Silnik to D16A9
przebieg ok 180tys
oleju nie bierze, jezdzi na elfie polsyntetycznym
Otoz, planuje zakup autka z takim silnikiem, jednak dzis po ogledzinach mam powazne watpliwosci. Mierzona byla kompresja na cylindrach i wykazalo 12,5 na cylindrach, mniej wiecej rowno. W probie olejowej wyszlo po 13. Proba byla wykonywana na silniku o temp ok 50st. Z proby olejowej wynika ze w glowicy sa niewielkie nieszczelnosci (moze przylgnie, na pewno zawory sa do regulacji).
Uwage moja zwrocilo jednak co innego. Mianowicie na zimnym silniku po odpaleniu na wolnych obrotach slyszalem zaworki, ale oprocz tego taki nieco ciezszy dzwiek, ktory moglby sugerowac panewke. Po nagrzaniu silnika stukanie to ustaje. Dodam ze cos jest zbyt bogata mieszanka, poniewaz po wcisnieciu pedalu gazu przez ulamek sekundy sie zastanawia zanim sie wkreci na obroty, poza tym przy wyzszych obrotach tak od 4tys podczas przegazowki pokazuje sie delikatny czarny dymek.
Najgorsze jest to ze do obrotow ok 3 tys silnik pracuje dosc cicho i rowno, natomiast powyzej tych obrotow dodanie nawet bardzo delikatne gazu powoduje ciezszy warkot silnika, cos jak stary polonez, ktoremu slychac panewki na wale, tylko w nieco mniejszym stopniu. Na poczatku sadzilem ze to kwestia kolektora wydechowego, jednak sam do konca w to nie wierze. Silnik bez problemow odpala i utrzymuje ok 800 obr/min
Dodam ze silnik bardzo ciezko jak na honde wkreca sie na obroty powyzej 3,5 tys, do odcinki balem sie nawet go krecic. Poza tym jest nadzywaj mulowaty.
Swiece posiadaja lekkie slady przylania, ale ogolnie maja wyglad prawidlowy czyli taki szarawy
Co moze byc przyczyna takiej pracy? Czy warto sobie tym zawracac glowe?
Bardzo bylbym wdzieczny za wszelkie wskazowki