Strona 1 z 1

Sprężyny oryginalne, czy może inne???

PostNapisane: 2007-06-18, 16:54
przez tomex
Mam dylemat i wielka prośbę do forumowiczów !!
Zacznę od tego że pękła mi jedna z sprężyn (przód, seria), i zastanawiam się czy kupić odpowiednik serii (nowy komplet), jakieś używki, czy może coś w stylu -30mm, dodam tylko iż mam Hanie w pełnej serii więc stoi na kołach naprawdę wysoko (cross-country), i chętnie bym ją obniżył i kupił sprężyny -20mm, lub -30mm, lecz boje się o to czy nie zajadę moich seryjnych amortyzaorów, których póki co nie będę wymieniał, bo narazie słabo stoję finansowo, a oryginalne amortyzatory są w naprawdę dobrej kondycji.
Doradzcie czy kupić:
używki w dobrym stanie (nie przepłacać),
nówki sprężyny (odpowiedniki serii),
jakieś obniżające -20mm, lub -30mm ( które nie zajadą mi oryginalnych amorów),
czy może poczekać dozbierać kasę na cały komplet porządnego zawiasu (amory plus sprężyny),a póki co dać używki lub znośne seryjne.
Pozdrawiam i doradźcie bo już sam nie wiem :poklony:

PostNapisane: 2007-06-18, 16:58
przez Dawca44
Po mojemu -30/-35... coś w tym stylu, wygląda ładnie a amorów nie dowala aż tak tragicznie. Ale jechałeś moim autkiem z zawiasem -35 i wiesz jaka jest jego twardość ;) Na zadowolonego nie wyglądałeś :rotfl: Lecz to wszystko kwestia przyzwyczajenia...

PostNapisane: 2007-06-18, 17:20
przez Malcolm Feth
jak juz zmienaisz wszystko to kup tak -30... smiga sie na tym na seryjnych amorach i jest ok... jest to w granicach zniesienia przez normalnego czlowieka, troche twardziej, troche mocniej buja, ale autko ladniej sie prezentuje (optimum)

poszukaj sprezyn H&R, Eibach.. cos w tym stylu..... i kupuj TYLKO NOWE
sie keidys wladowalem w uzywki i potem bardzo tego zalowalem. bo byly zajezdzone, baaaa nawet widzialem fotki crxa w ktorym te sprezyny wygladaly git.. ale u mnie - tragedia....

wiec tylko nowe i kupuj okolo -30mm
powinno byc wszystko ok

a potem, jak ci amorki umra, to sobie zmienisz na jakies sportowe i bedziesz juz mial komplet.... sensownie na raty :)