Strona 1 z 2

czasem nie pali

PostNapisane: 2007-07-21, 23:29
przez MB82
Witam. Mam taki problem:
Jakies 1-2 miesiace temu chcialam odpalic moje malenstwo (po jezdzie, silnik cieply) i po zapaleniu sie kontrolek ta od silnika nie zgasla jak zwykle, tylko dlugi czas sie swiecila i nie bylo slychac jak pompka podaje paliwo. Po probie odpalenia nie zapalila...

Probowalam ze 3 razy i nic. Po chwili sprobowalam i normalnie pompka podala paliwo, kontrolka zgasla i odpalila bez problemu.

A dzis (tez po jezdzie na cieplym silniku) znow probuje odpalic, ale teraz pompka normalnie pompuje paliwo, kontrolka gasnie i nic! Nie odpala :( I tak z 6 razy...

Myslalam, ze akumulator padl, bo czasem mu sie to zdarza, wiec po jakiejs godzinie ladowania znow to samo, nie pali...
Pomyslalam, ze moze cos z rozrusznikiem, ze elektromagnes nie dziala jak trzeba...

Ale czekam jeszcze chwile, odpalam i tylko wskazowka obrotomierza podskoczyla do 2 tys i nic.
Prubuje jeszcze raz i normalnie bez problemu odpala! W dodatku spalilam prostownik bo odpalilam jak sie ladowala :razz:

Pomozcie! Co to moze byc???

PostNapisane: 2007-07-21, 23:32
przez lukas.elk
Przekaźnik pompy paliwa. Trzeba przelutować zimne luty i bedzie jak nowy.

PostNapisane: 2007-07-21, 23:38
przez Pjotr
tez tak mialem :rotfl: lukas.elk, dobrze mowi :ok:

PostNapisane: 2007-07-21, 23:44
przez MB82
Akumulator mi sie czasem rozladowal, bo mam problem tez ze stacyjka. Jakis czas temu zaczela sie zacinac i teraz w ogole nie cofam kluczyka do konca, bo potem sie jej nie da ruszyc. I musze caly czas miec zostawiony kluczyk w stacyjce.. Dobrze ze mam zapasowy ;)

I przez to po okolo 2 dniach akumulator mi sie rozladowywal, bo ta cholerna stacyjka ciagnie prad. Ale teraz cofam ja jeszcze kawalek, az tak pyknie i teraz jest spokoj. Tyle ze ciagle nie moge wyciagnac kluczyka :rotfl:

Nie wiem czy to jakas przypadlosc Hondy, czy zwykly pech, ale moj ojciec ma to samo w swoim Civicu, tylko u niego nie da sie cofnac kluczykiem "az pyknie" i ma ciagle problem z akumulatorem :razz:

[ Dodano: 2007-07-21, 23:47 ]
Dzieki! Wlasnie przed chwila o tym czytalam, tylko nie bylam pewna na 100 % czy to napewno to :)

PostNapisane: 2007-07-21, 23:48
przez lukas.elk
MB82 napisał(a):Akumulator mi sie czasem rozladowal, bo mam problem tez ze stacyjka. Jakis czas temu zaczela sie zacinac i teraz w ogole nie cofam kluczyka do konca, bo potem sie jej nie da ruszyc. I musze caly czas miec zostawiony kluczyk w stacyjce.. Dobrze ze mam zapasowy ;)

I przez to po okolo 2 dniach akumulator mi sie rozladowywal, bo ta cholerna stacyjka ciagnie prad. Ale teraz cofam ja jeszcze kawalek, az tak pyknie i teraz jest spokoj. Tyle ze ciagle nie moge wyciagnac kluczyka :rotfl:

Ciesz sie ze się cewka nie spaliła! Napraw to koniecznie. A moze to brak techniki? ;) Chociaz stacyjka chodzi raczej lekko wiec nie powinno byc problemow.

PostNapisane: 2007-07-21, 23:52
przez MB82
No wlasnie ona sie zacinala juz jak ja kupilam, a potem calkiem padla..
Ale da sie to naprawic? Czy lepiej kupic nowa?

PostNapisane: 2007-07-21, 23:53
przez lukas.elk
Wyjmij, zobacz. Moze trzeba cos nasmarowac tylko?

PostNapisane: 2007-07-22, 00:04
przez rapid
Może przyda Ci się ten link ;)

naprawa przekaźnika pompy paliwa

PostNapisane: 2007-07-22, 00:07
przez MB82
Wlasnie go przed chwila przegladalam, ale dzieki :)

PostNapisane: 2007-07-22, 01:57
przez rafisz
lukas.elk napisał(a):Ciesz sie ze się cewka nie spaliła!


chodzi ci o zaplonowa? - nie mozna jej spalic w ten sposob gdyz sterowana jest z kompa a on nie poda impulsu na modul zaplonowy ktory to z kolei steruje cewka dopoki nie ma obrotow walu korbowego

PostNapisane: 2007-07-22, 02:25
przez lukas.elk
rafisz, aha. No bo slyszalem ze mozna ja tak spalic. Ale to pewnie juz nie w tej technologii :rotfl:

PostNapisane: 2007-07-22, 02:31
przez rafisz
no mozna ale nie w crx hehehe, takie zagrozenie istnieje w samochodach z przerywaczem (mlot i kowadlo w aparacie zaplonowym), jak jest zwarty przerywacz to wtedy przez caly czas plynie prad przez cewke, a ta wiadomo grzeje sie a po pewnym czasie .... ale tu zaznaczam ze tak po kilku minutach tez nie padnie

PostNapisane: 2007-07-22, 03:24
przez Ali-En
A jezeli auto nie trzyma obrotow, tak jakby wyapdal mu zaplon a przy okazji nie pali na cieplo to tez tylko przekaznik? Sprawa tyczy sie EE8 ?

PostNapisane: 2007-07-22, 18:58
przez lukas.elk
Jeśli czasem na ciepło nie pali to zacznij od przekaźnika. Chyba kiedys slyszalem o przypadku ze komus cos przerywało podczas jazdy i okazalo sie ze to przekaznik. Naprawisz go to sie okaze. Tak to nie ma co prognozowac.

PostNapisane: 2007-07-22, 23:44
przez Ali-En
Przekaznik dzis wydrapalem, bo tak to mozna nazwac, w makabrycznym miejscu jest. Przelutowany i jest to samo. Faluja obroty ale tak ze trzyma te 800 i potrafia spadac nagle a nawet zgasnac. Przy malym gazie i niskich obrotach potrafi leciutko szarpac. Poprzedni wlasciciel podobno wyczyscil silnik krokowy.