Strona 1 z 2

off

PostNapisane: 2011-03-28, 00:07
przez newbie
off

PostNapisane: 2011-03-28, 00:19
przez bialykoszalin
1.pierscienie uszczelniacze zaworow pare uszczelek i kopcic niepowinna koszt hmm mnie wynioslo 1200 z robocizna
2. to juz sie nieorientuje ;p
3. hmm najlepiej wymienic sprzeglo 450zl + robocizna i niech fachowiec luknie jak wyglada skrzynia
4.moze byc wina opon lub cisnienia w nich pozdro

PostNapisane: 2011-03-28, 00:25
przez akMe
1.jak kolega mowil wyzej, ja nie rozumiem gdzie mechanik widzi wyciek :razz:
2. standard w solkach :D
3. mozliwe, ze synchronizator :)
4. j/w mozliwe, ze opony sa zjechane albo poprostu jest tak bita, ze az sie nieda wyprostowac.
moze byc zle ET w feldze.
5.tez bywa, kup nowa uszczele i tyle.

PostNapisane: 2011-03-28, 07:02
przez newbie
dzięki za zainteresowanie

jest możliwe, że kupiłem bitego bubla 8)

koszty zapowiadają się spore

jak radzicie ?? doinwestować ??

problem w tym, że nie mam nikogo, kto hondy naprawiałby z sercem i pasją

może ktoś taki wyleczyłby ją albo odesłał od razu na złom.

pozdrawiam

PostNapisane: 2011-03-28, 07:12
przez Vermilion
Ja kupiłem bitego bubla, wsadziłem 4tys. zł po czym sam go znowu rozbiłem i wsadziłem kolejne 4tys. zł, ale ja sam uważam się za idiotę.

PostNapisane: 2011-03-28, 07:20
przez rurka8
może nie Sosnowiec, ale daleko nie masz
http://www.warsztathonda.pl/

PostNapisane: 2011-03-28, 17:01
przez McRancor
newbie napisał(a):dzięki za zainteresowanie

jest możliwe, że kupiłem bitego bubla 8)

koszty zapowiadają się spore

jak radzicie ?? doinwestować ??

problem w tym, że nie mam nikogo, kto hondy naprawiałby z sercem i pasją

może ktoś taki wyleczyłby ją albo odesłał od razu na złom.

pozdrawiam


Sam musisz zadecydować. Ale ładnych kilka tysiaków wpakujesz jak by nie patrzeć. Zastanów się czy nie taniej będzie kupić solki która ma chociaż jedną rzecz w dobrym stanie i dorobić resztę. U mnie zawias był spoko, uszczelki ok, wydech też, silnik i ogólnie mechanicznie super, ale buda obita. Rdzy nie wiele, ale i tak wyjdzie w sumie 6-7K żeby uzyskać stan jak dla mnie zadowalający.

Z tego co piszesz u Ciebie następujące problemy:
- zawias nie wiadomo ale coś tam jest nie tak. (może być do dużej roboty)
- silnik do remontu
- skrzynia do roboty
- ruda, więc blacha do roboty
- uszczelki do roboty

Oceń hantle, wydech i sprawdź czy nie ma rudego od spodu. Trzeba mieć choć trochę dobrych rzeczy w aucie żeby było do czego robić resztę.

Moja osobista opinia - na solkę trzeba naszykować ~13k żeby uzyskać ładną serię w dobrym stanie (bez żadnych kompromisów!), nie raz kombinowałem i taniej nie chciało mi wyjść.

PostNapisane: 2011-03-28, 17:49
przez bialykoszalin
ja kupilem za 7 ale z 6 wpakowalem ale z takimi zamiarami kupilem to auto bo faktycznie ladna zadbana z 13 kosztuje (ja wolalem robic bo wiem co mam ) :rotfl:

PostNapisane: 2011-03-28, 18:15
przez newbie
macie racje, też dzisiaj w cuda nie wierzę.
moja wyszła 7k + niecałe 2k opłaty (była prosto z lawety)

urzekła mnie tym, że każda jedna śrubka w silniku była pordzewiała. mój wniosek = nie psuła się.

dziś wiem że miała bita dupę, stąd pewnie nieszczelność uszczelki. (zamówiłem dwie nowe-używane listwy uszczelniające ale żadna z nich nie przylegała na tyle żeby nie ciekło)

rudy jest tylko spód bagażnika no i nadkola wewnątrz.

macie racje, trzeba by znaleźć jakiś punkt zaczepny i do niego dorobić całą resztę. ja początkowo pomyślałem o silniku ale dziś wiem, że coś mu dolega.

tak z ciekawości: ile na dwójce powinien pójść d16z6 ?? mam wrażenie że mój muli.

czy lekkie kopcenie może mieć związek z koniecznością wymiany filtra pow ??

dzięki,
pozdrawiam

PostNapisane: 2011-03-28, 18:38
przez akMe
newbie napisał(a):czy lekkie kopcenie może mieć związek z koniecznością wymiany filtra pow ??

moze te lekkie kopniecie to zalaczajacy sie Vtec??
czy jak jest ten kop to silnik jest glosniejszy??

PostNapisane: 2011-03-28, 20:01
przez newbie
do: akMe

masz na myśli kopcenie czy kopnięcie ?? ;)

czy rzeczywiście powyżej przy wyższych obrotach vtec może niegroźnie przykopcić (za dużo mieszanki) ??

może jeszcze nic straconego a ja jestem po prostu przewrażliwiony 8)

kop jest tylko czy nie za mały aby ?!

tak, silnik staje się głośniejszy.

vtec'a rzeczywiście słychać w tle ale dopiero koło 5k. normalne ??

pozdrawiam

PostNapisane: 2011-03-28, 20:44
przez McRancor
U mnie kopcenie nie występuje jak załącza się vtec. Kopnięcie praktycznie znikome, chyba bardziej chce je czuć niż czuję ;)

VTEC przy 5 się załącza - dobrze.

Na moje oko coś z Twoim silnikiem jest nie tak. Pojeździj, sprawdź ile chłepce oleju, czy nie ma majonezu pod korkiem, czy w wodzie nie ma oleju i czy wody nie ubywa jakoś specjalnie. Na zimnym silniku, po odpaleniu obserwuj spaliny w poszukiwaniu niebieskiego dymku - to znak palonego oleju (tylko nie pałuj zimnego silnika!).

Potem możesz sprawdzić kompresję na cylindrach - jeśli jest ok, mogą to być uszczelniacze, jeśli nie - pierścienie. Ale moja praktyka jest raczej z niehondowskimi silnikami, więc mogę nie mieć racji - dobrze byłoby jakby mnie ktoś poprawił. :poklony:

Gdzieś słyszałem że hondowskie silniki potrafią trzymać kompresję nawet jak jest źle na dole :nieok:

A jak hantle? Równo biorą, ładnie? Czy tarcze do wymiany, łapią krzywo i coś cieknie ;)

PostNapisane: 2011-03-28, 21:00
przez pirul
newbie napisał(a): kupiłem ją okazyjnie prosto z lawety.


Powinien powstać dział o takiej nazwie, byłaby to swego rodzaju księga kondolencyjna :P

Ad.1 kopci przy przyspieszaniu czy jak odpuścisz gaz na wysokich obrotach? Co do uszczelniacza wału to częsta przypadłość, nic skomplikowanego samo w sobie no ale skrzynię trzeba zrzucić, duży wyciek może być problematyczny bo jest szansa, że olej dostanie się na koło zamachowe/tarczę/docisk sprzęgła i mamy ślizgacz.

Ad.2 wewnątrz?? A na zewnątrz nie ma rdzy? To ktoś ulepił żeby tylko nie było widać na pierwszy rzut oka i przykrył lakierem, niedługo pewnie spuchną i od zewnątrz.

Ad.3 olej w skrzyni masz? sprzęgło bierze w połowie czy na samym końcu dopiero?

Ad.4 Niewłaściwe ET felg albo przestawiona buda, skoro geometria wyszła dobra pozostają felgi chyba, że auto mierzyli starymi przyrządami na poziomicach, a nie komputerowo. No i gumy w zawieszeniu ale przy ściąganiu z drogi to już powinno być słychać jakieś stuki bo to już powstają różnice rzędu 0,5cm podczas jazdy.

Ad.5 To nie jedyna uszczelka, która cieknie w solce, jeśli u Ciebie tylko to przepuszcza wodę - wówczas możesz się uznać za farciarza ;)

No coś musisz z nią zrobić teraz, jak już wziąłeś krzyż na swoje ramiona, albo wrzucać złotówki przez szczelinę między rzeczywistością, a wymarzonym ideałem albo wystawić na allegro :)

PostNapisane: 2011-03-28, 21:38
przez newbie
dzięki Chłopaki za wszystkie podpo- i odpowiedzi ;)

co do oleju, wiem że jest wyciek na łączeniu silnika i skrzyni. tylko nie wiem, który olej ucieka. tego w skrzyni nie jestem w stanie skontrolować "pod blokiem" natomiast w silniku ubywa co nieco. w skrzyni wymieniałem na mtf w lipcu.

i teraz nie wiem czy to silnik pije czy to właśnie to łączenie.

wymiany uszczelek na tym łączeniu na razie się nie podejmuje, póki nie będę miał pewności że blok silnika jest szczelny. poza tym chciałbym to połączyć z wymianą sprzęgła.

są dziury w okolicach nadkoli. przypuszczam, że wzięły się z braku osłonek tychże nadkoli (słyszę każdy kamyk;). na allegro widziałem za 50 zł osłonki.

rzeczywiście dużo słyszałem nt. nieszczelności solek ;) u mnie tylko ta listwa (teraz zasilikonowana) no i minimalna ilość wody dostaje się w kąty bagażnika.

2 tygodnie temu wyjąłem auto z garaży po 4 miechach (czasami przepalane). na moje oko rura zionęła tylko parą wodną. dzisiaj jak odpaliłem, ewidentnie niebieskiego dymu nie uświadczyłem. jednak jak go trochę przegazuję (na postoju 3k-5k)coś puści. nawet minimalnie na czarno.

olejem nie bluzga.

dziś robiłem testy - kompresja ok. ale biorąc pod uwagę słowa McRancora dot. kompresji wszsytko jest możliwe.

wody w chłodnicy jest cały czas pod korek. nic nie pije.

przy puszczaniu gazu nie kopci. tylko przy solidnym dodawaniu.

na sprzęgle mam tylko wyczuwalny za duży skok jałowy. myślę, że nic się nie ślizga. btw. czy można jakoś wyregulować ten skok ?? za nisko bierze. przy sprzęgle zauważam jakąś śrubkę ?? pokręcić ??

na zewnątrz, w typowym dla hondy miejscu mam po jednej stronie bąbelek. nie ma tragedii jeśli chodzi o visual. te nadkola wewnątrz chciałem zatkać silikonem. co sądzicie ??

geo robiłem w dwóch różnych warsztatach ale były to raczej rzeczywiście poziomice.
dla ułatwienia dodam, że opony są...i tu uwaga...10 letnie !! nie zdążyłem ich jeszcze zmienić.

na prostym gładkim odcinku nie ciągnie. ale rzeczywiście powinienem zacząć zabawę od felg + opony.

krzyż na ramionach ??:P no tak, ale raczej skłaniałbym się ku temu ideałowi jeśli auto nie okaże się totalną porażką w finalnym rozrachunku.

dzięki
pozdrawiam

[ Dodano: 2011-03-28, 21:54 ]
jeszcze jedna rzecz dot. oleju

po zakupie tj. 8 m-c temu wymieniłem uszczelkię pokrywy i uszczelkę miski olejowej.

znajomy mechanik wymieniał pod zaworami 2x. (kupowałem dobry japoński zamiennik)

niebywałe ale tam cały czas jest wilgotno !!

stąd moje pytanie: czy jest możliwe aby przekręciła się jakaś śruba dociskowa skoro popuszcza.

być może jest nierówna powierchnia samej pokrywy albo miski.

zwariowałem od tego. niby najprostsza wymiana a tu zonk.

może macie jakies doświadczenie związane z tymi uszczelkami i jak powinno się je wymienić aby pocenie ustąpiło.

pzdr

PostNapisane: 2011-03-30, 21:50
przez volvox
Co do nadkoli tylnych:
Tam nigdy nie było żadnych fabrycznych osłon. Ale jeśli widzisz już rudą od strony bagażnika to gwarantuję Ci, że z nadkolami jest już tragedia. Nadkola z reguły gniją dużo później niż błotnik i progi. Wiem bo moja solka stoi właśnie na warsztacie i jest ogarniana blacharka. Nie co się w żaden silikon bawić. Wycinać, i niech blacharz ci odpowiedni profil zrobi i wstawi nowy.

A co do kosztów zregenerowania solki to powiet tylko tyle: studnia bez dna NAWET jeśli masz zadbany egzemplarz. Jeśli mówicie że za 13k PLN da się kupić igłe to ja wam zazdroszczę..

Pierwszym biegiem czasem nie wchodzącym się wogóle nie przejmuj. To norma w większości japońskich wozów z podobnych roczników. Skrzynia do Z6 to koszt 300PLN maks. Jak się całkiem rozsypie (w cą wątpię) to kupisz sobie nową. Ktoś wcześniej pisał że pewnie synchro padło - tylko ja nie jestem pewien czy w tej skrzyni 1 wogóle jest zsynchronizowana.