Strona 1 z 1

brak ladowania?

PostNapisane: 2007-07-17, 22:18
przez Swistak
problem mam taki:
mianowice jechalem smokiem wpadlem w dziure wylaczylo sie radio...no wlaczam znowu a ono znowu sie wylaczylo...po pewnym czasie zaczely mi przygasac swiatla a potem samochod zaczal zachowywac sie tak jakby nie pracowaly wszystkie cylindry a po pewnym czasie juz nie chcial jechac naet jak wszystko wylaczylem...:( pasek od alternatora jest ok aku po naladowaniu dzila bez zarzutu w drugim samochodzie. i jeszcze jedno jak udalo sie odpalic od drugiego samochodu i jak odlaczylem plus od aku to samochod momentalnie umarl. przekaznik pompy dziala bo slychac bzzzzz..cyk...

PostNapisane: 2007-07-17, 22:22
przez freerider.crx
alternator padł

PostNapisane: 2007-07-17, 22:28
przez Swistak
ale pocieszenie....shit...ile moze kosztowac nowy a ile uzywany? i czy to jest 100% trafnosc diagnozy?

PostNapisane: 2007-07-17, 22:29
przez rafisz
alternator albo do wymiany albo remontu
wymontuj go z autka rozmontuj i potem zdaj relacje to moze cos poradzimy, bo poki co to tak samo jak wrozenie z fusow ;)
pozdro

PostNapisane: 2007-07-17, 22:32
przez Swistak
ok. jak sie do niego dobrac? z gory to tam za duzo iejsca nie ma zeby lapy wsadzic? a od dolu to jak jest? da rade?

PostNapisane: 2007-07-17, 22:42
przez rafisz
hmmm i tak zle i tak niedobrze, najlepszy sposob to chyba odkrecic pompe hamulcowa delikatnie ja odchylici alternator wyjdzie, inny sposob ktory ja przetestowle to wymontowac te posrednia polos, ale nie jest tp takie hop siup i wtedy alternator wyjdzie dolem, polecam przepis pierwszy

PostNapisane: 2007-07-17, 22:45
przez Swistak
ok dzieki za pomoc. zaraz sie za to biore.

PostNapisane: 2007-07-17, 23:53
przez atom1
dolem wyciagaj :) mogles jeszcze miernikiem sprawdzic ladowanie na wszelki wypadek, a ta lampka w zegarach ci sie palila ze brak ladowania?

PostNapisane: 2007-07-18, 09:28
przez Swistak
co jest dziwne to jak przekrecam kluczyk zapala sie ladowanie. odpalam samochod ladowanie gasnie a gdyby byl uszkodzony alternator to by chyba nie gasla? dobrze mysle?

a i jeszcze jak bede chcial wyjac gora i odkrece pompe to potem bede musial odpowietrzac hamulce? czy to jakos w inny sposob dziala?

PostNapisane: 2007-07-18, 12:06
przez rolek
Sprawdź podłączenie wszystkich kabelków do alternatora.
Ja bez potrzeby wymieniłem alternator bo tez myślałem ze padł. Jakby cos to mam na zbyciu...
Odkręć taki kabelek (klucz 10) z góry pod gumową osłonką i zobacz czy dobrze stykało, czy nie masz przypalonych tych styków bo u mnie to właśnie było przyczyną, a miałem podobne objawy.

PostNapisane: 2007-07-18, 12:17
przez Swistak
haha!!! u mnie ten kabelek jest tak zardzewialy ze nie idzie go ruszyc!!! i zadnej gumy na nim nie ma a wlasciwie zostaly tylko slady po niej... kapnalem tam troche nafty to moze pusci jakos i sie zobaczy...a czy jest mozliwe ze zwarcie w kostce od radia cos spalilo gdzies i dlatego teraz tak jest? bo za kazdym razem jak wpadam w dziure to mi radio sie wylacza...a kostke jak sie scisnie to sie samo wlacza?!

PostNapisane: 2007-07-18, 17:26
przez freerider.crx
no to jest dobry pomysł, posprawdzaj kable tak jak przedmówcy mówią, póki silnik wyłączony to działa a jak dojdą wibracje to moze coś nie stykać. i polikwiduj te wszystkie zwarcia o których mówisz. mysle ze to jakas pierdoła.pozdro

PostNapisane: 2007-07-18, 17:47
przez Swistak
w sume tez tak moze byc...a znajc zycie to jak wymienie kostke od radia o wszystko wroci do normy...

a tak przy okazji czy moga na takie zachowanie samochodu miec wplyw swiece? bo zalozylem nowe?

[ Dodano: 2007-07-19, 11:53 ]
no to juz wiem ze na razie mam spalony przekaznik pradu w alternatorze i dlatego nie bylo ladowania a kontrolka tego nie sygnalizowala...