Strona 1 z 1

Skrzynia biegów odmówiła posłuszeństwa

PostNapisane: 2009-12-02, 19:55
przez wojtas-07
Witam . Parę dni temu wyjeżdzając z domu, przeciągnołem troszeczke honde, wrzucam szybciutko 2 , zaraz po wrzuceniu 2 próbuje wrzucic 3, a tu nie miłe zaskoczenie bieg nie wchodzi. Zwolniłem i próbuje się rozpędzic a tu już na biegu samochód nie jedzie. W ogóle przestał reagowac na gaz. Także do domu te kilka metrów musiałem samochód do pchac , Proszę o pomoc co mogło się stac ze skrzynią ?

PostNapisane: 2009-12-02, 20:01
przez marekcrx
moim zdaniem to nie skrzynia a sprzęgło zdechło :szok:

PostNapisane: 2009-12-02, 22:31
przez mr073k
jak Ci ciezko chodzi lewarek, i biegi nie wchodza, do tego olej puscila to rozsypal Ci sie dyfer, jak wchodza wszystkie biegi lekko, tak jak wczesniej, to sprzeglo :)

PostNapisane: 2009-12-02, 22:48
przez dymek1988
jak wrzuciles bieg i dodales gazu to obroty rosly a nie przyspieszal to sprzeglo padlo

PostNapisane: 2009-12-02, 23:34
przez Baca
Mi na przyklad odkleiła się okładzina sprzęgła w jednym miejscu i efekt był taki jak u ciebie. A jak chodzi ci pedał sprzęgła? normalnie? czy jakoś tak "inaczej :) "??

PostNapisane: 2009-12-02, 23:36
przez Kaspol
albo zerwalo okladzine albo roznicowy poszedl

PostNapisane: 2009-12-18, 16:24
przez wojtas-07
Jednak to skrzynia, różnicówkę rozwaliło.

PostNapisane: 2010-07-30, 15:49
przez Macioo
Odgrzebuje kotleta...
Juz od jakiegoś czasu biegi dość cięzko wchodziły, ale tłumaczyłem to short shiftem. Dzis na swiatłach podczas ruszania zdechł napęd.. początkowo wydawało mi sie ze przegub, po wbiciu biegu i puszczeniu sprzęgła auto nie ruszało. Podczas holowania wrzuciłem 3 i silnik zdusiło(zgasiło silnik). Prędkosciomierz też zdechł, po podjeździe pod dom wrzuciłem bieg i podczas puszczania odczuwalne bylo tylko dławienie silnika i smród palonego sprzęla.
Domyslam sie ze to skrzynia, ale co konkretnie? mechanizm róznicowy?

PostNapisane: 2010-07-30, 16:00
przez dymek1988
jesli juz tak myslisz ze srkzynia to zdejmij i zobacz sprzeglo :razz: pozniej patrz gorsze scenariusze :blee:

PostNapisane: 2010-07-30, 16:02
przez Macioo
dymek1988 napisał(a):jesli juz tak myslisz ze srkzynia to zdejmij i zobacz sprzeglo :razz: pozniej patrz gorsze scenariusze :blee:


bez zdejmowania, na logike.. licznik działa , gdy padnie sprzęgło.

PostNapisane: 2010-07-30, 16:06
przez dymek1988
Ahh no tak zapomnialem

PostNapisane: 2010-07-30, 18:36
przez PifPafSratatata
różnicówka sie rozsypała. sprawdź obudowe czy nie pekła gdzies i nie zgubiłeś z niej oleju, bo moja kilka dni temu na starcie z bmw 325 spod swiateł tylko trzasła i sie rozpołowiła prawie sama i dodatkowo sobie zrobiła wentylacje trzema dodatkowymi otworami :nieok: i stałem tak jak taki bidulek, a pod Hania jedna wielka plama oliwy :cry: