Z tego co wiem to Ty majlo pisales ze tobie frajde sprawia glownie jazda na 400m wiec Ciebie generalnie temat malo co dotyczy. Ale nie radze ci stawac na kretej drodze z kims kto nie ma absu tym bardziej jesli jest slisko
Jezdzilem wieloma autami z absem i bez po sniegu i roznica jest znaczna. Z reszta sprawa wydaje sie byc prosta ( i prosze tego tutaj nie brac jako docinki) Kila lat jezdzilem na codzien oklatkowanym autem bo na drugie po prostu mnie nie stac. Latem co swiatla jesli tylko byla okazja to od razu jakis golf chcial stawac albo beemka zeby sie sprobowac z "rajdowka". jak sypnelo bialym i bylo pare zakretow a nawet jak nie bylo to chetni sie jakos pogubili mimo ze mieli absy asry i inne swinstwa. Bo z tym cholerstem nie da sie ani dobrze ruszyc ani dochamowac ani porzadnie ustawic auta w zakrecie. To pomaga wogole wykonac dany manewr ale na pewno nie w optymalny sposob.
