najpierw wleje go do Lanosa bo troszku pali już oleju...i się zobaczy...potem do mojej skorupy, choć silnik jest ideał...podobno ma poprawić parametry i obniżyć spalanie...się zobaczy...zdecydowalem się na to ponieważ kilku znajomych zalało już tym swoje furki i mówią, że naprawde jest to rewelacja...widziałem czasy kręcone przed zalaniem i po zalaniu (oraz oczywiscie przejechaniu ok 2000 km), tego środka...jestem w szoku!!...co to bedzie...jeśli ja to przetestuje, i okaze się ze jest OK to spokojnie mozecie sobie to kupic i zalać...narazie zamówiłem 2 komplety...dosyć to tanie wiec nie ma problemu...
ja znam już kilku gosci, ktorzy z powodzeniem to testowali...są bardzo zadowolenie...ten środek jest już na rynku dobrych kilka lat...jak nie wiecej...kiedyś kolega zalał nim autko przy 70 tyś przebiegu...jeździł do 150 tyś ibył bardzo zadowolny, po czym dalej sprzedał...autko do teraz fajnie śmiga...
testuj bo sam jestem ciekaw...Ostatnio Fazer testowal jakis tam srodek polecany ale nie zdazyl zdeac relacji bo zatarl znow motor przez samoczynne odkrecanie sie filtra oleju
Ali-En...poprzez wypełnienie ubytków, lepsze dopasowanie pierścieni, zmniejsza się spalanie oleju...tylko tak...ale jak pierścienie są bardzo wytarte, to myśle, że już nawet Xeramic nie pomoże...
Używałem preparatu Xeramic-a do czyszczenia wtrysków i jestem zadowolony - jestem obrej myśli odnośnie tej mieszanki.
Ale z podobnych preparatów to bym wybrał "Motor Up" - kiedyś sygnował swoim nazwiskiem Hołowczyc bo używał go do swojej rajdówki a ja widziałem testy tego preparatu na targach motoryzacyjnych jakieś 4 lata temu.
Sprawa wyglądała tak
- gościu miał pudełeczko z wałkami (wym. fi5x12 mm) zakładał je na klucz dynamometryczny i dociskał do obracającego się wałka - + obieg smaru jak przy łożyskach ślizgowych ale inny stop.
Najpierw zacierał łożyska (pitting) w oleju roślinnym, potem w silnikowym a na końcu w wodzie(wyparowała).
potem nalał do wody 2 krople tego preparatu i już mu się nie udało zatrzeć łożyska (czary) Woda wyparowała i zdzierał to łożysko i nic się nie działo.
Podobro reaguje jakoś chemicznie ze stopami żelaza zwiększając parametry wytrzymałościowe, w odróżnieniu od innych gówien z dodatkami np. teflonu i innych G. które przylegają do tuleji cylindrów razem z zanieczyszczeniami i ściera ładnie tuleje i tłok (MASAKRA)
Mając ten preparat podobno można przejechać kilka kilometrów z przebitą miską olejową beż żadnych uszkodzeń
też widziałem ten pokaz...na targach motoryzacyjnych bodajże...z tym ze ten preparat nie wypełniał uszkodzeń...a tylko zabezpieczał metał i elementy cierne...