Strona 1 z 2

prozba do lakiernikow lub do ludzi majacych pojecie o malo..

PostNapisane: 2009-06-30, 18:18
przez kobi
nie stety lakiernik ktoty mi malowal auto spier..... , mi caly lakier na karoserji auta, zaczely mi sie robic bable pod lakierem :( albo malowal autko jak bylo wilgotne powietrze lub nie odtluscil dobrze budy.
teraz tak, chce nauczyc sie malowac pistoletem, i troche porad od was wyludzic, mam drzwi od auta na ktorych bede wszystko testwal ;)
teraz tak prosze o jakies podstawy:
-co i jak pokoleji
-jaki lakier
-w jakiej teperaturze malowac
-jaki podklad
-ile warstw czego i w jakim czasie mniej wiecej warstwy klasc
-co i jak, jak sie zrobi zaciek

jest tego pelno na necie ale wole jeszcze porad od was troche zasiegnac,

za ortografie przepraszam

TERAZ POWIEM TAK, JUZ DO ZADNEGO LAKIERNIKA AUTA NIE ODDAM :dupa:

PostNapisane: 2009-06-30, 21:46
przez kulek34
kobi nie dasz rady sam tego zrobic tym bardziej ze chcesz go malowac baza a potem klarem .napewno na bazie nie zrobisz zaciekow chyba,ze bedziesz mial wyjatkowy talent temperatura to z cala pewnoscia powyzej 20 stopni .wszystko tez zalezy jaki kolor chcesz klasc bo sa takie ktore kryja super a sa takie ktore kryja tragicznie.najlepiej niech sie wypowie lakiernik a wiem ,ze ktos na tym forum juz pisal o czasach medzy baza a klarem ,cisnieniu pistoletu itd sporo tego.

PostNapisane: 2009-06-30, 22:18
przez pusty24
kobi,masz zolte auto,a to najgozej kryjacy kolor jaki znam ;)

PostNapisane: 2009-06-30, 22:21
przez M!R@S
pusty24, zgadza się moj crx też miał żółty kolor nooo złoty z Matiza i była katastrofa.
Sam sobie nieporadzisz bedą cienie.

[ Dodano: 2009-06-30, 22:22 ]
PS. daj mi autko to się dogadamy a crx u mnie na lakierni to priorytet ;D

PostNapisane: 2009-06-30, 22:23
przez tomex
Może i ja się wypowiem. Osobiście sam trochę kiedyś malowałem, i stwierdzenie "już nigdy nie oddam auta do lakiernika i sam sobie pomaluję auto" to raczej kiepski pomysł.
Tu trzeba praktyki i kogoś kto Ci pokaże wszystko co i jak, bo na samej teorii daleko nie zajedziesz. Druga sprawa to sprzęt (kompresor, reduktor z osuszaczem, pistolet i odpowiednie miejsce) bez którego też ciężko sobie poradzić, sama puszka ze sprayem nie wystarczy ;)
Kolejna sprawa to, to że blacha w naszych furach ma już koło 20 lat i trzeba się porządnie przyłożyć, aby dobrze odnowić powłokę lakierniczą, bo inaczej będą wyskakiwały niespodzianki. Ze starej blachy nie zrobisz nowej :nieok:
Zdaję sobie sprawę że zaraz pewnie się wypowiedzą domorośli lakiernicy że oni litrową puszką farby olejnej ;) osikali całe auto, ale naprawdę poszukaj zaufanego i dobrego lakiernika. :ok:

PostNapisane: 2009-06-30, 23:21
przez Krzyh00
potwierdzam, ostatnio bawilem sie w lakierowanie i z garazowego efektu nigdy nie bedziesz zadowolony a tylko sie nawkurwiasz bo pojdzie moze nei tyle kasy co pracy i efekt prawie na pewno bedzie z dupy.

z lakiernikami wiem jedno z autopsji - jak zaplacisz tak masz. sa tacy co robia 250 za element i masz pomarancz z zalanymi muszkami a sa tacy co robia za 500 i element wyglada na nowy. jest to jedna z dziecin na ktorej wlasciwie nie da sie zaoszczedzic bez utraty jakosci.

PostNapisane: 2009-07-01, 16:21
przez kobi
miras to podaj mi cene, to moze sie zdecyduje, a co byscie powiedzieli na biala perle+czarny(maska, dach, slupki i tylna klapa)??

PostNapisane: 2009-07-01, 20:34
przez kulek34
popros o VT i bedziesz miał obraz tego co chcesz zrobic :ok:

PostNapisane: 2009-07-01, 20:49
przez MaciusCrx
a ile po malowaniu zaczeły ci purchle wychodzic?? :) ja malowałem swojego w garazu potem poszła polerka i jest jak z komory duzo osob z forum go widziało wiec troche trzeba miec pojecie i nie piszcie ze w garazu wyjdzie z dupy trzeba poprostu miec kierunek w tej dziedzinie ;)

PostNapisane: 2009-07-02, 22:34
przez kobi
jak by nie patrzec autko bylo malowane prawie rok temu :(
nie mowcie ze sie nie da nauczyc malowac, sa osoby ktore po czasie prob i bledow umieja malowac, ja bede mial na czym to testowac, a jak sie naucze to w razie czego bede sobie mogl cos zawsze maznac sam, a nie placic komus, co moze mi ten ktos zjebac :( jak to sie mowi praktyka czyni mistrza.

PostNapisane: 2009-07-03, 09:26
przez Mlody91
napewno zaczni od zmatowania powierzchni=] jak malowalismhy autko to wystarczyl 1 papierek scierny maczany w wodzie (z tego co pamietam to cyba 400), potem moze psroboj na bialo maznac zeby przebic nie bylo ;) co do temp to nie znam jakiejs wymaganej ale wiem ze napewno musi byc pomieszczenie zamknniete zeby zaden kusz sie nie unosil bo beda takie babole :D jak amsz na czym testowac to sie nauczysz=] tylko musisz miec ten sprzet niestety, powodzenia :D

PostNapisane: 2009-07-03, 09:48
przez at04pietas
nie koniecznie pomieszczenie zamknięte jest najlepsze, opary podczas malowania unoszą sie do góry a następnie opadają na swierzy lakier i ropią się taki chropki, kiedyś widziałem taki fajny sposób malowania rozkładasz na dwoze folie na około samochodu około 2 metry wysokości bez dachu taki parawan i malujesz podobno dobra metoda, a co do matowienia jesli co bąble wychodzą to raczej samo zmatowienie nie pomorze najprawdopodobniej nie było odtłuszczone i trzeba bedzie w tych miejscach do blachy szlifować, i idzie się samemu nayczyć a wiele niedoróbek można polerką nadrobić, u mnie pod blokiem tak chłopaki malowali i naprawde było nieżle

PostNapisane: 2009-07-03, 10:55
przez czak
malowanie to sama przyjemnosc ale przygotowanie do malowania to jest dopiero ból ;/
dobrze obkleić doczyścić odtłuścić :nieok: trzeba miec duzo cierpliwosci .... ale jezeli ja masz :) to i tobie sie uda... :P ja tam pare gratów u siebie pomalowałem i jakos zle nie jest... z tymi dwoma kolorami mozesz tez miec mały kłopot zeby rantu nie zrobić pomiedzy jednym a drugim kolorkiem wszystko kwestia podejscia do sprawy czytaj , pytaj i rob bardzo powoli i dokładnie a napewno cos z tego wyjdzie jezeli bedziesz malował w garazu to przynajmniej musisz miec z 1.5 wolnego miejsca od kazdego elementu bo jezeli sie przeciskasz 20 cm od sciany do zderzaka to juz jest lipa no i dobrym sposobem jest tez delikatnie zlac wszystko wodą... (o garazu mowie) wtedy kurz ci nie osiada na aucie a nastepna sprawa na co ja sie naciałem i mi nie wyszło too woda w sprezarce.. pamietaj zeby spuscic kilka razy z butli bo powyłaza na momencie kropki no i dobry filtr... oj duzo by tu pisac i i tak sie nie wytłumaczy :) jak nie spieprzysz to nie poznasz :) a odnosnie lakierów to pojdziesz do dobrego sklepu i ci doradza do jakiego lakieru jaki utwardzacz rozpuszczalnik i bezbarwny a reszta to nauka ;]

PostNapisane: 2009-07-03, 22:57
przez thedym24
kurde widze ze plany ida do przodu :) a to sie ceni co do koloru to jak dla mnie biały wyglada mega na zdjeciu :poklony: tylko aloski się mi nie widzą 8)

A co do malowania to ci nie pomoge bo nie wiem nic ale jak moge spytać to ile dałeś za pomalowwanie rexa ?? i JAKI KOLOR ?? TEN ZÓŁTY CO MASZ ??

PostNapisane: 2009-07-03, 23:46
przez kobi
za malowanie plus male poszerzenie tylu nadkoli, zrobienie zderzaka,wspawanie reperaturek i dedlook niecale 4tys.zl. :razz: