Strona 1 z 1
rzuca jak cholera

Napisane:
2007-07-28, 07:57
przez letek
Witam w swoim rexie wymienilem sworznie drazki duze cukierki tulejki na wachaczu od zbieznosci ustawilem zbieznosc kola wywazone ALE ciagle cos jest nie tak i miota samochodem po drodze ze go opanowac nie mozna. Jak jade do 100 to rzuca na boki ale trzymam kiere prosto jedzie zygzakiem ale swoim pasem przy ok 150-160 2 pasmowa droga robi sie waska. Przy powolnym dobijaniu zawieszenia na jakim dolku czuje sie jakby buda lekko skrecala ale gdy sie podnosi jedzie dalej prosto. Zawieszenie jest H&R -30/30 niebieskie, amortyzatory wykazywaly sprawnosc kazdy ponad 70i nie bylo duzych roznic miedzy kolami na jednej osi. Kola 195/50 r15 nowe toyo jutro moze jeszcze dzis zdaze zalozyc nowe znow toyo i zobacze czy jest jakas roznica. pozdrawiam i czekam na pomoc aha dodam ze na szrpakach nic nie widac wicej luzow moze skocze dzis na szarpaki hydrauliczne czyli mocniejsze i cos moze sie zobaczy pozdrawiam.

Napisane:
2007-07-28, 08:13
przez tomciuherba
A może zrób geometrie...Weż auto na pomiary i zobaczysz czy w ogóle proste jest...

Napisane:
2007-07-28, 11:58
przez freerider.crx
popieram przedmówce, takie objawy mogą wskazywać ze cos z budą nie tak

Napisane:
2007-07-28, 16:47
przez letek
Raczej nie bo jak go kupilem to jezdzilo sie nim o wiele lepiej w zimie tez calkiem dzielnie sie spisuje ps nie mialem zadnego dzwona wiec jednak nie to pozdro

Napisane:
2007-07-28, 17:57
przez mike
tez sie przykleje jedyne co mam to moga być kiepskie amorki które są seria i z tyłu jedna spręzyna pekła o jakies pół zwoja ale autko mi myszkuje po drodze

Napisane:
2007-07-28, 18:45
przez abuszajke
Moim zdaniem buda osłabiona i krzywa, może była naprawiana/naciągana bez wstawienia wzmocnień. Kiedy polikwidowałeś luzy i usztywniłeś zawieszenie geometria nadwozia zaczęła przenosić się w większyn stopniu na koła, tzn wahluje przy jeździe i pracy sprężyn. Badanie statyczne może fałszować, ale poza kątami wyprzedzenia c/c warto sprawdzić na stanowisku diagnostycznym czy nie przesunęły się górne punkty mocowania amortyzatorów, czy odległość między kołami przednimi i tylnymi jest taka sama z obu stron itd. Nie załamuj rąk, dobry fachowiec wyłapie przyczynę

Napisane:
2007-07-28, 23:43
przez letek
niestety nie zdazylem dzis na stacje diagnostyczna w poniedzialek bede mial wolne w pracy i pojezdze popatrze co jeszcze jest luzne i przy okazji zmienie oponki nowe na tyl i stare z kwietnia tego roku na przod moze felgi pogiete ale nie czuc nic na kierownicy tylko przy hamowaniu troche telepie ale to tarcze, jezeli daktycznie budda jest zgieta to dam se na spokoj bo crx sluzy do kjs i tam strasznych predkosci sie nie osiaga i zawsze sam moge zrobic dzwona w poniedzialek zdam relacje co i jak, czy sam jakas metrowka moge sprawdzic wymiary np rownoleglosc osi itp? co jeszcze sprawdzic? pozdro

Napisane:
2007-07-29, 00:08
przez NAZGUL
Jeżeli jesteś pewien że z zawieszeniem wszystko ok to sprawdziłbym podłużnice (czy nie bły prostowane i spawane) ale jak wcześniej problem nie występował (a jak napisałeś zaczęo się po wymianie zawieszenia) to napewno coś ci mechanicy zdupczyli

, badnij czy dobrze dokręcone wzystko bo czasem im się zapomni czegoś dociągnąć a jak twierdzisz po przekroczeniu 100 wibracje są większe to pewno bedzie coś niedokręcone albo źle spasowane. Pozdrówka. Mnie kiedyś trzepało w civicu a powód okazał się taki że jakieś zjeby w nocy majstrowały przy kołach ale ktoś ich wystraszył i uciekli (fele się uchowały). I tym sposobem sobie jezdziłem z kołami niepodokręcamymi i objawy miałem podonbne do twoich, hej!

Napisane:
2007-07-29, 12:45
przez letek
Mysle ze podluznice nie maja na to wplywu bardziej mocowania wachaczy, dzis zmienilem kola z przodu i jest chyba lepiej lecialem 160 bez wiekszych problemow tyle ze jest sporo wody na ulicy wiecej bede wiedzial jak bedzie sucho wiec na razie dzieki za zainteresowanie tematem

Napisane:
2007-07-29, 15:03
przez Robus
miałem podobnie tyle ze wiedziałem ze krzywe auto mam oddałem na płyte wymieniłem gumki i zrobiłem zbieżność i jest ok wiec jec na te płyte....

Napisane:
2007-07-29, 20:42
przez tomciuherba
Na płyte czyli,że co bo nie kumatym


Napisane:
2007-07-30, 22:22
przez mastacrx
Na płyte czyli,że co bo nie kumatym

ten temat tez mnie interesuje

Napisane:
2007-08-03, 00:33
przez letek
Witam samochod zostal porzadnie wyszarpany zbieznosc sprawdzona i wszystko ku mojemu zdziwieniu jest jak najbardziej ok. Jak juz pisalem zmienilem kola i po przejechaniu sie po suchym idzie jak po sznurku sprawdzany do 180 dalej sie balem bo prawie zaczalem glowa w dach walic takie byly wyboje:) pozniej byla wizyta u wulkanizatora zdejecie moich toyo a raczej ich resztek i na wywazarke felgi sa zajebiscie pogiete golym okiem widac jakie maja bicie. Sprawa zalatwiona teraz tylko 50zl za szt prostowania zalozyc nowe oponki i znow latac hehe dzieki za pomoc szkoda ze nikt nie zgadl, taka blachostka a tyle nerwow pozdrowienia