Strona 1 z 4

Zawór upustowy przy kompresorze

PostNapisane: 2012-08-29, 10:26
przez Kokor
Mam takie pytanie na które nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Czy przy kompresorze ze sprzęgłem jest potrzebny zawór upustowy przy założeniu że kompresory wyłącza się przy zamkniętej przepustnicy a właściwie nawet trochę przed jej pełnym zamknięciem. Z tego co sobie wymyśliłem to z przeładowaniem nie będzie miał raczej do czynienia bo nie da rady więcej niż te 0,6 bara a więc problem jest tylko w momencie zamknięcia przepustnicy a wtedy mamy już rozłączone sprzęgło i opory kompresora powinny go wyhamować. Czy ktoś może potwierdzić moje przypuszczenia lub przedstawić jakieś argumenty na to że zawór upustowy jest potrzebny w takim setupie

PostNapisane: 2012-08-29, 11:14
przez Adi1990
Pytanie do Przema72 lub sebasa na pewno Ci odpowiedzą i dobrze wytłumaczą;)

PostNapisane: 2012-08-30, 21:37
przez Kokor
No na prawdę nikt na forum nie wie , czy może kiepsko przelałem myśl na tekst a może jest to oczywiste w takim razie proszę podeślijcie jakieś linki żebym też mógł się dowiedzieć.

PostNapisane: 2012-08-30, 21:48
przez atom1
musi byc bov nawet jak rozlacza sprzeglo

PostNapisane: 2012-08-30, 22:07
przez Kokor
atom a możesz to jakoś uzasadnić. Wiem że wszyscy tak robią ale chce wiedzieć po co?

PostNapisane: 2012-08-30, 22:09
przez atom1
no wlasnie po to zeby nie obciazac kompresora tym co zostaje w dolocie, przynajmniej ja to tak rozumuje :-) i tak tez jest w turbo

PostNapisane: 2012-08-30, 22:27
przez emg
jest jeszcze coś takiego jak półgazy, wtedy kompresor również pompuje. Poza tym włączanie się i wyłączanie kompresora w czasie jazdy przy wyższych obrotach może być mało komfortowe. Pytanie po co chcesz tak robić, kombinować z załączaniem kompresora itd itp.

PostNapisane: 2012-08-30, 22:34
przez Kokor
emg przy pół gazie faktycznie pompuje ale cały czas stałą wartość (przynajmniej tak powinien działać kompresor w odróżnieniu od turbo które faktycznie na pół gazie może przez chwile ładować więcej niż potrzeba). O komforcie chyba nie będziemy tu dyskutować bo nie jest on dla mnie ważny a co do włączania i wyłączania to właśnie od tego jest to sprzęgło :) i w mercu tak właśnie działa

PostNapisane: 2012-08-30, 23:08
przez emg
nie chodziło mi o samo sprzęgło, bo to jest jasne, tylko w jakich warunkach je włączysz, wyłączysz. Co do komfortu to spróbuj kiedyś manualnie guziczkiem wyłączyć przy odpuszczaniu gazu i włączyć przy dodawaniu. I co na to powie Twój układ korbowy ;)

PostNapisane: 2012-08-30, 23:54
przez sebas
Jak nie będzie bova to szybko zajeździsz kompresor bo będzie pracował pod dużym obciążeniem. Na pół gazie jak wyżej wspomniano będzie ładował na siłę powietrze, którego nie będzie jak upuścić. Do tego będziesz miał problemy ze spadającymi złączkami gumowymi itp bo będzie Ci je ciśnienie zrzucało :P Musi być blow off i już :) Rozłączanie ciągłe kompresora gdy nie dodajesz gazu to też bez sensu bo sprzęgło szybko padnie. W ogóle to sprzęgło to tylko po to można używać żeby nie budzić sąsiadów jak w nocy odpalasz i fura chwile na ssaniu chodzi na wyższych wolnych obrotach. Podczas jazdy ma same negatywy - ślizga się przy 0,6 i większego doładowania nie potrafi utrzymać.

PostNapisane: 2012-08-31, 00:13
przez Kokor
Do tej pory myślałem że wydajność kompresora jest ściśle zależna od obrotów. Czyli do puki nie zamknę przepustnicy całkowicie to silnik zużywa dokładnie tyle samo(proporcjonalnie) powietrza ile podaje mu kompresor a wiec ciśnienie doładowania jest stałe i nigdy nie przekroczy maksymalnego wynikającego z przełożenia kół pasowych. Może w takim razie nie rozumiem zasady działania zaworu bov , czy ustawia się go na konkretne ciśnienie po przekroczeniu którego wypuszcza nadmiar czy też na różnice ciśnień przed i za przepustnica?

PostNapisane: 2012-08-31, 00:34
przez Góral
Kokor napisał(a):na różnice ciśnień przed i za przepustnica?


Dokładnie, po to masz wężyk idący od ssaka do BOVa :) W momencie gdy zamyka przepustnicę to w ssaku jest mniejsze ciśnienie niż w dolocie i wtedy otwiera zawór. W innym wypadku w sekundę by Ci rozwaliło dolot/przepustnicę lub jeszcze coś innego :P

PostNapisane: 2012-08-31, 00:40
przez sebas
No właśnie... Bova mogłaby nie być gdyby kompresor był tak jak w JRSC za przepustnicą a nie przed. Jak nie chcesz psykać to zawsze możesz założyć DV i wpuścić upuszczane powietrze z powrotem przed kompresor do dolotu.

PostNapisane: 2012-08-31, 01:03
przez Kokor
no dobra jedna rzecz wyjaśniona wiem jak działa bov :) . A co z liniowością działania kompresora skąd miał by się wziąć nadmiar powietrza w dolocie skoro jak silnik zwalnia to kompresor też a co za tym idzie podaje mniej powietrza.

PostNapisane: 2012-08-31, 01:26
przez emg
kompresor zwalnia, pompuje coraz mniej powietrza, ale silnik zwalnia i też potrzebuje mniej. I robi się nadwyżka, która jest wypuszczana przez bov/dv