Chodzi o to, że biją mi koła o nadkola tylnie - już mam je przez to całkiem popękane, chcę to zrobić, ale niebędzie miało to sensu bez zapobiegnięciu powtórzenia się sytuacji.
Wiem, że moja cera ma jakieś żółte sprężyny (podobno półsportowe), fele 15" opony szerokie na 205.
Szukam porady jak najłatwiej zażegnac mój problem, czy udało by się np lekko dźwignąć tył auta, żeby opony nie dobijały, czy pozostaje mi jedynie poszerzenie, lub zmiana opon ?
Z góry dzięki za odpowiedzi

muszę to zbadać - ale w żadnym przypadku nie chcę zmieniać felg - bo te mi wyjątkowo się podobają, z poszerzaniem też ciężka sprawa - bo kosztowne.