problem z tylną lampą
witam
Od dwóch dni zmagam sie z problemem braku swiatła w tylnej lampie od strony pasazera.
Fakt ze elektryk ze mnie zaden,ale wylkuczyc moge, napewno bezpieczniki... wiadomo....
brak styków w samym kloszu, poniewaz podpiąłem wiązke z lewej lampy i swieci, i brak styków na kostce, próbnikiem sprawdziłem i na czerwonym kabelku w kostce nie ma prądu. Podmieniłem tez komplet przełączników przy kierze, bo czasem niedomaga ze wzglądu na złamana wajche od kierunków na mój stary z zelazka w którym nie działał tylko lewy kierunek,ale na nim tez nie swieci. Ktoś podpowie gdzie szukac przyczyny?? Gdzie sa jakieś kostki w instalacji po drodze które mogły by nie łączyć?? Albo chociaż zeby sprawdzić czy jest na nich prad, czy ginie później lub wcześniej.
Zadnych siondów w postaci mostków miedzy lewą, a prawą lampą , jak to mi kolega radził, bo w polonezie pomogło nie zamierzam robić.
Do elektryka mi strasznie nie po drodze bo w mojej blskiej okolicy to same szuszwole i partacze majacy sie za ekspertów od wszystkiego, a gówna z własnych gaci zdrapać nie potrafią
Od dwóch dni zmagam sie z problemem braku swiatła w tylnej lampie od strony pasazera.
Fakt ze elektryk ze mnie zaden,ale wylkuczyc moge, napewno bezpieczniki... wiadomo....
brak styków w samym kloszu, poniewaz podpiąłem wiązke z lewej lampy i swieci, i brak styków na kostce, próbnikiem sprawdziłem i na czerwonym kabelku w kostce nie ma prądu. Podmieniłem tez komplet przełączników przy kierze, bo czasem niedomaga ze wzglądu na złamana wajche od kierunków na mój stary z zelazka w którym nie działał tylko lewy kierunek,ale na nim tez nie swieci. Ktoś podpowie gdzie szukac przyczyny?? Gdzie sa jakieś kostki w instalacji po drodze które mogły by nie łączyć?? Albo chociaż zeby sprawdzić czy jest na nich prad, czy ginie później lub wcześniej.
Zadnych siondów w postaci mostków miedzy lewą, a prawą lampą , jak to mi kolega radził, bo w polonezie pomogło nie zamierzam robić.
Do elektryka mi strasznie nie po drodze bo w mojej blskiej okolicy to same szuszwole i partacze majacy sie za ekspertów od wszystkiego, a gówna z własnych gaci zdrapać nie potrafią
