Strona 1 z 1

umarlo

PostNapisane: 2010-03-19, 19:37
przez freelanc3r
sprawa w miare pilna wiec pisze, jak sie nie uda "domowymi" sposobami to bede dzialal z mechanikami.

auto zostawione na okolo 3h (dojechalem do punktu docelowego i sobie tyle stalo)
wsiadam do auta by odjechac i.... NIC
jak by umarlo
nic sie nie odzywa, kontrolki sie nie swieca (nawet nie mrygnely)

i teraz kminie co to moze byc
Akumulator dzialal rewelacyjnie (i to nawet w mrozy -20)
i czy mogl nagle tak umrzec ze nawet mi kontrolki sie nie zaswiecily na 1 sekunde?

odpalajac slychac jedynie bardzo ciche "rzęcholenie" w jednym miejscu pod maska.

Help ! :)

PostNapisane: 2010-03-19, 19:39
przez przema72
naładuj aku ;] pewnie zostawiłeś lampkę świecąca wewnątrz lub coś i się rozładował :razz:

PostNapisane: 2010-03-19, 20:49
przez pusty24
ostatnio zostawilem radio :blee: tez nawet kntrolki nie zamrogaly ;)

PostNapisane: 2010-03-19, 21:36
przez Balcer
światełko raz zostawiłem na 2 dni i odpalił bez problemu więc to nie to... jeszcze jak pisze, że miał super aku ;]

PostNapisane: 2010-03-19, 22:17
przez freelanc3r
auto bylo zamkniete
1 mozliwosc to chyba swiatla drogowe... ale no nie wiem :D

auto naladowa,e dojechalem do domu, wiec jest git. Ranek pokaze czy oby napewno.

macie po pomogu za moja panike :P