Strona 1 z 1

PIASKOWANIE I MALOWANIE

PostNapisane: 2014-08-27, 19:48
przez piechurka
Witam
zabieram się do odświeżenia zawieszenia :ok: poli już kupione i wpadłem na pomysł wypiaskowac wachaczy stabilizatorow itd i wymalować je czymś i tutaj pojawia sie pytanie czym? :D robił ktoś z was takie rzeczy?

PostNapisane: 2014-08-27, 19:57
przez Robs
Po piaskowaniu najtrwalsze jest malowanie proszkowe.

PostNapisane: 2014-08-27, 20:42
przez piechurka
a jakbym to jakimś barankiem spryskał czy czymś takim?

PostNapisane: 2014-08-27, 20:49
przez dj-napster
proszkowe = drogo i szału nie ma bo i tak odejdzie prędzej czy później,

jeśli chcesz samemu i dobrze zabezpieczyć elementy zawieszenia to polecam:

1. piaskowanie
2. podkład epoksydowy, może być nakładany nawet ręcznie pędzlem ale pneumatycznie ładnie wygląda i lepiej dojdziesz
3. farba renowacyjna


Obrazek

Obrazek



piechurka napisał(a):a jakbym to jakimś barankiem spryskał czy czymś takim?


zrobił byś totalny kibel i hodowle rdzy pod tym,
elementy muszą być oczyszczone z rdzy dokładnie czyli tylko piaskowanie i na to koniecznie podkład.

Puszka litrowa podkładu NOVOL kosztuje ok 70 zł, farba renowacyjna ok 40 zł. Podkłady akrylowe w sprayu sie nie nadają
Za piaskowanie całego zawiasu mogą zaśpiewać kilka stówek (w tym zaciski hamulcowe, belki itp różne elementy)

PostNapisane: 2014-08-27, 21:00
przez Demolek
dj-napster napisał(a):Podkłady akrylowe w sprayu sie nie nadają


3 lata temu piaskowałem jakieś duperele typu zawieszenie, obudowa wentylatora i wszystko podładowałem sprejem, do tej pory ani śladu rudej ;)
ważne jest to aby niezwłocznie pokryć wypiaskowany element podkładem bo momentalnie rudzieje, nawet jeśli dotykasz gołą dłonią to proponuję odtłuścić :)

PostNapisane: 2014-08-27, 21:10
przez piechurka
dj-napster, zrobie tak jak mówisz :)
piaskowanie na szczescie ogarnia mi kumpel więc bedzie to robione po pieniadzach;P

PostNapisane: 2014-08-28, 10:49
przez Robs
dj-napster napisał(a):proszkowe = drogo i szału nie ma bo i tak odejdzie prędzej czy później


Prędzej czy później to wszystko odejdzie. Piecowo jest bardzo trwałe, równierz na uszkodzenia mechaniczne. Podejrzewam że wytrzyma więcej niż jakiekolwiek inne nakładane na mokro. Cena to już inny temat.

ie sie rozlewa

PostNapisane: 2014-09-16, 20:50
przez mlody_21
[quote="dj-napster"]proszkowe = drogo i szału nie ma bo i tak odejdzie prędzej czy później

6 lat w preli i nawet odprysku, bąbla czy najmniejszego ogniska rudej.. śmiem twierdzić ze to najtrwalszy sposób renowacji zawieszenia, robiłem teraz tez zawieszenie w solu i sporo elementów w komorze
grubość lakierowania natryskowego nie umywa się do proszku, poza tym lakier proszkowy ładnie się "rozlewa zapieka" w piecu jest szczelniejszy
lakiernie proszkowe na poziomie walą pod proszek tak samo podkład antykorozyjny a na proszek jeszcze klar

PostNapisane: 2014-09-16, 22:42
przez Vincent
Nie masz do końca racji , właśnie pokrywę robiłem do solki i proszkowa tyko miejscami trzymała i nie było żadnego podkładu . Wciskanie kitu , że podkłady antykorozyjne itp , a potem i tak wala samą farbę .

PostNapisane: 2014-09-23, 22:50
przez Okti
Ktoś jeszcze malował proszkowo zawieszenie i może się wypowiedzieć na temat trwałości?

PostNapisane: 2014-09-24, 00:13
przez mlody_21
Vincent dlatego pisałem o lakierniach na poziomie, sam pracowałem kiedyś w jednej i tam była sztuka dla sztuki proszek na goły metal i do pieca..
W Łodzi mam zaprzyjaźnione dwie lakiernie gdzie naprawdę robią to jak trzeba, z jednej usług zrezygnowałem bo nie maja na miejscu piaskarza i trochę uboga paleta kolorów, druga miejscówka niestety drugi koniec miasta ale wszystko na miejscu, piaskowania sodowanie szkielkowanie trochę proszków candy i jest to zrobione jak trzeba

Okti z dam ci taka mała rade, jedz gdzieś przed rozłożeniem tego wszystkiego sprawdzić geometrie.. ja wymalowałem cały zawias wrzuciłem poli i zakupiony wczesniej swap hampli tarczowych i kiblem okazało się ze jeden wahacz ktory byl w komplecie z hamulcami jest delikatnie przekoszony..i o zbieżności na kole mogłem zapomnieć.. zorganizowałem już drugi ale teraz znów to wszystko rozkładać czekać na termin w malarni i przeciskać cukierek ehh a mialem polatać troche :wrrr:

PostNapisane: 2014-09-26, 19:11
przez piechurka
montować duże cukierki czy nie? :D