kubus_akustyk mi do mechanika baaardzo daleko. Autkiem sama nie jeżdżę i pewnie do kierowcy mi jeszcze dalej. Opisuję to co obserwuję i staram się wysnuwać jakieś wnioski - jednocześnie mając nadzieję, że o ile jestem w błędzie to ktoś mnie nakieruje. Za co wielkie dzięki. Fakt to pierwsza Honda w moim posiadaniu i może rzeczywiście coś jest innaczej niż z innymi autkami, nie wiem! Kiedyś mi i mojemu "kierowcy" czyt. mężowi tak ojciec wbił do głowy i powtarzamy błędy, ale obiecujemy poprawę.
No,no, zaraz się okarze, że właściwie to jeździcie bez paliwa, no może jak się komuś przypomni, to raz na kwartał albo na pół roku podjedzie zatankować.
I to ma być radość i przyjemność z jazdy ???? 120 - luzik, 80 - piąteczka, a na ogonie siedzi 30 samochodów i wszyscy z forum CRX, które nie mogą takiego delikwenta wyprzedzić. Właśnie wróciłem ze Szczecina i trafiłem na 90 km trzech takich. co jechali między 60 a 80 /h. Czarna rozpacz. Masz 3,5 l pod maską ( dzisiaj nie CRX ) i bujasz się za takim delikwentem, a nie zjedzie na pobocze, bo ma autko fantastycznie ztuningowane ( nasadka na rurę wydechową i dwie naklejki ze skrzelami ) . ROZPACZ
Treba się cieszyć póki można z tego że samochody są jeszcze na benzynę. Przyjda czasy że będziemy jeździć na wodę albo światło słoneczne to będzie płacz - ach, ale bym sobie bezołowiówki przepuścił wydechem
ARG Performance Mechanika, tuning, serwis. Przygotowanie samochodów do sportu i na ulicę.
trafiłem na 90 km trzech takich. co jechali między 60 a 80 /h. Czarna rozpacz.
Oczywiście, bo przecież 80 km na godzinę to żóóółłłwie tempo, szczególnie na niektórych odcinkach między Szczecinem a Gorzowem. Stanowczo od kierowców potrafiących cenić siły na zamiary wolę takich, którzy śmigają na trzeciego i czwartego, bo mają siamochód. Na tej trasie "śmignął" nam ostatnio polduś, bo jechaliśmy 70 na godzinę przy ulewnym deszczu, przed Skwierzyną zaparkował pod Tatrą ...
Nienawidzę "pierdół" drogowych, ale "dawcy organów" są jeszcze gorsi.
Ale to chyba na "Crash'u" takie pogawędki.