Teraz mam 2 Del Sole!
A w zasadzie przód od jednego i tył od innego. Oczywiście przesadzam, nikt nie spawał 2 aut w jedno.
A więc, poszedłem do blacharza bo z tyłu zaczęła mi rdza wychodzić (a to dziwne, bo według faktur poprzedni właściciel w grudniu go malował). Z początku koszt ustaliliśmy na 500zł. Po rozebraniu zderzaka, obić itd. i ja i blacharz złapaliśmy się za głowę.
Po pierwsze auto było porządnie pieprznięte w dupę od strony prawego koła. Cała łapa prawego tylnego koła jest krzywa, co prawda przespawana i wyrównana w granicach błędu (blacharz mierzył), ale jest. Do tego koła jest lekko pochylone dołem do wewnątrz auta i ma spory luz.
A więc najpierw pogadajmy o blacharce. Potrzebuję do wymiany cały pas tylny (po puknięciu w niego młoteczkiem małym dziury robiły się na wylot), do tego ten taki pasek między pasem tylnym a zderzakiem. Do zrobienia całe nadkola (od zewnątrz niewiele widać, raptem 3 małe bąbelki, ale od wewnątrz rdzy, że o i ja pierd.), mocowanie uszczelki bagażnika (przerdzewiałe, leciała już tam woda). Znajomy blacharz-profesjonalista (robił wielu kumplom, wystawia pisemną gwarancje na 10 lat) wszystko porobi, pocynuje całość i pomaluje i weźmie za to 1500-2000zł. Dlatego, żeby zmniejszyć koszty to ja się pytam czy nie macie gdzieś pasa tylnego wyciętego na oryg. łączeniach, bez ognisk rdzy za przyzwoite pieniądze? Nowy kosztuje koło 600zł, używki mam w dobrym stanie między 250-300zł z przesyłką.
Do tego kwestia tego koła. Co z nim zrobić? Czy jeżeli jest luz, a przy kręceniu kołem nie słychać zadnego niepokojącego dźwięku to może to być łożysko? Blacharz przespawa od nowa łape i postara się koło scentrować.
A więc, poszedłem do blacharza bo z tyłu zaczęła mi rdza wychodzić (a to dziwne, bo według faktur poprzedni właściciel w grudniu go malował). Z początku koszt ustaliliśmy na 500zł. Po rozebraniu zderzaka, obić itd. i ja i blacharz złapaliśmy się za głowę.
Po pierwsze auto było porządnie pieprznięte w dupę od strony prawego koła. Cała łapa prawego tylnego koła jest krzywa, co prawda przespawana i wyrównana w granicach błędu (blacharz mierzył), ale jest. Do tego koła jest lekko pochylone dołem do wewnątrz auta i ma spory luz.
A więc najpierw pogadajmy o blacharce. Potrzebuję do wymiany cały pas tylny (po puknięciu w niego młoteczkiem małym dziury robiły się na wylot), do tego ten taki pasek między pasem tylnym a zderzakiem. Do zrobienia całe nadkola (od zewnątrz niewiele widać, raptem 3 małe bąbelki, ale od wewnątrz rdzy, że o i ja pierd.), mocowanie uszczelki bagażnika (przerdzewiałe, leciała już tam woda). Znajomy blacharz-profesjonalista (robił wielu kumplom, wystawia pisemną gwarancje na 10 lat) wszystko porobi, pocynuje całość i pomaluje i weźmie za to 1500-2000zł. Dlatego, żeby zmniejszyć koszty to ja się pytam czy nie macie gdzieś pasa tylnego wyciętego na oryg. łączeniach, bez ognisk rdzy za przyzwoite pieniądze? Nowy kosztuje koło 600zł, używki mam w dobrym stanie między 250-300zł z przesyłką.
Do tego kwestia tego koła. Co z nim zrobić? Czy jeżeli jest luz, a przy kręceniu kołem nie słychać zadnego niepokojącego dźwięku to może to być łożysko? Blacharz przespawa od nowa łape i postara się koło scentrować.




