za free
A wygladalo to tak:
Zajechalem na umowiona godzinke ( 11:00, dzis ), skierowano mnie bardzo uprzejmie na wjazd do serwisu no i tu zaczely sie chocki klicki, na szczescie dla mnie na wesolo
W 4 garazach serwisowych nie bylo podnosnika, ktory by mozna bylo wsunac pod moje autko, po naradach ktos wpadl na pomysl, ze podniosa za blotniki ( golymi recoma
) i wtedy zmieszcza sie ramiona podnosnika ( mam przeswit okolo 7cm od matki ziemi )
Uff ayto pojechalo w gore i panowie zabrali sie do przegladu ( bylo ich az 6 sztuk, moze pierwszy raz widzieli crx'a
), zaczeli rozkrecac co sie da: kola, tarcze, szczeki, oslony itp, szarpac wszystkimi elementami zawiechy, przykrec, odkrecac, co chwila kiwali glowami i patrzeli na siebie ze zdziwieniem. Pozniej samochod zjechal na glebe i zaczelo sie grzebanie pod maska ( ja nie wiem jak oni wszyscy ( przypominam 6 chlopa ) na raz wsadzili tam glowy
ale dlugo ne bylo ich widac spod maski ( mysle sobie "jest zle" )
W koncu opadla maska, odpalono autko i wreczono mi karte kontroli przegladu
A z niej wynika, ze mam uszkodzony stelaz zbiornika paliwa ( cena u nich 250 zl ), tuleje metalowo gumowe wachaczy wleczonych mocno naderwane ( 700zl ), dolne sworznie przod maja luz ( 530 zl ) oraz przednia poduszka silnika do wymiany ( 300 zl )
Natomiast pod maska mam niewlasciwy akumulator ( za duzy, wymiana u nich 350 zl, co oni robili pod ta maska? :oczy: )
Na "do widzenia" dostalem karte rabatowa na towar i uslugi oraz kilka milych wskazowek itp
A teraz dlaczo o tym pisze:
po pierwsze mile sa takie darmowe przeglady
po drugie na ile mozna wierzyc mechanikom z serwisow ( nie pozwolono mi wejsc do srodka tylko stac za szyba i nic nie bylo slychac co gadaja ze soba )
po trzecie gdzie te wymienione elementy mozna kupic taniej
Kurde jeszcze miesiac teme zawracalem gitare Rezie o stalowych felgach a teraz okazuje sie, ze na tym sie nie skonczy
Hmm ale sie rozpisalem. Ale to chyba dlatego, ze tyle ile tu slow to tyle jeszcze kaski wtopie w ten samochod :?
( na wlasny koszt )