Strona 1 z 1

zgasł i po zawodach :)

PostNapisane: 2008-06-01, 20:24
przez kooloo
Zjezdzajac spokojnie z odcinka KJS na parking, zgasł mi moj edek D16A8, po scholowaniu na parking okazalo sie ze wyczepił sie dolny wąż od chłodnicy i ciekł płyn, tylko jak to sie ma do nieodpalania?:)
Czy jest mozliwe ze to miało jakis zwiazek?
podczepilem prawidlowo waz nalalem wody i nic, rozrusznik krecil rozrusznikiem ale bezskutecznie.
Sprawdzilem bezpieczniki pod kierownica i te na nadkolu przzednim prawym.
Pozniej sprawdzilem czy pompe paliwa slychac, na wygaszonym silniku przekrecilem stacyjke i cos tam w baku burczało:)
Pozniej odkrecilem swiece i nie bylo iskry (ale robilem to szybko i w mega słoncu wiec moglem przeoczyc:)

Czy ktos ma pomysl co sie moglo stac?
HELP

PostNapisane: 2008-06-01, 20:30
przez darek AMS
Ja bym zaczoł od sprawdzenia czy czegoś nie pozalewał ten płyn tryskający po zsunięciu sie weża. Pomysłu co dokładnie mogło zalać nie mam ,ale napewno cos padło bo dostało płynem chłodzącym.

PostNapisane: 2008-06-01, 20:46
przez MAX-ZRZ
Może właśnie płyn poleciał gdzieś na alternator lub jakaś Inna elektrykę dość mocno i coś siadło...
Ja miałem kiedyś podobny przypadek potraciłem zajęca na drodze ..w Drodze na Chate urwał mi ten dolny wąż od chłodnicy i płyn to miałem w całym tej przestrzeni Silnika.
tak jak pisze darek AMS, sprawdzaj po kolei .:)

A może paliwa brało :rotfl2: <żarcik>

PostNapisane: 2008-06-01, 20:55
przez kooloo
generalnie silnik nie byl mokry, no ale cialgle na dwojce od 4 tys do odciecia i do tego ta temp. powietrza wiec moze wszystko od razu wysychalo na silniku, tego nie wiem, wyciagnalem ten dolny waz na parkingu i zleciala reszta plynu czyli z 1 moze 1,5 litra plynu chlodzacego , wiec sporo ucieklo...;/ ale wskanik temp. nie przekroczyl standardowego polozenia
jedyne co bylo mokre to skrzynia biegow od dolu i prawe kolo:)

PostNapisane: 2008-06-01, 22:24
przez nitrox89
kooloo, teraz jest ciemno to idź i sprawdź te iskre...

Tak na boku, to Ci się eRka zlała :rotfl2: Ale od kiedy suczki leją po oponach :rotfl:

PostNapisane: 2008-06-01, 22:44
przez Iron man
Ale dojechałeś do mety tego AB Cupa? Bo nie pochwaliłeś się na gg :)

PostNapisane: 2008-06-01, 22:49
przez M!R@S
skoro niedaje iskry to sprawdz najpierw kopułke , wystarczy odrobina wilgoci i juz nieodpala (miałem to teraz u kierownika w lagunie jak mu pucowałem... co sie nie robi aby niepracować :P) tak wiec odkrec kopułke i sprawdz wyczyść. Sprawdz dobrze tą iskre bo to może być przyczyna... jestem pijany i niewiem JAK pisze ale wiem o czym pisze wiec możesz sprawdzić:P pozdro ;]

PostNapisane: 2008-06-01, 23:50
przez kooloo
Kopulke tez odkrecalem, patrzylem czy te wegliki sa cale, ale wygladąły na ok,
a AB CUP dojechalem a stalo mi sie to jak zjezdzalemz toru rekawem po ostatnim przejezdzie :rotfl:
Niestety krolujace szpery, slicy i zawiasy mi nie pozwolily wbic sie na pudło... :wrrr:

[ Dodano: 2008-06-02, 00:09 ]
aha no i krolujaca nadsterownosc u mnie, ktorej jeszcze nie opanowalem zeby pozytywnie wykorzysac

[ Dodano: 2008-06-02, 19:12 ]
byłem sprawdzic dzisiaj jeszcze raz na spokojnie i poszukac przyyczyny
Okazuje sie ze podczas krecenia rozrusznika przy wykreconej swiecy smierdzi z cylindra paliwem, a iskra na swiecy pojawia sie chaotycznie, raz przeskoczy iskra dwa trzy razy, pozniej przy ciagłym kreceniu rozrusznikiem raz dwa razy nie ma iskry

Co moze byc przycvzyna przy takich objawach?
dodam ze po odkreceniu kopułki te wystajace bolczyki po ktorych palec rozdzielacza sie ociera były częściowo zaśniedziałe, delikatnie je papierem sciernym wyczyscilem ale to nic nie zmienilo

[ Dodano: 2008-06-07, 17:17 ]
kupiłem kopułke i palec i pojawila sie iskra, jednak nadal nie odpala, przez pierwsze 3-4 sekundy jakis cylinder zaskakuje , pozniej kreci ale juz sie nie odzywa.
oddałem dzisiaj do elektryka niech on sie wurkw... :)