Strona 1 z 2

wymiana dużych cukierków

PostNapisane: 2011-04-03, 14:46
przez chmiel90
Moje duże cukierki z tyłu są juz w opłakanym stanie, jakie polecacie (tylko nie poliuretany), mam zamiar wymienic to w domowych warunkach, dużo z tym rzeźby bedzie, wprasować będe miał gdzie ale martwi mnie jak bedzie wygladala sprawa z rozkreceniem śrub bo z tego co widze to dłuuuugie lata nie było tam nic ruszane, boje się żeby nie pourywać srub, jak wy to widzicie?

PostNapisane: 2011-04-03, 14:59
przez atom1
dlatego najlepiej jest robic to na aucie z wahaczem tylko opuszczonym, tj odczepic od wahacza bocznego, z malego cukierka, wyciac piłą szablasta stara tuleje i wbic nową takim sprzetem jakby pobijakiem z koncowka srednicy oprawy cukierka... tak ja to robie

gorszy wariant, zdjac caly wahacz, odpinac przewody hamulcowe...i najgorszy ten maly wahaczyk od zbieznosci jezeli on sie odkreci to reszta to juz pikus, jezeli nie.. masz przejebane

PostNapisane: 2011-04-03, 15:04
przez sebas
chyba jestem jakiś hardcor tuner bo w solce i ed9 porozkręcałem bez problemów ;) najgorzej jak wypadnie ta nakrętka co się przykręca wahaczyk od tuleji - w solce trzeba było troszkę rozciąć budę żeby zrobić sobie dostęp do niej a potem zaklepać :) raz tylko miałem problem z tuleją od amorka bo się zapiekła w niej śruba... ale ściśnięcie w imadle załatwiło sprawę :ok: jeśli się obawiasz to tak jak wyżej atom napisał zrób to na aucie... jak rozetniesz cukierka to wyjdzie, a nowy już wbić łatwiej jak się posmaruje czymś

PostNapisane: 2011-04-03, 15:04
przez chmiel90
No też tak wlasnie myslalem że by to zrobic bez zdejmowania wahacza, tylko nie bedzie to takie proste z tym wbiciem nowego cukierka, a jak to wygladalo u ciebie ?? Ja mam zmaiar jeszcze dać nowe sworznie górnego wahacza z przodu bo wkurwia mnie juz to stukanie na dołkach no i te cukierki z tylu do bardzo pilna sprawa, dzis na zaciagnietym recznym poruszalem kolem do przodu i do tylu i zauważylem ze cukierki pracuja we wszystkich mozliwych płaszczyznach a niedługo przeglad :wrrr:

PostNapisane: 2011-04-03, 15:11
przez Mibars
Pytanie techniczno-użytkowe - Jak wygląda zużyty cukierek? :)

Moje wyglądają na pierwszy rzut oka OK, ale jak w tarczę (ręką!) uderzałem wzdłuż auta, to wahacz wpadał w drgania o amplitudzie tak z 5mm min, czy to objaw, że guma, pomimo braku spękań, już jest na wykończeniu?

PostNapisane: 2011-04-03, 15:13
przez chmiel90
zaciągnij ręczny i kręc przednim kolem albo popychaj bude najlepiej druga osoba nie ch to robi a ty patrz czy cukierek z tyłu pracuje czy sztywno trzyma

PostNapisane: 2011-04-03, 15:14
przez Mibars
Na bank pracuje... No to czeka mnie zabawa :)

PostNapisane: 2011-04-03, 15:23
przez chmiel90
Mibars napisał(a):Na bank pracuje... No to czeka mnie zabawa :)



Tylko nie wkładaj poliuretanowego cukierka bo na polskich drogach może sie to tragicznie w skutkach zakończyć.

BTW: czy te sworznie beda ok do edka??

link alledrogo

PostNapisane: 2011-04-03, 15:57
przez glibo
chmiel90 napisał(a):
Tylko nie wkładaj poliuretanowego cukierka bo na polskich drogach może sie to tragicznie w skutkach zakończyć.
[/URL]

dlaczego?

PostNapisane: 2011-04-03, 16:19
przez sebas
Bo jest za twardy i nie pracuje... tył robi się masakrycznie twardy

na forum c4g ktoś przerabiał poliuretan:

Obrazek

niektórzy też je nawiercają

PostNapisane: 2011-04-03, 16:19
przez pusty24
a ja mam taki sposob :rotfl:
Obrazek
By kotecek at 2011-04-03

PostNapisane: 2011-04-03, 16:19
przez chmiel90
glibo napisał(a):
chmiel90 napisał(a):
Tylko nie wkładaj poliuretanowego cukierka bo na polskich drogach może sie to tragicznie w skutkach zakończyć.
[/URL]

dlaczego?


B taki cukierek na logike musi troche pochłaniać obciążenia, a taki twardy plaskit przenosi wszystko na bude, nie zapominaj ze te budy maja po 20 lat

PostNapisane: 2011-04-03, 16:24
przez sebas
pusty24, hondowskie lewarki są dobre do wszystkiego :rotfl: ile razy już mi pomogły przy sworzniach itp :ok:

PostNapisane: 2011-04-03, 19:34
przez Maliniak
ja u siebie sam zmieniałem, tylko ze z podnośnika, ale generalnie tak jak pisali, odkrecasz dolny wahacz i górny i łapka odciągasz go w dol, jedna osoba Ci przytrzymuje a Ty wybijasz przez jakis wybijak, robota latwa tylko nawalic sie trzeba bo ciasno siedzą.
Nie a śrube od zbierzności wypadałoby odkręcić itak, ale z nią to delikatnie bo potrafią sie nieźle zapiec i urwac podobno, ja nie mialem na szczescie z tym problemu :)

Odnośnie poliuretanów to ja mam, na zawieszeniu -40mm koni jest twardo, ale do tego wszystkie podstawowe rozporki, tyl dół, góra i przod i jest calkiem przyjemnie znośnie.

Tylko pamietaj zeby wbić cukierki pod dobrym kątem, zaznacz sobie najlepiej na wahaczu zeby nie były pod innym katem.

PostNapisane: 2011-04-03, 21:55
przez chmiel90
A czym potem wbijałeś??
Najlepiej wyglada patent z dwoma lewarkami