Lampa sygnalizująca działanie vtec
No więc krótko, bo nie ma o czym się rozpisywać – jak sobie zrobić lampkę, która sygnalizuje włączanie vteca.
To samo się robi przy d jak i b serii, kwestia innej lokalizacji zaworu w b (po lewej przed aparatem zapłonowym). Umiejscowienie lampki dowolne – czy to w liczniku w jakiejś wolnej kontrolce czy w zewnętrznej obudowie, można na tylnym zderzaku żeby golfy i calibry wiedziały co jest przyczyną ich zguby
Zależy od fantazji.
Potrzebne są:
- dioda 3, 5 lub 10mm dowolnego koloru, ale jak masz albo planujesz shift lighta to nie wybieraj diody o tym samym kolorze
- czarna taśma izolacyjna,
- 2-3m cienkiego przewodu w izolacji (najlepiej linka, nie drut) w zależności od miejsca montażu,
- konektor zaciskowy do połączenia przewodów,
- lutownica,
- ok. 1-1,5m peszla najlepiej czarnego,
- kilka opasek jednorazowych (tyrtytki, zipy, róznie się to nazywa, wiadomo o co chodzi)
- inne bajery jak obudowa czy cokolwiek związanego z miejscem montażu wedle własnych upodobań.
Nie robiłem fotki każdego ruchu ręką bo po pierwsze cały zabieg nie jest to na tyle skomplikowany, żeby była taka potrzeba, po drugie u siebie już miałem to zrobione a tylko na prośbę piszę co i jak. Lokalizujemy pod maską solenoid, podpięty jest pod niego jeden kabelek, którym ecu podaje plus i włącza vtec. Zaznaczone na fotce jego miejsce w z6.
Przygotowujemy kabel, który będzie podpięty do diody i konektor i zapinamy na kabelku idącym do kostki do zaworu vtec (zaznaczone strzałkami na poniższym zdjęciu), po czym owijamy szczelnie taśmą izolacyjną i naciągamy peszel (zaznaczone dwoma równoległymi strzałkami), przypięty kabelek przez przepustkę w ścianie grodziowej przeciągamy do wnętrza (pod akumulatorem) mocując po drodze tak, żeby się nigdzie pod maską nie ‘merdał’ i pod dywanem ciągniemy w żądane miejsce docelowe, ucinamy zbędny zapas.
Kabelek lutujemy do plusa na diodzie (dłuższy pręcik), do drugiego pręcika lutujemy drugi kabelek i podpinamy pod jakąkolwiek masę najbliżej miejsca montażu. Poniżej fotka jak ja to sobie wymyśliłem na gotowo. I już.
Chyba nie muszę pisać, żeby nie sprawdzać, czy urządzonko działa na postoju
Musimy jechać, żeby vtec się włączył więc nie katujcie auta obrotami pod garażem
pozdro
pirul
To samo się robi przy d jak i b serii, kwestia innej lokalizacji zaworu w b (po lewej przed aparatem zapłonowym). Umiejscowienie lampki dowolne – czy to w liczniku w jakiejś wolnej kontrolce czy w zewnętrznej obudowie, można na tylnym zderzaku żeby golfy i calibry wiedziały co jest przyczyną ich zguby
Zależy od fantazji.
Potrzebne są:
- dioda 3, 5 lub 10mm dowolnego koloru, ale jak masz albo planujesz shift lighta to nie wybieraj diody o tym samym kolorze
- czarna taśma izolacyjna,
- 2-3m cienkiego przewodu w izolacji (najlepiej linka, nie drut) w zależności od miejsca montażu,
- konektor zaciskowy do połączenia przewodów,
- lutownica,
- ok. 1-1,5m peszla najlepiej czarnego,
- kilka opasek jednorazowych (tyrtytki, zipy, róznie się to nazywa, wiadomo o co chodzi)
- inne bajery jak obudowa czy cokolwiek związanego z miejscem montażu wedle własnych upodobań.
Nie robiłem fotki każdego ruchu ręką bo po pierwsze cały zabieg nie jest to na tyle skomplikowany, żeby była taka potrzeba, po drugie u siebie już miałem to zrobione a tylko na prośbę piszę co i jak. Lokalizujemy pod maską solenoid, podpięty jest pod niego jeden kabelek, którym ecu podaje plus i włącza vtec. Zaznaczone na fotce jego miejsce w z6.
Przygotowujemy kabel, który będzie podpięty do diody i konektor i zapinamy na kabelku idącym do kostki do zaworu vtec (zaznaczone strzałkami na poniższym zdjęciu), po czym owijamy szczelnie taśmą izolacyjną i naciągamy peszel (zaznaczone dwoma równoległymi strzałkami), przypięty kabelek przez przepustkę w ścianie grodziowej przeciągamy do wnętrza (pod akumulatorem) mocując po drodze tak, żeby się nigdzie pod maską nie ‘merdał’ i pod dywanem ciągniemy w żądane miejsce docelowe, ucinamy zbędny zapas.
Kabelek lutujemy do plusa na diodzie (dłuższy pręcik), do drugiego pręcika lutujemy drugi kabelek i podpinamy pod jakąkolwiek masę najbliżej miejsca montażu. Poniżej fotka jak ja to sobie wymyśliłem na gotowo. I już.
Chyba nie muszę pisać, żeby nie sprawdzać, czy urządzonko działa na postoju
Musimy jechać, żeby vtec się włączył więc nie katujcie auta obrotami pod garażem
pozdro
pirul


