Strona 1 z 1

Nie opala po wymianie rozrządu:( b16a2

PostNapisane: 2012-12-20, 17:34
przez talerz
Witam.
Mam problem z odpalenie b16A2 po wymianie rozrządu. Wymieniałem go sam ale zrobiłem znaki na starym pasku i przeniosłem go na nowy. Rozrządu nie blokowałem. Dodam że oznaczenia na pasku robiłem jak oryginalne znaki były w prawidłowych położeniach.
Wszystko robiłem bez odpinania aku. i zajęło mi to ok 2 tyg. po tym czasie padł aku. Kiedy podłączyłem prostownik na podpiętych klemach ( kolejny błąd ) włączył się alarm i zaczął dziwnie wyć. Teraz po naładowaniu aku. auto nie chce zapalić.
Po wykręceniu świec są całe w paliwie. Jak sprawdzam świece przykładając ją do silnika to nie ma iskry. Kiedy rozebrałem aparat to po przekręceniu stacyjki do palca dochodzi cały czas napięcie ale już po jego złożeniu na końcach przewodów napięcia brak:(

Czy mogło się coś spalić jak podłączyłem prostownik bez odpinania klem?
Czy nagle się zepsuły przewody od stania?

Naprawdę małe są szanse że źle złożyłem rozrząd. Ale jeśli ktoś zna się na rzeczy i uważa inaczej to proszę o pomoc.
Bo chyba gdybym przestawił rozrząd to chyba iskra na świecach by była tylko nie wtedy co trzeba?
Z góry dzięki za pomoc

PostNapisane: 2012-12-20, 21:47
przez dawidcrx2
jak rozrzad ok to mysle ze tan alarm Ci cos zblokowal,

PostNapisane: 2012-12-20, 22:03
przez M!R@S
jeśli alarm nie ma nic z aparatem zapłonowych to może cewka niedomaga i iskra pojawia się tylko w aparacie ? Ładowanie aku bez odpinania nic nie szkodzi, ja tak mam często i jakoś już kupe czasu latam. Celowałbym jednak w wine aparatu lub alarmu

PostNapisane: 2012-12-20, 22:42
przez atom1
albo padl komp po podlaczeinu prostownika na klemach (maloprawdopodobne)

na moje alarm odcina zaplon bo ustawil sie w tryb kradziezy cyco

PostNapisane: 2012-12-20, 23:16
przez pasta725
Jak może komp czy aku czy cokolwiek innego paść na podłączonych klemach jak istnieją urządzenia zwane "rozruch" które podpinasz na założone na aku klemy i odpalasz furę jak jest rozładowany, wtedy dostaje dużo większe kopnięcie niż od prostownika.

Też obstawiam zapłon.

PostNapisane: 2012-12-20, 23:39
przez talerz
No to będę musiał coś z tym alarmem pogrzebac bo kiedyś było w nim odcięcie zapłonu ale to odłączyłem.
Tylko zastanawia mnie fakt dlaczego po włączeniu stacyjki na palcu jest napięcie a kiedy kręcę rozrusznikiem to na wej przewodów już go nie ma.

PostNapisane: 2012-12-21, 00:58
przez atom1
no wlasnie dlatego ze odcina ci zaplon :-))))

dostarcz plusa bezposrednio z aku do aparatu i iskra zapewne wroci

PostNapisane: 2012-12-21, 10:33
przez talerz
A jak dostarczyć plus bezpośrednio do aparatu skoro tam wchodzi chyba z 15 przewodów?

PostNapisane: 2012-12-21, 11:12
przez M!R@S
w czym jeden tylko plusowy :P i to w kostce z 2ma kablami o kolorku czerwonym :P heh

Co do spalenia się czegokolwiek to są od tego bezpieczniki i to one w pierwszej kolejności lecą, wystarczy odwrotnie klemy podłączyć i przetestować, mój reks naprawdę dużo przeżył grzebania i nadal wszystko jest ok. Mi to wygląda na padniętą cewkę lub uszkodzoną kopułkę bo iskra niedomaga... może masa słaba ?

PostNapisane: 2012-12-21, 17:34
przez talerz
Znalazłem ten przewód u mnie był koloru czarnego z żółtym paskiem. Jednak iskry nie ma nadal. :zaskoczony:
Takie proste pytanie - skoro napięcie dochodzi do palca to kiedy kręcę rozrusznikiem powinno pojawiać się kolejno na wszystkich przewodach?

PostNapisane: 2012-12-21, 21:29
przez atom1
tak, znaczy cewka padla albo jest odlaczona

PostNapisane: 2012-12-22, 15:56
przez talerz
A jest jakiś sposób żeby sprawdzić cewke?