Strona 1 z 1
gaśnięcie silnika

Napisane:
2012-08-31, 20:44
przez Grzechu85
Witam wszystkich otuż mam pewien problem z obrotami na biegu jałowym, wymieniłem pasek rozrządu pompę i rolkę oraz świece i olej, dodatkowo rozebrałem cały korektor dolotowy i umyłem go bo był bardzo zasyfiony w środku. Rozrząd ustawiłem dokładnie na znaki tak że z odpalenie nie było żadnego problemu do pulki silnik nie osiągnął odpowiedniej temperatury.
Po nagrzaniu silnika jak puszczę pedał gazu to silnik gaśnie, wcześniej nie miałem żadnych takich problemów bo silnik chodził równo i nie gasł tak że może ktoś z was miał podobny przypadek i wie gdzie tkwi problem, może to wina krokowca ale w nim nic nie grzebałem tylko go umyłem i przedmuchałem sprężonym powietrzem.

Napisane:
2012-08-31, 20:49
przez Karol Trelka
słuchaj wymyłes kolektor na połysk wiec podciśnienie i uciag sie zmienił

przy przepustnicy masz taka śrubkę regulacyjna musisz trochę podkręcić obroty i bedzie si ,jak kupiłem fure to było odwrotnie silnik słabo palił wiec wymyłem kolektor i wyregulowałem śruba przy przepustnicy i dodatkowo potencjometrem przy kompie dawke ale sama sruba ci wystarczy


Napisane:
2012-08-31, 20:52
przez Vincent
Wymieniłeś uszczelkę pod kolektorem ssącym?
Wyregulowałeś zawory?
Ustawiłeś zapłon?
Jeżeli tych rzeczy nie zrobiłeś ,to je zrób.Sprawdz ustawienie znaków na rozrządzie.

Napisane:
2012-08-31, 21:09
przez Grzechu85
uszczelki pod kolektorem nie wymieniałem bo była w dobrym stanie za to uszczelniłem ją dodatkowo silikonem, zawory wszystkie ustawiłem na 0,15 z tym że ssące na ciasne 0,15 a wydechowe na luźne, zapłonu nie dotykałem bo nic przy nim nie robiłem a bałem się go ruszać żeby nie przestawić bo później mogło by się pogorszyć silnik wkręca się na obroty jak piła.
a ta śrubka regulacyjna na przepustnicy to która? bo jak miałem rozkręconą to widziałem ją ale już nie pamiętam która to była.

Napisane:
2012-08-31, 22:27
przez pawel84
Taka złota śrubka na górze przepustnicy(nad tą rurą co idzie z filtra) na płaski śrubokręt,napewno znajdziesz jak dobrze poszukasz


Napisane:
2012-09-01, 00:55
przez Vincent
Uszczelkę zaklada się nową.Zawory za ciasno.Zaplon ,po wymianie rozrządu ustawia sie na lampę stroboskopowa.Tej "śrubki"napewno nie wykręcałeś ,to jest dysza do regulacji składu mieszanki.Normalnie po demontażu kolektora ssącego należałoby splanować go do ponownego montażu ,ale to drobiazg:)

Napisane:
2012-09-01, 20:23
przez Grzechu85
Panowie nadal chu...nia sprawdziłem jeszcze raz ustawienie rozrządu i jest w porządku, wszystkie węże podciśnieniowe są w porządku świece nowe kable ok to co jest grane teraz jak mu odrobinę podkręciłem przepustnice to gazuje się i utrzymuje obroty na jakimś 1500 i po chwili obroty falują aż zaczyna szarpać i znowu się gazuję i tak w kółko.
Przeczyściłem kopułkę w środku i palec rozdzielacza ale to nie pomogło bo faluje nadal.
Wydaje mi się że to wina silnika krokowego ale jak go ustawić?? on sam chyba się ustawia??

Napisane:
2012-09-02, 14:08
przez Paco
Grzechu85 napisał(a):Wydaje mi się że to wina silnika krokowego ale jak go ustawić?? on sam chyba się ustawia??
odepnij wtyczke i bedziesz wiedzial czy to on

Napisane:
2012-09-02, 14:21
przez Grzechu85
Odpiąłem i bez niego nie faluje.
Ustawiłem obroty z odłączonym silniczkiem krokowym później wyłączyłem silnik i zresetowałem błąd na komputerze następnie podłączyłem z powrotem silniczek krokowy i odpaliłem silnik żeby ustabilizowały się obroty ale po jakiś 2min znowu to samo falują, nie mam już siły do niego.
Mało tego zauważyłem że silnik jakoś nie równo pracuje tzn. jak by pracował na trzech cylindrach ale kolejno na pracującym silniku zdejmowałem przewody ze świec żeby sprawdzić czy wszystkie cylindry pracują i jest dobrze bo pracują, co to może być??
a co krokowca to do chwili umycia kolektora silnik pracował bez zarzutu to przez samo mysie by się zepsuł krokowiec??

Napisane:
2012-09-02, 14:30
przez Michalll_1991
pewnie krokowy albo gdzies nieszczelnosc w dolocie miedzy przepustnicą a slupkiem

Napisane:
2012-09-02, 16:40
przez Grzechu85
falowanie już zażegnane krokowy jest ok za to zauważyłem że jeden mały wężyk na górze przepustnicy był luźny zdjąłem go a tu pęknięty wzdłuż odciąłem kawałek wlazł ciasno i jak ręką odjął. Ale to nie koniec niespodzianek silnik nadal nie równo pracuje tzn. jak by ciężarówka ma nie równy warkot, jak powinny być ułożone przewody WN który gdzie niech ktoś mi powie bo może coś zamieniłem albo jednak któryś przewód kaput.