Strona 1 z 2

Czy pastowanie jakąś pastą ścieralną coś pomoże?

PostNapisane: 2009-09-08, 14:04
przez tommywie
Hej! Myslicie, ze jakbym przejechal to jakąś pastą ścierającą to by coś pomogło w odzyskaniu połysku?

tu macie pare fotek:

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

jak widac na zderzaku i nadkolu lakier calkiem sie zmatowił, jest chropowaty i ciekawi mnie czy po przepastowaniu jakos to sie poprawi?

jesli tak, to czego najlepiej uzyc?

PostNapisane: 2009-09-08, 14:32
przez synek
polerka u lakiernika kosztuje 100zl a efekt powinien byc dobry

PostNapisane: 2009-09-08, 14:36
przez vrus
przelec kawałek tempo i zobacz czy warto tracic 100zł czy wolisz satysfakcje ze cos zrobiles sam :)

PostNapisane: 2009-09-08, 14:43
przez ProLans
miałem tak w moim poprzednim crx też czerwony lakier i tak, spolerowałem go pastą lekko ścierną i fakt nieco polepszyło ale to nieco... dla tego postanowiłem całego pomalować go, bo za dużych efektów nie było. Próbuj w zależności jak bardzo jest zmatowiony może być ok po polerce a moze i nie być za wielkiej poprawy...

PostNapisane: 2009-09-08, 14:56
przez bar_oo
u dobrego lakiernika zapłacisz około 100-200 zł za autko całe a efekt powinien poprawić i wygląd auta i twój nastrój :)

PostNapisane: 2009-09-08, 15:09
przez wrobellos
swietny efekt daje tez wosk koloryzujacy(czerwony) moje rozowe znow jest czerwone :rotfl:

PostNapisane: 2009-09-08, 15:20
przez bar_oo
wrobellos napisał(a):swietny efekt daje tez wosk koloryzujacy(czerwony) moje rozowe znow jest czerwone :rotfl:


popieram, efekt uzyskany na czerwonym aucie mojego brata stał się naprawdę wyśmienity a włożyliśmy w to tylko odrobinkę pracy, no i dobry wosk nie jest drogi

PostNapisane: 2009-09-08, 15:21
przez pirul
No ja już kilka dziadków uratowałem pastą tempo, ale schodzi jej dużo bo to robisz w ten sposób, że nakładasz pastę na szmatkę i od razu wcierasz na siłę w lakier, ona wtedy zdejmuje całą tą porowatą powierzchnię i wychodzi połysk spod spodu, ostatnie auto, które tym traktowałem to była stara fiesta, niby biała ale cała matowa i pożółkła, poszły mi cztery tubki ale na koniec miała lakier jak nowa lodówka :D

PostNapisane: 2009-09-08, 15:45
przez Krychu
zainwestuj w paste koloryzujaca turtle wax, powinna byc w norauto

PostNapisane: 2009-09-08, 16:40
przez tommywie
ale sama pasta koloryzujaca pewnie nie przywroci gladkosci i polysku na ten lakier? bo to pewnie trzeba najpierw zetrzec tą matową warstwę...

PostNapisane: 2009-09-08, 16:44
przez pirul
Dlatego najpierw kup sobie tempo, koloryzującą możesz na wykończenie, ale nie żeby się pozbyć utlenionej warstwy lakieru.

PostNapisane: 2009-09-08, 23:14
przez gilu89
a ja tam jestem ciągle za dobrymi i markowymi produktami MEGUIARS - http://www.meguiars.pl/shop/index.php?cPath=21_32

wosk koloryzujący i pasta tempo poprawia humor na jakieś dwa tygodnie lub do pierwszego deszczu, produkty po 10zł no nie oszukujmy sie nie uratują Ci lakieru. wcieranie czegoś z siłą w lakier też nie wróży niczego dobrego bo sam go jeszcze bardziej niszczysz. po tych zdjęciach to wydaje mi sie ze tylko polerka u dobrego lakiernika i potem konserwacja dobrym markowym woskiem. co zrobisz to juz Twój wybór ;)

PostNapisane: 2009-09-08, 23:30
przez dymek1988
proponuje 100 dobrze ci zrobi :rotfl:

PostNapisane: 2009-09-09, 00:12
przez pirul
gilu89 napisał(a):a ja tam jestem ciągle za dobrymi i markowymi produktami MEGUIARS - http://www.meguiars.pl/shop/index.php?cPath=21_32

pasta tempo poprawia humor na jakieś dwa tygodnie lub do pierwszego deszczu, produkty po 10zł no nie oszukujmy sie nie uratują Ci lakieru. wcieranie czegoś z siłą w lakier też nie wróży niczego dobrego bo sam go jeszcze bardziej niszczysz. po tych zdjęciach to wydaje mi sie ze tylko polerka u dobrego lakiernika i potem konserwacja dobrym markowym woskiem. co zrobisz to juz Twój wybór ;)


Proponuję Ci jednak najpierw spróbować i zobaczyć na szmatę po takim zabiegu, a później się wypowiadać o produktach, które kupione w zestawie kosztują więcej, niż silnik bez osprzętu do rexa... No i pisząc o niszczeniu lakieru przez "wcieranie" jak to nazwałeś, następnie doradzając polerkę sam sobie przeczysz :) Bo to właśnie polerka, a tempo to nic innego jak pasta lekkościerna. Ale po co, lepiej doradzić najdroższy lansiarski produkt, bo wszyscy się nim jarają, a to, że go można postawić obok pasty koloryzującej dopóki się nie zetrze utlenionego lakieru - olać :ok:

PostNapisane: 2009-09-09, 07:30
przez sebas
gilu89, jak lubisz przepłacać :) ja polecam tempo... od małolata z ojcem wszystkim furom przywracaliśmy blask tempem ;)