Strona 1 z 1

Odprężenie silnika uszczelką głowicy czyli tanie dmuchanie

PostNapisane: 2013-09-03, 21:10
przez Głodny
Czy ktoś z Was ma doświadczenie z odprężeniem silnika poprzez zastosowanie grubszej uszczelki pod głowicę? Pomysł zrodził się podczas myśli zakupu uszczelki z półki Elringa, gdzie koszta wahają się w okolicach 100-150zł, natomiast firmy specjalizujące się w dorabianiu uszczelek pod głowicę za wykonanie uszczelki na wzór o dowolnej grubości mogą wykonać taką usługę za 100-200zł. Jednocześnie jest to prosty sposób na odprężenie silnika pod turbo dzięki czemu przy niezakutych silnikach nie będziemy musieli stawać na magicznym 0.5, 0.6b.

Czy ktoś z Was bawił się w przeliczenia jaki stopień sprężania jesteśmy w stanie uzyskać stosując grubszą uszczelkę o konkretnej wartości (seria 1,2mm)? Jakie doładowanie na niezakutym odprężonym poprzez uszczelkę silniku można uznać za bezpieczne?

Są za i przeciw, taki tema przyda się dla osób chcących uzyskać 'więcej' niższym kosztem.
Zapraszam do dyskusji.

PostNapisane: 2013-09-03, 21:38
przez atom1
gdyby to bylo takie latwe i proste kazdy by walil grubsza uszczelke i dmuchal bara :-) sama uszczelka jest wazna ale metalowe wytrzymuja i po 0.8, bardziej chodzi tu o uklad korbobo tlokowy i temperatury jakie wytrzymuja kute graty

PostNapisane: 2013-09-03, 21:48
przez Głodny
Po zastosowaniu grubszej uszczelki i odpowiednim strojeniu EGT nie powinno znacząco wzrosnąć, z przypadkiem rozpuszczonych tłoków ciężko się spotkać bez hardcorowego dmuchania. Problemem są seryjne korby, które to wyższe doładowania ciężko znoszą, (z którymi niestety mam niemiłe doświadczenie - gną się jak gałęzie brzozy i trzaskają jak spruchniałe drewno). Jednak nie o tym mowa. Dążę do poznania jakiejś bezpiecznej granicy doładowania (mowa o D serii) po zastosowaniu uszczelki pod głowicę o konkretnej grubości pozostając przy seryjnym układzie korbowo tłokowym. Być może ktoś z Was robił jakieś konkretne przeliczenia bądź stosował to w praktyce.

PostNapisane: 2013-09-03, 22:09
przez c00li
Jak chcesz przeliczenia, to polecam: http://www.zealautowerks.com/dseries.html
Wybierasz (lub wpisujesz ręcznie) blok, wał, tłoki, korbowody, ile splanowane i jaka grubość uszczelki i dostajesz wynik. 1 cal to 25.4mm, 1mm = 0,039 cala.

PostNapisane: 2013-09-04, 16:11
przez Głodny
Pojawia się pytanie, jaki jest orientacyjna bezpieczna górna granica stopnia sprężania w doładowanym silniku (mowa o D serii)?

PostNapisane: 2013-09-04, 16:17
przez c00li
Dobre pytanie. Generalnie kiedyś silniki doładowane fabrycznie miały stopień sprężania coś około 8:1. Mniej obciążenia układu korbowo-tłokowego w suwie sprężania, a więcej pracy wykonuje sprężarka.
Obecnie, jeżeli dobrze kojarzę, to stopień sprężania jest wyższy w doładowanych silnikach (oczywiście cały czas mowa o benzynowych) i np. TSI od VW ma 10.0:1.
Ile wytrzyma Honda? Hmmm, 9.6:1 + turbo na 0.6 bara wytrzymuje ;)

PostNapisane: 2013-09-04, 16:29
przez przema72
ja miałem 1.2bara przy 9.8:1

PostNapisane: 2013-09-04, 19:02
przez Tomek11
przema72 na jakich tlokach i korbach???

PostNapisane: 2013-09-04, 19:35
przez przema72
w b18 ;)

PostNapisane: 2013-09-04, 21:00
przez Głodny
przema72, seryjne korby i tłoki B18? Imponujący wynik, jak dużo bezproblemowego śmigania?
Moje D16 po remoncie (uszczelnienie, panewki) czyli zdrowy silnik znosił doładowania rzędu 0.9b, około 2tyś na tym doładowaniu prześmigane (bez upalania, normalna dynamiczna jazda z turbo 8)


Seryjne D16 ma stopień sprężania około 9.5:1. Po zastosowaniu grubszej uszczelki powinniśmy dać radę zejść sporo poniżej dziewięciu. Co za tym idzie możliwość bezpieczniejszego ładowania większej ilości powietrza w dolot. Pytanie pojawia się do jakiej granicy? Jeśli 9.5:1 ogarnia 0.6b.