Strona 1 z 1

kręci, ale nie odpala

PostNapisane: 2011-01-17, 12:00
przez Thomson
Witam. Myślałem, że sam uporam się z tym problemem, ale jak widać zaczyna mnie on bardzo denerwować, irytować i generalnie podkur*iac... Jakiś czas temu nie chciał mi kręcić w ogóle rozrusznik - jak się okazało było to spowodowane upierdzieleniem masy (kabelek do budy i pokrywy zaworów). Wszystko fajnie i było ok... Przyszła zima i zaczęły robić się cyrki a mianowicie kręci ale nie odpala, czasem kręci i w końcu załapie, a czasem (tak jak dzisiaj) kręci, w końcu załapie a następnie przy ruszaniu zgaśnie :| Wymieniłem akumulator, świece (niestety tylko 3 bo 1 nie chciała się odkręcić więc się nie siłowałem, żeby jej nie upierdzielić) i kable... Dzisiaj rozkręcę aparat zapłonowy zobaczyć czy coś się z nim nie dzieje... Ma ktoś jakieś pomysły co to może jeszcze być?? Powoli zaczynam szukać nowego auta bo po prostu CRX już zaczyna mnie bardzo denerwować, poza tym starzeje się i przydałoby się coś bezpieczniejszego, a że auto używam codziennie do pracy CRX trochę zaczyna być uciążliwy... Czekam na propozycję bo sprawa pilna i chcę się z tym szybko uporać...

Pozdro

PostNapisane: 2011-01-17, 12:08
przez bialykoszalin
cewke sprawdz na krotko ;) u mnie auto nieodpalilo ale to byl modul

PostNapisane: 2011-01-17, 17:11
przez Thomson
wrocilem do domu i zaraz zabieram sie za aparat... no i czekam na kolejne pomysly co to moze byc...

PostNapisane: 2011-01-17, 17:23
przez vrus
stawiam na aparat

PostNapisane: 2011-01-17, 18:59
przez Thomson
oczywiscie po powrocie z pracy odpalil od pykniecia... zdjalem kopulke i przeczyscilem ja, calego aparatu nie odkrecalem, zobaczymy co jutro rano zrobi...

PostNapisane: 2011-01-17, 19:08
przez vrus
sie wystraszyl sie :D

PostNapisane: 2011-01-17, 19:18
przez pusty24
musiales nakląc na niego ;)

mysle ze to wilgoc ;)

PostNapisane: 2011-01-17, 21:21
przez sutysut
Też obstawiam wilgoć. Miałem tak samo. Nakurwowałem się za wszystkie czasy ale potem zwykłe przepraszam od serca pomogło :D

PostNapisane: 2011-01-17, 23:42
przez Leithris
Mam podobny problem jak Thomson. Jeśli rozkminisz co było nie tak to daj znać.c

PostNapisane: 2011-01-18, 00:05
przez Thomson
no wlasnie nie wilgoc, przy -15 gdzie wilgoc raczej nie wystepuje dzieje sie tak samo... jak pisal, zdjalem i przeczyscilem kopulke. aparatu nie ruszalem bo po pierwsze ciezko go odrkecic, a po drugie chce zobaczyc co sie bedzie dzialo po wyczyszczeniu samej kopulki...

PostNapisane: 2011-01-18, 00:06
przez atom1
nic, dalej bedzie to samo, takimi polsrodkami to se mozesz :-=]

PostNapisane: 2011-01-18, 19:01
przez M!R@S
1. Poprostu odkręcić 4(chyba) na krzyżaka śrubki od kopółki i zabrać se ją na spacer do domu niech se w spokoju wyschnie itd. (można po drodze oddrapać syf z aparatu)
2. Może być problem z iskrą, albo modułem. Znajomemu jak robiłem auto to 4aparaty aż kupił niesprawne !! (pech ?)

Kopółka wilgotnieje jak jest nieuszczelniona, albo przy myciu silnika często tam nalatuje dlatego ja to obwijam folią czy czym kolwiek bo mi się potem odkrecać nie chce :P. Preparaty itd nic nie dadzą... dadzą efekt lekkiego portfela w prawej kieszeni