ręczny się "skończył"
Witam. Prawdopodbnie przyczyna jest banalna, natomiast nie jestem mechanikiem i pierwszy raz chce sie sam zabrac za naprawde "rękawa"
Jakieś pół roku temu odpowietrzałem zaciski z tyłu. przy pierwszej próbie po odpowietrzaniu zaciągnałem ręczny na asfalcie i coś jakby się zerwało. Ręczny bez trudu szedł do góry tak jakby go nie było. Po kilku dniach wrócił ale łapał o wiele słabiej.
Tydzień temu chciałem polatać po śniegu i w końcu po kilku winkach znów się "zerwał".
Teraz na prostej drodze sam mi czasem sie do góry podnosi. Tak jakby linki się zerwały.
Mogę go bez trudu jednym palcem podnieść na maxa i nie łapie wcale-nie ma go.
Proszę o pomoc i ciepliwość i dużo wyrozumiałości.
dzieki pzdr
Jakieś pół roku temu odpowietrzałem zaciski z tyłu. przy pierwszej próbie po odpowietrzaniu zaciągnałem ręczny na asfalcie i coś jakby się zerwało. Ręczny bez trudu szedł do góry tak jakby go nie było. Po kilku dniach wrócił ale łapał o wiele słabiej.
Tydzień temu chciałem polatać po śniegu i w końcu po kilku winkach znów się "zerwał".
Teraz na prostej drodze sam mi czasem sie do góry podnosi. Tak jakby linki się zerwały.
Mogę go bez trudu jednym palcem podnieść na maxa i nie łapie wcale-nie ma go.
Proszę o pomoc i ciepliwość i dużo wyrozumiałości.
dzieki pzdr

i spowrotem naciagaj linki od recznego, tak aby maxymalnie lapaly na 3 zabku, nie bedzie Ci hamowac, a na 1 zabku juz zacznie blokowac kola.