Strona 1 z 1
Mam problem z moim rexem

Napisane:
2007-08-22, 14:19
przez SEVI
Mam problem , kiedy chce go odpalic czesto sie zdarza ze odmawia posluszenstwa tzn rozrusznik kreci a on jakby nie dostawal paliwa czy cos takiego.. musze wtedy kilka razy przekrecic kluczykiem ok 6 razy az sonda zgasnie .. i wtedy dopiero odpali.... prosze o jakies konkretne odpowiedzi .. dzieki z gory

Napisane:
2007-08-22, 14:22
przez giscrx
a słychać ceknięcie?? najczęstszym problemem są zimne luty na przekażniku, odsyłam do opcji SZUKAJ, bo mnóswo tego jest na forum, wpisz "zimne luty" i powinno się pokazać

Napisane:
2007-08-22, 15:07
przez tomex
Podepnę się pod temat bo sam mam podobny problem, a wygląda następująco:
po przekręceniu stacyjki gaśnie check engin i słychać cyknięcie, więc odpalam, i auto odpala ale po sekundzie gaśnie i taka sytuacja powtarza się kilka razy do momentu aż za którymś razem nie wezmę i nie przegazuję go trochę to i w tedy jest już ok zdarzyło mi się to w ostatnim miesiącu może raptem 3-4 razy, ale dość mocno mnie to niepokoi!
Help


Napisane:
2007-08-22, 16:46
przez mike
ja miałem z przekaznikiem tak:
1 czasem cykło a puzniej zgasł
2 niecykał wogule dopiero po którejś próbie
przelutowałem przekaznik i jest spokój, 20 min roboty

Napisane:
2007-08-25, 15:57
przez Ali-En
mike napisał(a):ja miałem z przekaznikiem tak:
1 czasem cykło a puzniej zgasł
2 niecykał wogule dopiero po którejś próbie
przelutowałem przekaznik i jest spokój, 20 min roboty
To sprawny jestes

Samo przelutowanie to pikus, tyle ze do przekaznika sie trudno dostac.

Napisane:
2007-08-25, 23:04
przez xi0nc
Ali-En napisał(a):mike napisał(a):ja miałem z przekaznikiem tak:
1 czasem cykło a puzniej zgasł
2 niecykał wogule dopiero po którejś próbie
przelutowałem przekaznik i jest spokój, 20 min roboty
To sprawny jestes

Samo przelutowanie to pikus, tyle ze do przekaznika sie trudno dostac.
3 minuty roboty ... odkrecasz coina kladziesz sie plecami pod kierownice nogi wystawiasz nad zaglowkiem odkrecasz uchwyt od otwierania maski i juz masz dostep


Napisane:
2007-08-26, 01:37
przez bialy
Powiem tak, ja u siebie odkrecilem to w 3 minuty, przelutowalem moze 10 min, zakladalem chyba z 30 minut bo niemoglem tej srubki trzymajacej przykrecic. Faktycznie latwiej jest jezeli wymontujesz raczke od otwierania klapy, ale nie jest to konieczne.

Napisane:
2007-08-26, 10:36
przez nitrox89

Napisane:
2007-08-26, 12:55
przez Ali-En
xi0nc napisał(a):Ali-En napisał(a):mike napisał(a):ja miałem z przekaznikiem tak:
1 czasem cykło a puzniej zgasł
2 niecykał wogule dopiero po którejś próbie
przelutowałem przekaznik i jest spokój, 20 min roboty
To sprawny jestes

Samo przelutowanie to pikus, tyle ze do przekaznika sie trudno dostac.
3 minuty roboty ... odkrecasz coina kladziesz sie plecami pod kierownice nogi wystawiasz nad zaglowkiem odkrecasz uchwyt od otwierania maski i juz masz dostep

Tia, tylko jak ma sie twarde kubly to juz nie jest tak latwo sie tam polozyc. Poza tym sruba byla tak mocno przykrecona ze zanim sie ruszyla to z 10 min walczylem. Generalnie ladnie sie spocilem, ale warto bylo

bo furka smiga


Napisane:
2007-08-26, 19:17
przez xi0nc
Ali-En napisał(a):xi0nc napisał(a):Ali-En napisał(a):mike napisał(a):ja miałem z przekaznikiem tak:
1 czasem cykło a puzniej zgasł
2 niecykał wogule dopiero po którejś próbie
przelutowałem przekaznik i jest spokój, 20 min roboty
To sprawny jestes

Samo przelutowanie to pikus, tyle ze do przekaznika sie trudno dostac.
3 minuty roboty ... odkrecasz coina kladziesz sie plecami pod kierownice nogi wystawiasz nad zaglowkiem odkrecasz uchwyt od otwierania maski i juz masz dostep

Tia, tylko jak ma sie twarde kubly to juz nie jest tak latwo sie tam polozyc. Poza tym sruba byla tak mocno przykrecona ze zanim sie ruszyla to z 10 min walczylem. Generalnie ladnie sie spocilem, ale warto bylo

bo furka smiga

PS - 2 kubly speed na pokladzie


Napisane:
2007-08-27, 08:00
przez Ali-En
Hehehehe no to pogratulowac gietkosci

"Ach te kocie ruchy"
