Strona 1 z 1
Oryginalny lakier a malowanie.

Napisane:
2009-07-30, 11:19
przez bont
Zastanawia mnie jedna rzecz odnoścnie lakieru jaki nakłada febryka a jaki urzywają lakiernicy. Sprawa wygląda tak że lakier na nie jednej 20 letniej hondzie wygląda jeszcze całkeim całkiem, jakaś polerka i jest git. Jakieś pół roku temu skusiłem sie na malowanie całego auta i co zauważyłem po malowaniu lakier jest dużo bardziej podatny na zarysowania i uszkodzenia. Malowanie nie bylo tanie i w porządnym zakładzie. Już po paru pierwszych myciach zauwarzyłem rysy po gąbce

ale co mnie zdziwiło lakier ten ulega uszkodzeniu nawet pod wpływem benzyny czy rozpuszczalnika, nie wydaje mi sie żeby orginalny lakier reagował na takie coś.
Pytanie mam do was czy to jest normalne, może ja sie mylę i lakie to nie skała i niszczy sie tak szybko czy po prostu lakier po malowaniu nigdy nie będzie taki trwały jak fabryczny? A może lakiernik poszedł po bandzie i jakimś tanim szajsem pomalował?Dodam tylko że z tego co wiem malowane było to nowym już unijnym lakierem wodnym?

Napisane:
2009-07-30, 11:35
przez at04pietas
bont napisał(a):A może lakiernik poszedł po bandzie i jakimś tanim szajsem pomalował
ja bym to obstawiał jak dobrze pomalowany to może być nawet lepszy niż fabryka np więce bezbarwnego lakieru itd

Napisane:
2009-07-30, 12:02
przez przema72
bont napisał(a):lakier ten ulega uszkodzeniu nawet pod wpływem benzyny czy rozpuszczalnika, nie wydaje mi sie żeby orginalny lakier reagował na takie coś
ja malowałem pare elementów lakierem samochodowym i dobry lakier bezbarwny nie reaguje ani z benzyna ani z rozpuszczalnikami , u ciebie to jakiś szajs
ja malowałem lakierami chemicznymi , jak z wodnymi nie wiem ale wątpię aby sie tak zachowywał

Napisane:
2009-07-30, 12:13
przez zwierzu_1986
Nie jestem lakiernikiem ale słyszałem już dobrych parę razy że praktycznie jedyną przewagą nowego lakieru wodnego nad starym jest jego ekologiczność,a trwałość jego jest niestety niższa-żeby podać przykład ojca mojej dziewczyny-kupił 3 lata temu nowego Accorda i też się dziwił czemu lakier tak łatwo ulega uszkodzeniom (zarysowania,zmatowienia itp) to mu w ASO powiedzieli że jest to zgodne ze specyfikacją nowych lakierów wodnych-tyle co słyszałem więc pewnie coś w tym jest

Napisane:
2009-07-31, 17:01
przez kulek34
bont, kwestia jest tego typu,ze podejrzewam ze lakiernik pokryl ci autko tanszym clarem zbyt miekim lub zbyt mocno wypolerował autko na tz lustro ,tu tez moze byc kłopot.pewno jak byłes w salonie samochodowym zauwazyłes ze jak spojrzysz pod katem na bok nowego samochodu widac delikatna" skorke pomaranczowa" ta wlasnie powieszchnia powoduje ze autko slabiej sie rysuje i rysy mniej widac,ale gdy w przypadku jesli lakier zostanie wypolerowany na lusterko nawet przetarcie sucha szmatka powoduje powstawanie mikro rys itd itd
gdyby lakiernik uzył tz HS claru to bys w zyciu szmatka rysy nie zrobil.tak wiec sa dwie mozliwosci:
-slabej jakosci clar
-zbyt mocne wypolerowanie lakieru po lakierowaniu
moja rada kup autopoliture zawiera teflon kosztuje od 10 do 13 zl mieka wilgotna szmatka nakladaj a sucha flanelowa scieraja.zrob tym sposobem pól maski a drugie pol zostaw dla porownania ok
i napisz czy zauwazyłes roznice.pozdro

Napisane:
2009-07-31, 19:04
przez rapid
zwierzu_1986 napisał(a):Nie jestem lakiernikiem ale słyszałem już dobrych parę razy że praktycznie jedyną przewagą nowego lakieru wodnego nad starym jest jego ekologiczność,a trwałość jego jest niestety niższa
Dokładnie,
Nowe lakiery (wodne) nie są już tak trwałe i odporne jak stare na bazie rozpuszczalników.
Dobrym przykładem mogą być nowe samochody. Bardzo dobrze to widać szczególnie na czarnym lakierze.
kulek34 napisał(a):pewno jak byłes w salonie samochodowym zauwazyłes ze jak spojrzysz pod katem na bok nowego samochodu widac delikatna" skorke pomaranczowa" ta wlasnie powieszchnia powoduje ze autko slabiej sie rysuje i rysy mniej widac,ale gdy w przypadku jesli lakier zostanie wypolerowany na lusterko nawet przetarcie sucha szmatka powoduje powstawanie mikro rys itd itd
Nie do końca jest to zabieg celowy. Jest to po prostu cięcie kosztów przez producentów


Napisane:
2009-08-01, 01:01
przez harold85
jak dla mnie to auto nie było pomalowane nawet lakierem samochodowym

jestem w trakcie malowania auta i powiem ci że farba samochodowa nie reaguje z rozcienczalnikiem po wyschnięciu
1 dnia malujesz a 2 trzesz benzyną ekstrakcyjną np. i nie ma żadnego śladu
wiec to co mówisz to takie dość dziwne zjawisko może ktoś zapomniał o utwardzaczu


Napisane:
2009-08-01, 11:30
przez bont
warsztat który mi to malował jest na prawdę renomowanym warsztatem dlatego wydaje mi sie że oszczędka na lakierze nie wchodzi w gre, za malowanie zabuliłem 3500zł

ale teraz wogóle mi sie to nie podoba. Mam szansę na jakąś reklamacje?

Napisane:
2009-08-01, 13:44
przez zwierzu_1986
Rzeczoznawca może być pomocny jeżeli masz na to jakieś papiery

Napisane:
2009-08-02, 08:46
przez atom1
niech najpierw ktos znajacy sie na rzeczy to obejrzy podjedz do innego lakiernika albo koledzy moze ktogos znaja, bo gadacie mu takie glupoty a to moze calkiem jakas normalna sprawa... na forum g ci pomoga bo nikt nie widzial jak to sie robi, gdzie itp

Napisane:
2009-08-02, 15:51
przez Ryba88
Koledzy, ale lakier "wodny" to tylko baza - kolor, który pokrywasz lakeirem bezbarwnym. A lakiery bezbarwne to dalej "konewncja" na zwykłych rozpuszczalnikach. Akryle to też konwencja, wodne są tylko bazy czyli to co jest pod spodem i nie ma bezpośredniego kontaktu z otoczeniem, więc ta teoria odpada.
Zgodzę się natomiast, że lakiery fabryczne są "twardsze', nawet dosłownie - przy szlifowaniu papierem nakdane podkłady ścierają się szybciej niż oryginalny lakier np. jeśli masz część elementu w podkałdzie, a częśc w lakierze i coś kitujesz - zauważysz na pewno różnicę.

Napisane:
2009-08-02, 16:26
przez pusty24
Ryba88 napisał(a):Koledzy, ale lakier "wodny" to tylko baza - kolor, który pokrywasz lakeirem bezbarwnym. A lakiery bezbarwne to dalej "konewncja" na zwykłych rozpuszczalnikach. Akryle to też konwencja, wodne są tylko bazy czyli to co jest pod spodem i nie ma bezpośredniego kontaktu z otoczeniem, więc ta teoria odpada.
Zgodzę się natomiast, że lakiery fabryczne są "twardsze', nawet dosłownie - przy szlifowaniu papierem nakdane podkłady ścierają się szybciej niż oryginalny lakier np. jeśli masz część elementu w podkałdzie, a częśc w lakierze i coś kitujesz - zauważysz na pewno różnicę.
masz w 100% racje
w tym temacie
ktos cos spitolil z klarem,za malo utwardzacza wg mnie
