Strona 1 z 2

DEmontaż LPG samemu

PostNapisane: 2012-10-09, 22:57
przez pirul
Siemanko. W najbliższym czasie mam zamiar wymontować gazowość z zimowego pierda z kilku powodów, m.in. dlatego, że na wiosnę kończy się ważność butli i nie będę inwestował w nową, stan całej instalacji idealny raczej nie jest, a silnik już ma dość tego smrodu co się czuje szczególnie po przełączeniu na cywilizowane paliwo, chociaż nie powiem bo jak mi na stacji pan napierdział do butli za 60pln to jeździłem cały tydzień do domu z Krakowa i z powrotem :rotfl2:

W każdym razie szukałem w googlach co i jak, generalnie nie wygląda to na skomplikowany zabieg tym bardziej, że to zwykła 10letnia instalacja pod gaźnik ale mimo wszystko chciałbym to zrobić jak należy i się przy okazji nie zabić :ok: Rzecz, która mnie najbardziej intryguje to butla i sposób jej demontażu - wiem, że mam wyjeździć gaz do zera i później zakręcić ręczne zawory w butli, odkręcić przewody i wyjąć butlę z auta ale jak później wypuścić końcówkę smrodu z butli skoro będzie zamknięty elektrozawór? Jest tam od tego osobny kurek? Ktoś to już kiedyś robił? Poratujcie bo początkiem listopada będę miał czas w weekendy to wyjmę trochę złomu z biednego staruszka żeby mu było nieco lżej na ostatnich kilometrach w życiu :)

PostNapisane: 2012-10-09, 23:37
przez atom1
no panie , a po co chcesz spuszczac ten gaz? mozesz nie wyjezdzac i odpiac i olac :-) mozesz wyjezdzic, potem zakrecic..i wyjac, a potem podac plusa na przekaznik i odkrecic zawor i wyleci :-) albo- odkrecic caly zawor delikatnei na tych imbuusach i niech sobie leci, nic ci nie wybuchnie ani sie nie otrujesz

reszta to pikus jak na gazniku wystarczy zdjac elektrozawor z przeowdu paliwowego i reszte ustrojstwa odlaczyc i ma chodzic :-))

PostNapisane: 2012-10-09, 23:42
przez M!R@S
Jeśli to na monowtrysku to uwalniasz przepustnice, dajesz inne węże od wody bo gazolog jest podgrzewany, przewody po prostu odkręcasz a co ma wylecieć to se wyleci (nie wybuchniesz) i wywalasz co się da, ja nie myśląc się tego pozbyłem z pierwszego reksa, zabieg na około 3h, a na badaniu technicznym mówisz że się pozbyłeś i wbija że go nie ma

PostNapisane: 2012-10-09, 23:59
przez atom1
nie wiem czy tak mowisz i ci zdejmie- wydaje mi sie ze trzeba jakis kwit miec na demontaz u diagnosty, a jak nie u diagnosty to na pewno w WK musisz miec ze stacji albo z zakladu gazowniczego zeby wypisac z dowodu

PostNapisane: 2012-10-10, 23:12
przez pirul
Kwestia papierów jest wiadoma, trzeba jechać na osobne badanie na stację okręgową po kwit za 82pln żeby pan zajrzał do bagażnika i stwierdził, że gazu "nima". A przegląd techniczny to osobna rzecz. Adnotacje w dowodzie o usunięciu gazu w urzędzie komunikacji robią bez żadnych dopłat. W ogóle chyba odwiozę na złom razem z tym gazem cały słupek i wstawię coś żywego bo aż się przykro robi jak odpalam rano, a tam jeden huk pod maską...

PostNapisane: 2012-10-10, 23:50
przez sebas
pirul, ten gaz z chęcią przygarnę jak masz oddać na złom :rotfl:

PostNapisane: 2012-10-11, 00:18
przez Vincent
pirul napisał(a): wstawię coś żywego bo aż się przykro robi jak odpalam rano, a tam jeden huk pod maską...

A ludzie twierdzą, że lpg to najlepszy wynalazek XX wieku :D

[ Dodano: 2012-10-11, 00:24 ]
sebas napisał(a):ten gaz z chęcią przygarnę jak masz oddać na złom

Jak bym wiedział ,to kurierem wysłałbym Ci ,bo w zeszłym tygodniu z paska wyleciał cały układ,a w butli było z 20 kg :rotfl:

PostNapisane: 2012-10-11, 01:20
przez sebas
Wy wyrzucacie a ja znam takich co na takich instalacjach jeżdżą :rotfl: butla zawsze się może przydać odpowiednie przerobiona nawet jako dodatkowy zapas do powietrza pod kompresor ;)

PostNapisane: 2012-10-11, 10:25
przez Marker
Kiedys chciałem oddać butle z auta na złom to mi nie przyjeli... zawor byl rozkrecony, ale coś im nie pasowało. Tyle, że było to jakies 7-8 lat temu więc może coś sie pozmieniało a i złom złomowi nierówny ;)

edit:

PS Pirul co to za gablota? :razz:

M.

Re: DEmontaż LPG samemu

PostNapisane: 2012-10-11, 11:13
przez orowiok
pirul napisał(a): wiem, że mam wyjeździć gaz do zera i później zakręcić ręczne zawory w butli


Prawidłowo ma być tak, że zakręcasz zawór i zostawiasz aż samo zgaśnie z braku gazu. Wtedy nie masz ani grama gazu w przewodach. Zostaje tyle co w butli, jak tylko jest szczelna nie ma prawa nic się stać

PostNapisane: 2012-10-11, 11:35
przez M!R@S
a co się stanie od takiej ilości :P ja to na drwala rozwaliłem z nerwów ;P Ja 2 miesiące temu sprzedawałem 8ton złomu i osobno miałem drobnice w czym były 3 butle i bez problemu przyjeli, wszystko przetopią :diabelek:

PostNapisane: 2012-10-11, 22:43
przez pirul
sebas napisał(a):Wy wyrzucacie a ja znam takich co na takich instalacjach jeżdżą :rotfl:


A kto to zamontuje i podbije papier? :szok: Żadna firma się nie podejmie montażu używanej instalacji chyba, że po garażach gdzieś dłubiecie z tym gównem :blee: Poza tym jak mówię, butli się kończy homo w marcu więc albo przedłużenie na 2-3 lata za 220pln albo nową butlę trzeba kupować żeby była ważna 10 lat.

Marker napisał(a):Pirul co to za gablota? :razz:


W ubiegłą zimę było E36, w tym roku padło na bardziej męską furę - CC700 :rotfl2: Niesamowite auto, jakiej części byś nie potrzebował - wszystkie są w sklepie po 15pln :rotfl2:

PostNapisane: 2012-10-12, 00:11
przez -venom-
Nie porównujcie 10 letniej instalacji z pikacento do nowoczesnej sekwencji. Co do butli jeśli to stako to piszesz do producenta i bodajże za 50zł dostajesz nową homologację. Temat demontażu chyba już został wcześniej wyczerpany.

PostNapisane: 2012-10-12, 00:26
przez sebas
pirul, no właśnie bierzesz taką instalację za darmo od kogoś, montujesz do takiego pikaczento czy innego gównianego golfa i ganiasz za pół darmo :P a przegląd itp... sam wiesz jak jest :rotfl:

PostNapisane: 2012-10-12, 20:34
przez atom1
no wlasnie przed przegladem wyciagasz wszystko a potem znow montujesz- al eniestety to nie jest akcja dla tego pana ;)