Czy warto się w to bawić?
Słuchajcie, miałem myśli czy nie sprzedać rexa i kupić coś innego ale za każdym razem jak wsiadam do rexa to zmieniam zdanie, po walnięciu w krawężnik mam lekko cofniętą lewą podłużnice przednią ok 1,5 cm. Myślicie, że warto jest to prostować? Poza tym buda jest nie ruszana, jedynie tylne nadkola bierze ruda, zamierzam to ogarnąć niebawem. Nie wiem czy jest sens wydawać kasę na tą budę czy sprzedać ją dołożyć trochę i kupić w lepszym stanie? Obawiam się że jak sprzedam to już nie kupić edka
Sory za moje wywody ale chętnie posłucham waszych doświadczeń i opinii :]
Sory za moje wywody ale chętnie posłucham waszych doświadczeń i opinii :]
zamiast prostować może warto znaleźć budę i przełożyć wszystko?? chętnie pomogę... Co do nowego auta to przecież i tak nie masz na nie kasy...
no chyba że masz ochote odnowić reksa od podstaw (konserwacja, reparaturki, malowanie itp) ale to już spore koszta czas i robota.
)) ja tak samo sprzedałem rexa i za kazdym razem jak nie miałem rexa to chodziłem
to juz mój 4 rex i wkoncu uświadomiłem sobie ze ten u mnie ma dożywocie