dzięki Chłopaki za wszystkie podpo- i odpowiedzi
co do oleju, wiem że jest wyciek na łączeniu silnika i skrzyni. tylko nie wiem, który olej ucieka. tego w skrzyni nie jestem w stanie skontrolować "pod blokiem" natomiast w silniku ubywa co nieco. w skrzyni wymieniałem na mtf w lipcu.
i teraz nie wiem czy to silnik pije czy to właśnie to łączenie.
wymiany uszczelek na tym łączeniu na razie się nie podejmuje, póki nie będę miał pewności że blok silnika jest szczelny. poza tym chciałbym to połączyć z wymianą sprzęgła.
są dziury w okolicach nadkoli. przypuszczam, że wzięły się z braku osłonek tychże nadkoli (słyszę każdy kamyk;). na allegro widziałem za 50 zł osłonki.
rzeczywiście dużo słyszałem nt. nieszczelności solek

u mnie tylko ta listwa (teraz zasilikonowana) no i minimalna ilość wody dostaje się w kąty bagażnika.
2 tygodnie temu wyjąłem auto z garaży po 4 miechach (czasami przepalane). na moje oko rura zionęła tylko parą wodną. dzisiaj jak odpaliłem, ewidentnie niebieskiego dymu nie uświadczyłem. jednak jak go trochę przegazuję (na postoju 3k-5k)coś puści. nawet minimalnie na czarno.
olejem nie bluzga.
dziś robiłem testy - kompresja ok. ale biorąc pod uwagę słowa McRancora dot. kompresji wszsytko jest możliwe.
wody w chłodnicy jest cały czas pod korek. nic nie pije.
przy puszczaniu gazu nie kopci. tylko przy solidnym dodawaniu.
na sprzęgle mam tylko wyczuwalny za duży skok jałowy. myślę, że nic się nie ślizga. btw. czy można jakoś wyregulować ten skok ?? za nisko bierze. przy sprzęgle zauważam jakąś śrubkę ?? pokręcić ??
na zewnątrz, w typowym dla hondy miejscu mam po jednej stronie bąbelek. nie ma tragedii jeśli chodzi o visual. te nadkola wewnątrz chciałem zatkać silikonem. co sądzicie ??
geo robiłem w dwóch różnych warsztatach ale były to raczej rzeczywiście poziomice.
dla ułatwienia dodam, że opony są...i tu uwaga...10 letnie !! nie zdążyłem ich jeszcze zmienić.
na prostym gładkim odcinku nie ciągnie. ale rzeczywiście powinienem zacząć zabawę od felg + opony.
krzyż na ramionach ??:P no tak, ale raczej skłaniałbym się ku temu ideałowi jeśli auto nie okaże się totalną porażką w finalnym rozrachunku.
dzięki
pozdrawiam
[ Dodano: 2011-03-28, 21:54 ]
jeszcze jedna rzecz dot. oleju
po zakupie tj. 8 m-c temu wymieniłem uszczelkię pokrywy i uszczelkę miski olejowej.
znajomy mechanik wymieniał pod zaworami 2x. (kupowałem dobry japoński zamiennik)
niebywałe ale tam cały czas jest wilgotno !!
stąd moje pytanie: czy jest możliwe aby przekręciła się jakaś śruba dociskowa skoro popuszcza.
być może jest nierówna powierchnia samej pokrywy albo miski.
zwariowałem od tego. niby najprostsza wymiana a tu zonk.
może macie jakies doświadczenie związane z tymi uszczelkami i jak powinno się je wymienić aby pocenie ustąpiło.
pzdr