Czym uzupełnić dziurę w karoserii
Panowie. Postanowiłem dzisiaj zabezpieczyć nadkola i wyszła mi dziura w nadkolu tylnym wielkości kciuka. Po zimie i tak będę wstawiał nowe nadkola całe więc wspawywanie tam czegokolwiek teraz mija się z celem. Wyszlifowałem tam już wszystko do gołej blachy, wytrawiłem Brunoxem. Tylko ta dziura jest wkur.. Nie mogę tak z nią jeździć
Myślałem, żeby może od wewnątrz od strony bagola zakleić ją włóknem szklanym, potem uszczelnić od wewnątrz masą uszczelniającą do spawów, a od zewnątrz znowu brunoxa, potem szpachel i lakier. Co wy na to? Wytrzyma do pozimia w ten sposób? Jakieś lepsze pomysły? Ciekawa jest ta dziurka, bo we wszystkie jej okolice nawalałem młoteczkiem i twardo, a po zeszlifowaniu srebrno, tylko ten jeden punkt tak przerdzewiał, widać, że jest to miejsce po niezabezpieczonym spawie po tym jak kiedyś ktoś łatke wspawywał.
Myślałem, żeby może od wewnątrz od strony bagola zakleić ją włóknem szklanym, potem uszczelnić od wewnątrz masą uszczelniającą do spawów, a od zewnątrz znowu brunoxa, potem szpachel i lakier. Co wy na to? Wytrzyma do pozimia w ten sposób? Jakieś lepsze pomysły? Ciekawa jest ta dziurka, bo we wszystkie jej okolice nawalałem młoteczkiem i twardo, a po zeszlifowaniu srebrno, tylko ten jeden punkt tak przerdzewiał, widać, że jest to miejsce po niezabezpieczonym spawie po tym jak kiedyś ktoś łatke wspawywał.

Pytałem kumpla i pół swojego golfa tak załatał, a wygląda ok.
Całe progi miałem pokryte w nim żywicą i rdza im była nie straszna 
