Strona 1 z 1

dziwne myszkowanie w koleinach - - del sol

PostNapisane: 2011-07-17, 23:45
przez newbie
siema,

mam dość osobliwy problem, którego nikt nie może zdiagnozować :dupa:

być może ktoś z Forumowiczów miał podobnie.

odnoszę wrażenie, że solka bardzo ściąga w koleinach. kierownica wręcz sama wykonuje obrót do swego skrajnego położenia. zupełnie jakby coś nie odbijało i pozwalało jej ''lecieć''.

druga rzecz to fakt, że nie powraca dynamicznie do pozycji wyjściowej ze skrętu.

nie wiem czy byłem w stanie oddać swym opisem tę dziwną charakterystykę mojego układu kierowniczego ale jak ktoś miał podobnie to będzie wiedział o co kaman.

ps. mechanik twierdzi, że nic niepokojącego nie dostrzega.

pzdr

PostNapisane: 2011-07-18, 01:04
przez DamianHonda
Ja tak mam i wielu tak ma. Na szerokiej gumie auto rzuca na koleinach. Wina jakości jezdni a nie auta.

PostNapisane: 2011-07-18, 01:07
przez crxJLC
sprawdz et z felg

PostNapisane: 2011-07-18, 01:15
przez Ketiw
DamianHonda napisał(a):Ja tak mam i wielu tak ma. Na szerokiej gumie auto rzuca na koleinach. Wina jakości jezdni a nie auta.

z tym ze on ma 195/50/15 wiec to taka szeroka guma az nie jest :nieok:

PostNapisane: 2011-07-18, 07:58
przez sebas
Wystarczy że felga ma mniejsze ET niż 45 i już będzie dużo gorzej w koleinach, luzy na drążkach kierowniczych nawet minimalnie i słaba zbieżność też mocno pogarszają sprawę.

PostNapisane: 2011-07-18, 09:25
przez Vermilion
Na 17" 205/45 i ET 35 mogłem przed zakrętem puścić kierownicę a auto samo skręcało jak po szynach więc się nie przejmuj :D Pewnie masz jakieś ET małe i tu tkwi cały problem, ale nie ma się czym przejmować.

PostNapisane: 2011-07-18, 15:19
przez INO
Ja miałem taki problem ale dotyczył on zupełnie czegoś innego....
Przyczyna leżała po stronie zbiorniczka od wspomagania - niewłaściwego :wrrr:
Na bocznej ściance miał tylko jeden wężyk - drugi leżał sobie pod zbiorniczkiem zaślepiony śrubką.
Objawy były takie, że po odpaleniu silnika auto jechało normalnie ale po kilku ruchach kierownicą zaczęło dziwnie ściągać na prawo, po jakimś czasie mogłem spokojnie skręcić w prawo bez kręcenia kierownicą ale żeby skręcić w lewo :szok: normalnie jak STAR'em bez wspomagania.
Pomagało tylko zgaszenie silnika na kilka minut ale później znowu to samo....
Po wymianie na właściwy wszystko bangla do dziś :D

PostNapisane: 2011-07-18, 23:10
przez newbie
ok. dzięki.

ja spotkałem się z kolei z opinią, iż odpowiedzialne za to mogą być łożyska górnej części kolumny mcpersona.

co Wy na to ??

PostNapisane: 2011-07-19, 17:54
przez INO
Kilka lat temu mnie to spotkało ale pojęcia nie miałem co to może być (mechanicy wymyślali różne historie) i zanim doszedłem to sprzedałem auto.
Dopiero kupujący się pożalił po kilku dniach, że musiał wymienić te łożyska.
Objawy były takie, że podczas jazdy na wprost było OK ale gdy zawracałem w lewo to już po tym fakcie auto cały czas ściągało w lewo, po zawracaniu w prawo odwrotnie.
Pomagało jedynie zatrzymanie się i skręcenie kierownicą w przeciwnym kierunku do "ściągania" ale tylko do momentu aż było słychać głuchy huk w zawieszeniu....tak jakby coś przeskoczyło.....

PostNapisane: 2011-07-23, 20:06
przez krzysio1001
ja popieram wersje ze ET. jezdzilem sezon na oryginalnych wiatrakach hondy i nie bylo problemu. teraz zalozylem felgi z ET 38 i samochod w koleinach zachowuje sie tak jak opisujecie.