Strona 1 z 1
spreżyny czy amorki??

Napisane:
2007-11-05, 23:09
przez Rychu
jedno nadkole jest ok2-3 cm nizej od drugiego. wrocilem wczoraj z trasy i nie wiem co moze byc przyczyna. spreżyna nie wyglada na peknieta. czy sprezeyna moze sama z siebie sie "skurczyc"? kolega mowil ze gorna lub dolna guma trzymajaca sprezyne mogla sie wysnunac. jest to mozliwe?
Help

Napisane:
2007-11-06, 12:14
przez Ender
dopisuje sie do pytania... mi mówili, ze moze to być jeszcze zwrotnica.....

Napisane:
2007-11-08, 13:09
przez kym1
Kolego mam cos podobnego u siebie tyle ze z tyłu,podnieść samochod i sprawdz czy amortyzator sie nie wylał( zobaczysz olej na bokach amora)

Napisane:
2007-11-08, 13:23
przez Krzyh00
mnie sie wydaje ze stan amorow nie ma znaczenia, auto siedzi na sprezynach, te od strony kierowcy sa z reguly bardziej wysiedziane wiec pewnie stad roznica.

Napisane:
2007-11-08, 13:39
przez kym1
Moze masz racje tylko zazwyczaj jak w amorze nie ma oleju to nie ma on żadnego tłumienia(działa jak tłok w pompce) nie zatrzymuje spręzyny w danym miejscu,a samochod tylko na niej sie opiera- zresztą nie zaszkodzi sprawdzic:)

Napisane:
2007-11-08, 14:20
przez Krzyh00
sila nacisku na jedno kolo w aucie jest duzo wieksza niz siła potrzebna do calkowitego scisniecia amortyzatora, jego pozycje spoczynku ustala sprezyna a nie na odwrot.

Napisane:
2007-11-08, 14:45
przez kym1
Zdarząją sie różne przypadki, z tymi co sie spotkalem zazwyczaj byl winny amortyzator ale tak jak mowisz moze byc ze to wina sprężyny