Strona 1 z 4

Niebezpieczny CRX?

PostNapisane: 2013-12-06, 10:38
przez Hitman
Od jakiegoś czasu planuje kupno CRX'a (ED9), jednak ostatnio miewam pewne wątpliwości, jako, że jest to leciwy samochód i o ile brak wspomagania można przeżyć to problemy mogą być z brakiem abs'u i nadsterownością, po prostu chciałbym wiedzieć jak taki CRX zachowuje się na drodze podchodze do niego z dużym szacunkiem i dystansem, jednak jako, że to HONDA trzeba czasem dokręcić wyżej a ja po prostu nie mam żadnych torowych doświadczeń i mój Civic nie miał zwyczaju tańczyć na drodze, także nie jestem pewien czy to auto mnie nie przerośnie, bo nie chciałbym podczciwego rexa zostawić gdzieś w fosie czy na barierkach :razz: Nie miałem przyjemności jazdy tym samochodem więc prosze o jakieś opinie z życia codziennego, bo jeśli odpuszcze rexa, będe musiał szukać coś innego na wiosne. ;)

PostNapisane: 2013-12-06, 10:59
przez wrobellos
EJ9 napisał(a):brak wspomagania można przeżyć to problemy mogą być z brakiem abs'u


to akurat sa jego 2 najwieksze zalety :)

EJ9 napisał(a):nadsterownością, po prostu chciałbym wiedzieć jak taki CRX zachowuje się na drodze


dupa ucieka jak sie nie pilnuje gazu, albo na odpuszonym po zakretach jezdzi, smigam rexem ladny pare lat i dupa moze kilka razy mi uciekla i byly to glownie wyglupy na torze :)
nigdy nie widzialem z tym problemu na codzien - nalezy jedna pamietac o tym ze moze uciec w kazdej chwili na mokrym, jedna dobre opony i konkretny zawias w duzym stopniu niweluja ten problem :)

PostNapisane: 2013-12-06, 11:26
przez Dymek
Każde krótkie auto tak się zachowuje, że jest lekko nadsterowne. Ale odkąd śmigam Edkiem nigdy nie miałem sytuacji, że przy normalnych podróżach tyłek uciekł, nawet przy lekko za szybkim braniu zakrętów taka sytuacja się nie wydarzyła. No, chyba, że poniesie fantazja kogoś i wchodząc w zakręt za szybko puści gaz w ogóle no to bez kontry się nie obejdzie. Do do braku wspomagania to na plusik, brak abs dla mnie też na plus :)

PostNapisane: 2013-12-06, 11:31
przez Maniek93
Dokładnie, jak się jeździ z głową to jest bezproblemowo, mi też tylko raz uciekła, jesienią podczas deszczu na drodze przez las, ale to było raczej 'niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze' :P
brak wspomagania - na zimówkach o szerokości 175 jak się postarasz to wykręcisz w miejscu 'na mydełko fa', ale od zawsze uczyli, żeby starać się w miejscu nie kręcić, a gdy już ruszysz to idzie bajka ;)

PostNapisane: 2013-12-06, 11:34
przez bar_oo
ja nie miałem awaryjnej sytuacji nigdy a śmigam rexem od 2004 r wystarczy tr oleju w głowie, owszem atrybuty wspomagania i abs czy poduszek to jedno ale rozwaga to drugie, inne auta bez tych atrybutów to też auta jakimi ludzie śmigają i nie narzekają, i to co napisał wrobel stan techniczny tego leciwego wozu w dużym stopniu działa na plus wozu i jest to ten rodzaj bezpieczeństwa w nim w jaki warto inwestować nie mając innych nowszych atrybutów :)przyznaje też ze nie szaleje autem, czasem owszem udało mi się podkręcić gaz wyżej i przycisnąć autko ale bez głupich szaleństw

PostNapisane: 2013-12-06, 11:34
przez M!R@S
kiedyś na necie wyczytałem, że e36 ma gorsze podłużnice niż crx więc o czymś to świadczy jeśli chodzi o wypadek... jeśli ABS to też według mnie zaleta bo mam w kolejnym dupowozie i mnie denerwuje tylko ;D
Wspomaganie w tak lekkim aucie jest według mnie totalnie niepotrzebne chyba, że jesteś kobietą, albo jakimś wysuszonym kolesiem ;P
Co do uciekania dupy to naprawdę nie ma czegoś takiego jak się zna możliwości auta i jeździ się z głową.... dupa jak ucieka to to czuć i bardzo łatwo idzie po prostu gazem wyciągnąć. Śmigam reksami 8 czy już 9lat i uciekającą dupą, absem, brakiem poduszek, brakiem wspomagania się nie przejmowałem i nigdy mnie nie zawiodło i nigdy nie miałem nimi wypadku, a poruszanie się w mieście jest bezpieczniejsze niż jakimkolwiek VW bo po prostu łatwiej się rozgląda, ale niewiem czy to nie kwestia przyzwyczajenia.

PostNapisane: 2013-12-06, 11:55
przez newuser
Mi w zyciu dupsko tez tylko raz ucieklo, chociaz rexem jezdze 5 rok. Akurat na zimowkach na deszczu, za szybko w zakret i takie tam ;) Ale bez problemu dalo sie to opanowac. Na codzien musial bys sie bardzo starac zeby Ci to przeszkadzalo. Przy rozsadnej jezdzie auto zachowuje sie normalnie.

PostNapisane: 2013-12-06, 12:07
przez Johan
Ja moge potwierdzić wszystko co napisali koledzy wyżej, mam crx'a 4 lata i tylko raz dupa zaczeła uciekać bez mojej wiedzy i zamiaru, ale to było w zime (troche przesadziłem z prętkością natarcia na skrzyżowanie i oczywiście odpuściłem gaz i zaczeło uciekać, ale sie wybroniłem gazem). Jak będziesz miał do niego szacunek i wyczucie to da ci tylko frajde i przyjemność z jazdy.

PostNapisane: 2013-12-06, 12:46
przez Dymek
Prowadzenie crx, na pierwszym ujęciu uciekająca dupa i ratowanie :) Można ? można :) od Luke555.

http://www.youtube.com/watch?v=aqAQ4o3kvfM

PostNapisane: 2013-12-06, 14:37
przez Jacques
Można, ale z zastrzeżeniem: "nie róbcie tego w domu", czyli w normalnym ruchu ulicznym, gdzie najbezpieczniej jest nie doprowadzić w Rexie w ogóle do takiej sytuacji ;)

PostNapisane: 2013-12-06, 14:50
przez bar_oo
przy braku ostrożności każde auto w niebezpiecznych warunkach ( śnieg, deszcz, lód ) jest nieobliczalne i tyle, rozwaga na drodze jest bezcenna :) a jak ma się uciekanie "dupy" w rexach do ich odchudzania ???tak z ciekawości pytam

PostNapisane: 2013-12-06, 15:07
przez KraWik
chyba wszystko zostało napisane przez poprzedników. od siebie moge potwierdzić ze wspomaganie w tym aucie to nonsens. Jego brak przeszkadza czasami jak musisz się tyłem na parkingu wcisnąć na pięćdziesiąt razy :P

tył potrafi uciec, to fakt. ale przestrzegając żelaznej zasady (w przypadku reksa) czyli dohamowanie przed zakrętem i zakręt bierzesz na gazie (mowie o większych prędkościach) taka sytuacji nie zdarzyła mi się nigdy.

Pokora na mokrym i sniegu wskazana.

Jesli dojdzie do zakupu crxa to na pewno nie inwestuj kasy na początek w pierdoły tylko zrób kompleksowo zawias, zregeneruj zaciski tylne, dobre tarcze klocki, opony i powinno byc wszytko pod kontrolą.

Na marginesie CRX jest moim pierwszym autem, na nim zdobywałem ( i wciąż zdobywam :P ) umiejętnosci jako kierowca. Jeżdżę trzy lata, auto nigdy nie zostało uszkodzone itd.

Podstawą jest rozsądek !

PostNapisane: 2013-12-06, 16:18
przez Daniel's
i nie można pomylić odwagi z głupotą

stawiając sobie wyżej poprzeczkę będziesz miał motywację dla swoich ambicji :ok:

PostNapisane: 2013-12-06, 17:46
przez M!R@S
według mnie tutaj raczej nie ma co obwiniać aut tylko nieumiejętności kierowców... oczywiście mowa tutaj o normalnym poruszaniu się bo rajdy itd. to rzecz normalna bo tam każdy chce wygrać i liczy się z ryzykiem, ale na normalnych drogach ?? ja reksem rok temu jak leciałem po bardzo krętych drogach i chciałem się trochę wyszaleć to straciłem przyczepność przy 140km/h, ale jest to bardzo dobrze czuć na betonie, nie zawieszeniu i normalnie się to ogarnia gazem zresztą tak jak na filmie co dał Dymek

PostNapisane: 2013-12-06, 18:43
przez vit
Widzę ze każdemu chciaż raz dupa uciekła na zwykłej drodze ,mi zresztą też heh.Tak jak miras pisze to zjawisko początkowo jednak trzeba ćwiczyć na małych prędkościach ale z ostrym wejsciem oczywiście w b dobrych warunkach pogodowych .Niestety jak są inne to jazda troche szybsza od emerytów ;)