Strona 1 z 2
Spręzyny H&R -35 na seryjnych amorkach

Napisane:
2007-11-01, 18:20
przez marekcrx
Tak jak w temacie! czego można się spodziewać po założeniu tych sprężyn na seryjne amorki? ile amorki na nich wytrzymają? jak się jeździ na takim zawieszeniu? z góry dzięki za odpowiedzi


Napisane:
2007-11-01, 18:25
przez Dr_
u mnie to jest i działa:) Nie ma efektu "taczki" . Amortyzatory przeszły badanie techniczne bez zrzutu, ale ile wytrzymają to nie wiem.
-35 to nie jest takie obniżenie żeby seryjne amory klękały

Napisane:
2007-11-01, 18:29
przez xi0nc
ZAlezy jeszcze jakie masz te sprezyny ... ja mialem akurat granatowe to byl jak taczka


Napisane:
2007-11-01, 19:52
przez mariusz123
ja mialem niebieskie i smigalo sie bardzo fajnie,polecam,,,,nie wiedzialem ze h&r mial -35mm w roznych twardosciach?jak to jest z tymi kolorami????jak masz nr seryjny tych amorkow to wpisz,,powiem ci jakie ja mam!!!

Napisane:
2007-11-01, 19:57
przez koniu
Nie wiem jak jest ustawiona aparatura od sprawdzania amortyzatorów w stacjach diagnostycznych ale ja mialem -35 H&R i do tego seryjne amortyzatory i na badaniu wyszło bardzo dobrze a po wyciagnieciu amortyzatorow okazało się że każdy syczy i do niczego się nie nadaje :].
Zreszta gdzies pisali ze na obnizonym zawiasie test amorów wychodzi zawsze dobrze
pozdro

Napisane:
2007-11-01, 20:17
przez marian z5
test nie wychodzi dobrze z powodu obniżenia zawieszenia
tylko z utwardzenia przez spręrzyny


Napisane:
2007-11-01, 20:27
przez koniu
marian z5, no moze...w kazdym razie zawsze wychodzi dobrze wiec tak naprawde nic nam taki test nie mowi czy amortyzatory sa dobre czy nie

Napisane:
2007-11-02, 12:05
przez falo
Ja mam -35 hr i seryjne amory i wlasnie jestem na etapie kompletowania nowego zawieszenia bo na tym sie normalnie jezdzic nie da. Dobija na wiekszych nierownosciach , generalnie kiszka , jezdzic sie da ale czy warto.

Napisane:
2007-11-02, 16:14
przez konik
falo, poprostu masz wybitą serie... dobrze znam te sprezyny jak wiekszość pewnie tutaj ludzi i spokojnie mozna smigać na seryjnych amorach... do springów -35 długością sie nie ruznią seryjne amortyzatory od sportowych... np b8... co innego -powyzej -40 np koni sport short... jak ktos wspomniał na sprezynie progresywnej wynik na stacji zawsze wyjdzie dobrze nawet jak amory są totalnie wysrane ze wzgledu na charakterystyke ich działania ...

Napisane:
2007-11-02, 16:26
przez marcin_crx
mały OT
badanie amorków po stacjach diagnostycznych możecie wsadzić między bajki

Byłem wczoraj na badaniach amorów i specjalnie zrobiłem to na dwóch stacjach na jednej: przód po 78% tył 74% i 66%. Druga stacja: przód po 74% tył po 80%
I gdzie jest prawda?
Co do tematu: Prawda jest taka, że owszem pochodzą stare amory, ale na pewno nie tak długo jakby chodziły na oryginalnych springach

Także do takiej operacji proponuje posłużyć się albo kompletem niski spring, krótki amor lub niski spiring plus całkiem nowe seryjne amory


Napisane:
2007-11-02, 16:40
przez konik
marcin_crx napisał(a): lub niski spiring plus całkiem nowe seryjne amory
bzdura totalna... jak mozna jezdzić na długim amorze i krótkiej sprezynie... zycze szcześcia pozdrawiam

Napisane:
2007-11-02, 17:26
przez BROOKLYN-D16A8
Ja jestem tego zdania, ze do seryjnych amorów krotkie springy sie nie nadają,
bo amorki chodzą jak przy duzo wiekszym obciążeniu i ich charakterystyka jest
conajmniej nie tylko padlinowata ale i nieodpowiednia.
Ja mam komplecik hr'a springy i amorki -40 i mimo iż przeszly juz sporo po Lubelskich i nie tylko drogach to na badaniu 80% wyszlo.
Z tym, ze na niektorych odcinkach przekraczam bariere dzwięku 20km/h


Napisane:
2007-11-02, 18:04
przez tomciuherba
Ja mam zamiar kupić w nadchodzącym tygodniu KYB AGX i spżynki VOGTLAND -35mm,zobaczymy jak to bedzie sie spisywać...Moje zdanie tez takie, ze seria nie nadaje sie do krótszych sprężyn...Mialem amorki serie i springi weitec -4cm...Zle sie jezdzilo...

Napisane:
2007-11-03, 00:03
przez marcin_crx
konik napisał(a):marcin_crx napisał(a): lub niski spiring plus całkiem nowe seryjne amory
bzdura totalna... jak mozna jezdzić na długim amorze i krótkiej sprezynie... zycze szcześcia pozdrawiam
Jeśli założysz spring -60 to owszem możesz mi pisać, że bzdura. Póki co tutaj chodzi o kąt pracy amorka wobec wachacza i sprężyny. Jeśli zmienisz ten kąt za bardzo amor będzie się znacznie bardziej niszczył. Lekka zmiana może nie wpłynąć aż tak znacząco na to.

Napisane:
2007-11-03, 00:08
przez koniu
tomciuherba napisał(a):Ja mam zamiar kupić w nadchodzącym tygodniu KYB AGX i spżynki VOGTLAND -35mm,zobaczymy jak to bedzie sie spisywać..
zle bo agx jest seryjnej dlugosci :]