Strona 1 z 1

Kapie olej... pomocy!

PostNapisane: 2008-06-28, 14:10
przez qb88
Witam!
Potrzebuję pomocy. Przedstawię sytuację... Wczoraj jak to zawsze jeździłem sobie moim REXem po mieście... a że spotkałem się z innym właścicielem tego zacnego samochodu, to troszke sprawdziliśmy nasze pociechy. Następnie wróciłem do domu, odstawiłem CRXa do garażu... Przychodzę dziś rano, patrzę... a pod REXem plama oleju. Natychmiast zszedłem pod spód (do kanału) zauważyłem, że filtr oleju był bardzo poluzowany (mogłem nim spokojnie ręką kręcić, btw. wymieniany jakieś 3 tyg. temu,), więc szybko wszystko co mogłem przetarłem z oleju, ubytek dolałem, a filtr mocno dokręciłem. Jednakże jak porzestawiłem samochód celem sprawdzenia, czy już nie kapie, po krótkiej jeździe i odstawieniu go na ok. 1h wróciłem i zobaczyłem, że znów jest tam plamka, ale już nieduża. Tu rodzi mi się pytanie: Czy to jakieś pozostałości nie ściekły z części silnika i ciągle sobie lekko kapią i tak z tydzień to pobędzie, a potem już całkowicie przestanie kapać? Czy może od dołu tam z jakiegoś innego elementu kapać i szukać dalej jakiejś przyczyny?
Proszę o poradę, bo nie chce zrobić krzywdy mojej Hondzie :)

PostNapisane: 2008-06-28, 14:38
przez giscrx
tak jak sam piszesz, przez parę dni kontroluj wycieki i stan oleju, jeżeli dalej będzie robić plamki, sprawdź czy znów nie kapie z filtra, bo ponoć filtry mają uszczelki na "raz" - trochę mnie to dziwi bo to nie metalowa uszczelka - no ale w każdej plotce jest ziarno prawdy

PostNapisane: 2008-06-28, 14:42
przez przem
albo po prostu zmien filtr oleju... jezeli z tamtad kapie...

PostNapisane: 2008-06-28, 14:53
przez qb88
Filtr oleju był zmieniany jakieś 3-4 tyg temu, wraz z olejem, więc nie widzę potrzeby ponownej zmiany. Zobaczę przez najbliższy tydzień... Jeżeli będzie kapało coraz mniej aż w końcu ustanie (mam nadzieję...) to problem się rozwiąże. Bo to po prostu ściekający z elementów olej będzie, ale jeżeli nie... to spróbuje jakieś zdjęcia porobić i wam np. pokazać, a wtedy się dalej zobaczy. Martwi mnie to... :/

PostNapisane: 2008-06-28, 16:03
przez giscrx
qb88 napisał(a):iltr oleju był zmieniany jakieś 3-4 tyg temu, wraz z olejem, więc nie widzę potrzeby ponownej zmiany


nikt Ci nie każe tego robić, ale istota niektórych uszczelek polega na zagniataniu, czyli jak raz ją dokręcisz to za drugim razem może już nie trzymać, więc jeżeli będzie kapać z filtr oleju mimo iż jest dokręcony to będziesz musiał go wymienić, ale tak jak pisałem wcześniej:

giscrx napisał(a):ponoć filtry mają uszczelki na "raz" - trochę mnie to dziwi bo to nie metalowa uszczelka - no ale w każdej plotce jest ziarno prawdy

PostNapisane: 2008-06-28, 16:09
przez qb88
Rozumiem... w takim razie myślę, że w ciągu tego tygodnia to się wyjaśnij :) Dzięki za odpowiedzi... (chyba, że ktoś ma jeszcze jakąś sugestię? :> ) A jeżeli się nie wyjaśnij, to kupię filtr jeszcze raz i sprawdzę to. Pozdrawiam!

PostNapisane: 2008-07-01, 06:51
przez ateem
a nie zastanawia was, ze po tych 3 tygodniach filtr oleju jest luzny, ale przez te 3 tygodnie nic nie kapalo?
ja mialem podobnie, tyle ze u mnie caly olej uciekl przez filtr. tez wydawalo sie ze jest niedokrecony, wiec wymienilem filtr na nowy, nowy olej i nastepnego ranka znowu to samo. okazalo sie, ze zacial mi sie zawor nadcisnieniowy w pompie oleju i tak pompowal, ze odginal filtr oleju i cieklo. tylko zaznaczam, ze ja tracilem 4l oleju w ciagu 5s.

PostNapisane: 2008-07-01, 11:54
przez qb88
ja sprawdzałem wczoraj wieczorem czy nic pod moim rexem nie było. Na szczęście było suchutko, więc zakładam, że to było to... Chociaż dokładniejszą diagnozę będzie mozna powiedzieć za jakiś czas :)
Ad. wcześniejszego kapania... Przypuszczam, że pod wpływem drgań itp. się poluzował(bo najwyraźniej za słabo go za 1. razem dokręciłem). Bo jak mówiłem, tamtego dnia troszkę go pomordowałem :))
Pozdrawiam!