Strona 1 z 1

kraksa

PostNapisane: 2011-10-14, 10:06
przez alekwaw
Czesc mam pytanie wczoraj wieczorem koles walnoł mnie w tył ja stałem a on startowal jakis 30 km pewnie bylo bo dobrze mnie rzuciło w środku. w rexie tylni zderzak poszed do przodu swiatła całe ale tez przesuneły i opadłu w lewy błotnik wbił sie zderzak a w srodku plastiki sa popekane.

i teraz moje pytanie jest to honda crx vtec 91rok jaka moze byc wycena co lepiej dostac kase czy do servisu oddac ?

PostNapisane: 2011-10-14, 10:41
przez Vincent
Zanim oceni likwidator z ubezpieczalni podjedz do blacharza niech obejrzy czy podłoga bagażnika jest prosta,jeżeli jest zagięta masz do wartości .Autko ma zostać u ciebie ,to twoja własność,i wtedy naprawiasz.ASO to nie jest dobry pomysł ,czasem jak lecą z odszkodowaniem to można tak zrobić

[ Dodano: 2011-10-14, 10:46 ]
Załaduj jakieś fotki

PostNapisane: 2011-10-14, 11:00
przez qba_21
szkodę całkowitą Ci zrobią bo naprawa auta przekracza wartość auta, dostaniesz jakieś 5tys.
chyba że się wykłócisz że Twoje auto jest warte więcej powiedzmy 10tys to i tak szkoda całkowita bo powiedzmy że naprawa w ASO to koszt 30tys. Tylko jak auto wycenią Ci na 10tys to dostaniesz powiedzmy 9,5 tys. Tak wiec jak miałeś zdrowe ee8 i masz czas , znajomości i zapał to sie sądź ale zazwyczaj są to długie sprawy. Oczywiście to co zostało z auta Ci chętnie zostawią chyba że nie chesz to z 500pln więcej dostaniesz

PostNapisane: 2011-10-14, 11:18
przez alekwaw
vtec był zdrowy tylko co to kolor zmeczony i nadkola sa widoczne ale mam ten samochod 2 tygodnie i miala byc kapitalka

PostNapisane: 2011-10-14, 16:08
przez polkar
weź gdzieś postaw przecinek, bo trudno to zrozumiec....

PostNapisane: 2011-10-14, 17:12
przez alekwaw
jak Ci trudno zrozumieć to nie czytaj

PostNapisane: 2011-10-14, 18:42
przez polkar
Nie muszę się interesowac Twoim problemem, ale pisząc na forum tak jak piszesz to spada Twoja szansa na znalezienie pomocy, bo piszesz bez ładu i składu i trudno to zrozumieć.
Ja miałem kilkanascie razy stycznośc ze szkodami komunikacyjnymi z róznymi odwołaniami, itp, itd, ale swoimi postami skutecznie mnie zniechęciłeś by cokolwiek się zagłębiac w tym temacie. Także odpuszczam....

PostNapisane: 2011-10-15, 01:04
przez alekwaw
to moze czas nauczyć sie czytać ze zrozumieniem. Z tego co widziałem na forum to duża ilość osób ma ten sam problem co ja ale fakt jak wymieniałem czesci uszkodzone moglem dać przecinek

PostNapisane: 2011-10-15, 01:14
przez Vincent
Nikt nie będzie się wysilał jak będziesz podchodził w ten sposób do tematu,ja na codzień mam doczynienia z pzu,alianz itd,jak nie podejdziesz do tematu w prawidłowy sposób to nikt nie pokieruje co masz robić i dostaniesz na odwal się 500,- :(

PostNapisane: 2011-10-15, 05:04
przez Jerr
Odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia z gówniarzem...
Chyba jedyne sensowne rozwiązanie to zamknąć temat co by autor nie musiał się wysilać nad obrażaniem kolejnych osób.
Na innych forach za takie niechlujstwo wypowiedzi jest ban...

PostNapisane: 2011-10-16, 02:24
przez Vincent
Jerr napisał(a):Chyba jedyne sensowne rozwiązanie to zamknąć temat co by autor nie musiał się wysilać nad obrażaniem kolejnych osób.


Popieram,grzecznie poprosi o pomoc to dostanie kilka porad a jak nie to niech ryje w przepisach i radzi się prawników .Zobaczy ile to pochłania czasu i kasy :)

PostNapisane: 2011-10-16, 10:44
przez pirul
alekwaw, jeśli rzeczoznawca z ubezpieczalni, którego przyślą zrobi wycenę na zbyt niskim poziomie pojedź do ASO hondy i poproś o wycenę na papierze z podpisem z serwisu, zrobią listę części do wymiany z cenami serwisowymi i wtedy zgłoś do ubezpieczalni odwołanie z tym papierem, powinieneś w ten sposób ugrać więcej kasy, a samochód naprawisz wedle własnego uznania.

PostNapisane: 2011-10-17, 14:02
przez alekwaw
Dziekuje za pomoc i koniec tematu. Nikogo nie obrażam i gówniażem tym bardziej nie nazwałem.