i czasem nie sposob jezdzic np dzis mam wysokie koleiny sniegowe. A jak wam sie jezdzi na niskich zawiechach?
mi z baca (amatorzy) zajmuje to jakies 3h. teraz pomykam na serii a jezeli w lato nawet zdecyduje sie na ubnizanie (czego mam dosyc) to i tak na zime TYLKO seria. skoro teraz przycieram tu czy tam to co byloby na obnizeniu..........
"Był CRX - jest Subaru, lecz jednak sentyment w sercu zostaje..." - Ptasior
a co powiecie o seryjnych springach jezdzonych od poczatku w ceerkach? przeciez tez mnie sie wydaje ze po takim czasie userowania to sa juz siadniete. Nieprawdaz? Ja sie boje zeby z niego nie zrobic budy na dwa bernardyny.
Ja jakieś dwa miechy temu powróciłem z -50 na serie i jeździ sie o niebo lepiej ale wyglada [czlonek meski] ,jednak dość miałem mordowania się z koleinami i progami pozatym starsznie twarda była nie na polskie drogi
ehehehhe no jest wysoko neistety i na wygladzie autko traci. zakretow tez juz nie scinam jak kiedys ale kurde... torowiska krawezniki wszedzie wioze sie jak Pan pozatym jest zima! i w miescie nie wiem jak na obnizeniu a co dopiero na wsi. ja juz mam dosc przekliania i klapania rzuchwa na dziurach. pol poprzedniej zimy przesmigalem na -50 - dziekuje
"Był CRX - jest Subaru, lecz jednak sentyment w sercu zostaje..." - Ptasior
ja mam minus 40 i profil 65 oponki zimowej i klne jak ch..j bo na ulicy ktorej mieszkam sa takie koleiny ze srodkie mauta scinam lod i wieszaki od tlumika srodkowego sa juz powyginane.