Strona 1 z 2
Drążek kierowniczy zabezpieczenie ?

Napisane:
2013-08-27, 19:42
przez shark155
Wymieniam własnie drążek pierowniczy i własnie natknałem sie na zabezpieczenie które chroni przed odkreceniem go i mam problem z odgieciem bo wyglada to jak podkładka z twardego metalu a luz jest nie na drążku (gałce) tylko przy tej podkładce zabezpieczeniu tak jakby na gwincie .. Wy tez macie takie zabezpieczenie ? bo wydaje mi sie ze z drugiej strony jak zagladałem ostatnio nie było

Prosze o szybka odpowiedz

Napisane:
2013-08-27, 21:38
przez maras_eko
jest zabezpieczenie, nazwijmy to podkładką do zaklepania z dwoma wypustami aby się nie przekręcała. Ja u siebie z jednej strony męczyłem się pół godziny, żeby ją rozklepać. Przy zakupie nowego drążka dostajesz nową w zestawie

Napisane:
2013-08-27, 21:50
przez atom1
dokladnie trzeba ja odklepac (zagiecia zawsze sa w miejscu ciezko dostepnym ) a potem dokrecic drazek i znow zaklepac pokdladke, albo ja olac i wkrecic drazek na klej do gwintow jak jest we wspolczesnych autach ;p

Napisane:
2013-08-28, 15:19
przez Ptasior
Chodzi o tą podkładkę? Wytłumaczcie mi jak ona ma chronić przed odkręceniem, bo na moją logikę to takie zaklepanie nic nie daje.


Napisane:
2013-08-28, 18:42
przez shark155
Tak to własnie ta podkładka zabezpieczenie. Odklepałem jakims cudem lecz niestety nowej nie dostalem . Nowy drazek wkrecilem na kleju i zaklepałem stare zabezpieczenie . Dalej cos stuka ... trzeba chyba ta tulejke kupic :/

Napisane:
2013-08-28, 21:56
przez atom1
Ptasior napisał(a):Chodzi o tą podkładkę? Wytłumaczcie mi jak ona ma chronić przed odkręceniem, bo na moją logikę to takie zaklepanie nic nie daje.
ona jest jakby dwustronna, od strony listwy widac takie naciecie akurat na zdjeciu- ona tam wchodzi zabkiem i po przeciwnej stronie to samo, potem jest ta duza podkladka drazka a na nia nachodzi druga strona tej podkladki zaklepala na drazek ;D nie weim jak to wytlumaczyc mam nadzieje ze obczailes

Napisane:
2013-08-28, 22:02
przez Ptasior
atom1, załapałem. W takim razie jeśli jest jak mówisz to faktycznie takie zaklepanie będzie blokować drążek przed przekręceniem. Nie wiedziałem że te podkładki mają taki wypust. U siebie złożyłem magiel bez nich ale niedługo pewnie będę znowu rozbierał maglownicę to dam takie podkładki.
Znalazłem na necie że to są podkładki typu DIN 462
http://www.hexagon.biz.pl/oferta/82016- ... p-131.html

Napisane:
2013-08-29, 18:31
przez shark155
siema

dzis wymieniam drążek z drugiej strony .. niestety niemam tej tulejki i mam pytanie czy mozna w jakis magiczny sposob zlikwidowac luz na niej ? Gdy złapie za to ramie do ktorego wkreca sie drazek i szarpne gora doł czuc i słychac delikatny luzik . Wypowiadajcie sie bo auto stoi rozebrane ;p

Napisane:
2013-08-29, 20:13
przez Vincent
Śrubą do regulacji możeszshark155, trochę skasować luz,ale magiel będzie trochę ciężej chodził.A jak przesadzisz ,to kiera nie będzie wracać.Najlepiej wymienić tulejkę.

Napisane:
2013-08-29, 20:43
przez Mibars
Ptasior, dzięki za znalezienie co to za podkładka, bo jak ostatnio drążek odkręcałem, to mi się te ząbki w niej ścięły przy dokręcaniu i raczej już swojej funkcji nie spełnia.
shark155, ostatnio kupiłem tulejkę za 45zł + wysyłka od Jarusnet, ale wymienić mi się jej nie udało przez jakieś patenty z metalowy,mi tulejkami, jakie zastałem w moim maglu - Z racji tego, że jest teflonowa, to powinna zapewniać lekkie kręcenie się kierownicy.

Napisane:
2013-08-29, 23:03
przez atom1
mozesz dac blaszke z puszki po piwie

) zalatwi sprawe na jakis czas... ale wymiana tulejki i tak cie nie ominie

Napisane:
2013-08-31, 15:23
przez shark155
Drążki wymienione i choc wydawało mi sie ze stare sa wporzadku poniewaz nie miały luzu itp. jest duża poprawa w prowadzeniu i stukanie ustało


Napisane:
2013-11-17, 14:39
przez Ptasior
Szukałem po sklepach ale nie znalazłem w odpowiednim rozmiarze to kupiłem w ASO. Tak dokładnie wyglądają te podkładki:


Napisane:
2013-11-17, 14:52
przez atom1
klej do gwintow zalatwilby sprawe;P choc i drazka juz raczej nigdy wiecej nie bedziesz zmienial

))

Napisane:
2013-11-17, 14:57
przez Ptasior
atom1, nie jestem fanem takiej roboty. Kupujesz od kogoś auto, dłubiesz przy nim a tu zonk bo ex właściciel pomyślał "ja już tego ruszał nie będę" i zastosował jakąś niestandardową metodę przez którą masz więcej pracy.
Co do wymiany drążków, to właśnie będę rozbierał to drugi raz bo wcześniej zregenerowałem sobie magiel (przy okazji wywalenia wspomagania) a teraz będę wymieniał prowadnice i zębatkę na tą od quaife.