Strona 1 z 2

Tuleje

PostNapisane: 2012-01-11, 10:46
przez Razzly
Witam,
odebrałem samochód od mechanika który mi powiedział że wzmocnienia tulej wymagają wizyty blacharza. Jako że wyjeżdżam w weekend a naprawa ta miala by potrwac 3-4 dni, zrezygnowalem z tego.

Mechanik mi powtarzal juz z 2 raz ze mozna na tym jechać.... Czy jest tak faktycznie? Czy nie pogłębi się ten problem?

Poza tym aktualne tuleje są spękane. Wytrzyma samochód taki stan? Nie urwią mi się wahacze czy coś w tym stylu? :szok:

PostNapisane: 2012-01-11, 11:33
przez Daniel's
czasami jest tak że drobna usterka,wydawało by się nie szkodliwa może podczas jazdy narobić sporo szkód. lepiej te tulejki sobie powymieniaj niż masz później mieć więcej problemów i co za tym idzie- ;) kosztów . Dlatego warto poświęcić trochę czasu swojemu Rexiowi , żeby wiedzieć w jakim jest stanie :rotfl: :rotfl:

PostNapisane: 2012-01-11, 13:43
przez badam
wizyty u blacharza czy mechanika?

chodzi o tuleje metalowo gumowe w zawieszeniu?

PostNapisane: 2012-01-11, 13:52
przez Razzly
badam napisał(a):wizyty u blacharza czy mechanika?

chodzi o tuleje metalowo gumowe w zawieszeniu?


Gumowe

PostNapisane: 2012-01-11, 14:10
przez mały91
Najlepiej zmień mechanika

PostNapisane: 2012-01-11, 14:50
przez soldi
w zawieszeniu (wahaczach) masz tuleje metalowo-gumowe (między dwoma "tulejami" jest guma), wymienia je mechanik przy pomocy prasy.. jeżeli odsyłał Cię do blacharza, to coś z nim nie tak ;) albo źle zrozumiałeś co do Ciebie mówił

PostNapisane: 2012-01-11, 14:54
przez adamuss
Może chodzi o wspornik mocowania wahacza?
Twój post nie zawiera zbyt wielu informacji (przód, tył, który wahacz itp)
Czy można z tym jeździć to zależy od stopnia skorodowania/spękania.

PostNapisane: 2012-01-11, 15:09
przez mały91
Tulejek met/gum nie wymienia się 4 dni, albo coś źle zrozumiałeś albo zmień mechanika

Re: Tuleje

PostNapisane: 2012-01-11, 15:12
przez Daniel's
Razzly napisał(a):wzmocnienia tulej wymagają wizyty blacharza. :szok:

to już daje dużo do myślenia :zaskoczony:

PostNapisane: 2012-01-11, 15:26
przez soldi
mocowanie wahacza tylnego w karoserii jedynie przychodzi mi do głowy - błędnie sformułowany opis problemu i zaczynamy zabawę w Va Bank

PostNapisane: 2012-01-11, 16:07
przez Razzly
Tak chodzi o tylny wahacz...

Pytanie tylko czy to wytrzyma na uszkodzonych tulejach ~5 miesiecy. Nie chciałbym zgubić wahacza na zakrecie z kołem :szok:

PostNapisane: 2012-01-11, 16:35
przez wrobellos
Razzly, panie sprecyzuj k.wa jego mac, zngilo ci mocowanie wachacza w budzie, czy peklo/zgnilo osadzenie tulei w wachaczu wleczonym badz 1 poprzecznym, bo 2gi poprzeczny jest zeliwny, to jak w koncu ?

PostNapisane: 2012-01-11, 16:44
przez Daniel's
Ciężko nie sprecyzowany problem :rotfl2: :rotfl2:

PostNapisane: 2012-01-11, 19:54
przez atom1
wez aparat schyl sie pod auto i zrob zdjecie co i gdzei ci gnije - albo na schemacie zaznacz ktora tuleja

jedyne co moze wymagac wizyty blacharza to tylne podluznice do ktorych przykrecone sa duze cuksy - a jak to pada to juz i auto do kasacji- choc nie widzialem zeby kiedykolwiek tam cos gnilo

PostNapisane: 2012-01-11, 22:09
przez Daniel's
może tak fachowo mechanik określił kielichy ?? :dupa: :rotfl: