No więc reasumując krótko w mojej pięknej czerwonej tylniej lampie powstało akwarium ( brak tylko zlotej rybki
). Po wnikliwej analizie niemam pojęcia jak sie tam dostała woda, widac była sprytniejsza ode mnie
(bo mnie sie do środka klosza dostać nieudało )
No i teraz pytanko do was
Czy istnieje szansa osuszenia mojego akwarium bez wyjmowania klosza ?:)
Z pierwszych propozycji jaka padła było wywiercenie malutkim wiertłem dziurki w kloszu, żeby woda sobie wyciekła:) Rozwiązanie pomysłowe i przyszłościowe bo skoro woda raz tam się juz dostała to i drugi raz sie dostanie ;]
A tak ironicznie serio
macie jakieś pomysły osuszenia, którym sprosta kobieta ;]
pozdr

czy ktoś z wawy uporał się z tym problemem??