
), tylko że fura wygląda jak cross country, lub jak jeep, strasznie wysoko. Chciałbym je obniżyć o jakieś 20mm-40mm, lecz nie chciałbym za bardzo stracić komfortu z jazdy, więc zastanawiam się nad krótszymi i trochę twardszymi sprężynami, bez wymiany amorów.

a najlepiej to krotkie amory i sprezyny by nie walilo ale i tak beda zeby tluc na dziurach

hehehe mozliwe ze te jamexy to pic na wode ale po przesiadce z golfa II z 1987roku (mój ex) seria kondon totalny lub seicento (matki) to sie czuje roznice. ale moze da sie lepiej, znawca ze mnei zaden

bzyq2001 napisał(a):ja polecam vogtlandy lub H&R oba -35mm sa twardsze niz seria, ale bez przesady akurat na nasze drogino tylko cena troche inna
Dawca44 napisał(a):Ja również polecam vogtlandy, mam je na (chyba) seryjnych amorach i sprawują się bardzo dobrze

choćby znikła podsterowność do CRXa charakterystyczna, ale nie wiem, może zbieg okoliczności, lub stan opon. Nie mniej jednak na zakrętach jest bomba! A zęby jeszcze mam wszystkie, nie jest źle
Można śmiało jeździć. Ja daje tym sprężynkom ocenę 5 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość