Witajcie bracia i siostry,
Mam problem a zarazem prośbę o pomoc, sugestie doświadczonych hondaludzi.
Bylem ostatnio u mechaniora robiąc coś co nie ma nic wspolnego z moim problemem. Mam instalacje gazową w D13B2 CIVIC 90r. Wyżaliłem sie jaki mam problem z gazem, otóż: Odpalam samochod, obroty sa super, przejezdzam 200metrow gdzie silnik juz tam cos sie podgrzeje, obroty 3000rpm. Przegazuje do 7000 obroty spadna do 1000 potem skok do 1500 - stoi 3 sekundy, skok do 2000 az do 3000rpm. Jest to nieregularne, lecz wk... mnie to tak ze szok, kiedy na luzie czasem gdzies sie turlam a tu 3000rpm, jak go zdlawie 5biegiem jadac zalozmy 40km, obroty spadna do 1000, jesli samochod jest rozgrzany to sie obrotu utrzymaja, ale jesli leciutko dodam gazu na luzie, przekrocze zalozmy bariere 1200rpm to wskazowka zapier.... wysoko od 2 do 3tys rpm. Na Benzynie NIE MAM PROBLEMOW, OBROTY SA I NA ZIMYM I NA CIEPLYM OK, Opcji jest wiele ale:
Mechanior cos napomknął o parowniku i membranie, ze jak mi sie cos tam popieprzylo z nia to moga mi glupiec obroty.
Fakt faktem ze to sie stawalo coraz gorsze i czestsz ale juz tego nie moge zniesc.
Druga sprawa, kiedys bez zadnych problemow czy w deszczu zimny, czy w cieple rozgrzany na gazie odpala nawet z rana z tykniecia, teraz 5 razy odpali na 10, a jak sie cos zjeb.... to wogole nie odpali - glupawka. Czasem nawrt nie chce sie z benzyny na gaz przezucic, dlawi go w momencie pstrykniecia na gaz, dlawi dlawi jak by gazu wogole nie bylo.
Kto moze cos powiedziec na ten temat?
Pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc.

