Witam mam taki problem.. cos lciutko stuka w silniku;(
teraz tak z tego co przczytalem to odkladam ze to sa panewki
bo na zimnym stukania nie slychac dopiero jak zefdzie na wolne
szczegolnie na 900... jeden znawca polecil mi dolac odrobine oleju... bo sam stwierdzil ze poziom musi byc na drugiej kropce na bagnecie a nie pomiedzy oki dolalem i rzeczywiscie przestalo na pare dni;) a teraz znowu ich sie dosluchuje stukanie jest bardzo ciche i w wraz z obrotami w sumie naa wysokich prawie nie slyszalne... co to moze byc jakies pomysly??? a moze to ten silnik ma taki odglos naturalnie??? wiedzialbym napewno gdybym posiadal ten samochod dluzej niz miesiac bo tyle nim juz mykam
od czasu kiedy wysluchalem tego niby stukania zrobilem 300km
i nic glosnie nic ciszej a czasami mam wrazenie ze wogole stukanie ustepuj... a druga sprawa jest jak wchodze na obroty to slychac syczenie psss jak mala turbinka cichutko ale jest co to moze byc??? problem jest na tyle powazny ze samochodem tym zakulalem sie az do anglii i mialem juz nim swoje przygody;(( na trasie i wogole i chcialbym wrocic za miesiac ale nie wiem czy to wszystko wytrzyma i czy raczej zaczac tutaj remoncik (600-800) funtow bo takie tu sa ceny czyli chyba mnie rozumiecie;)) wolalbym sie tym dokulac spowrotem ale ciekaw jestem czy mam szanse...
pozdrawiam
popytam o regulacje zaworow...